Ognisko koronawirusa w Łódzkiem. Miasto przywraca obostrzenia!
fot. adobe stock

MEN ogłasza 3 modele nauczania oraz izolatki w szkołach

Izolatki dla dzieci z podejrzeniem koronawirusa, 3 modele nauczania, dzieci z podejrzeniem grypy lub przeziębieniem zostają w domu – tak będzie wyglądała szkoła po 1 września, kiedy dzieci wrócą do tradycyjnej nauki. Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski przedstawił w środę trzy warianty nauczania, które mogą zostać wdrożone w trakcie pandemii koronawirusa.
Agnieszka Majchrzak
Ognisko koronawirusa w Łódzkiem. Miasto przywraca obostrzenia!
fot. adobe stock
Powrót dzieci do ławek szkolnych po wakacjach jest już przesądzony, jednak wobec ogromnej liczby nowych przypadków zakażenia koronawirusem resort edukacji opracował kilka wariantów, aby ustrzec dzieci i nauczycieli przed ryzykiem zachorowania na COVID-19. Oto ich szczegóły.

Nauczanie stacjonarne w reżimie sanitarnym

Piontkowski poinformował, że w roku szkolnym 2020/2021 w większości szkół będzie wznowione nauczanie stacjonarne.

„Większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej, która pozwala na to, aby dyrektorzy przygotowywali się do powrotu tradycyjnych zajęć w szkołach" – zapowiedział minister.

Jak wyjaśnił, oznacza to, że w zdecydowanej większości szkół, przedszkoli, żłobków, można przywrócić standardowe zajęcia polegające na bezpośrednim kontakcie nauczyciela z uczniami.

Szef resortu dodał, że jedynie w tych kilku powiatach „żółtych" i „czerwonych", gdzie notuje się najwięcej zakażeń koronawirusem, mogą być dodatkowe obostrzenia.

W „strefie czerwonej" nie będzie można organizować wycieczek szkolnych i imprez masowych w szkołach. Jedna klasa będzie przypadała na jedną salę, tak aby dzieci się nie przemieszczały
Redakcja poleca: Co sądzisz o nieszczepieniu dzieci ? [SONDA ULICZNA]
Dzięki obowiązkowym szczepieniom miliony ludzi nie umierają na zakaźne choroby takie jak gruźlica, czy polio. Ale z drugiej strony wzrasta także liczba rodziców odmawiających szczepienia dzieci. Jakie jest zdanie ludzi? Zobacz!

3 modele nauczania

Minister przedstawił trzy modele nauczania w zależności od stanu zagrożenia zakażeniem się koronawirusem uczniów i nauczycieli:
  • model A polegający na tradycyjnym nauczaniu stacjonarnym,
  • model B to model mieszany, jeżeli w szkole pojawią się przypadki zakażeń koronawirusem,
  • model C – taki, w którym wszystkie zajęcia szkolne w pełni będą odbywały się zdalnie.

Model mieszany będzie wdrażany np. wtedy, gdy poszczególni uczniowie lub ich grupy znajdą się w kwarantannie i wówczas – po pozytywnej opinii inspektora sanitarnego – będą oni zdalnie kontynuowali kształcenie.

Decyzję o wprowadzeniu w placówce kształcenia zdalnego dyrektor szkoły będzie mógł podjąć dopiero po uzyskaniu zgody organu prowadzącego oraz inspektora sanitarnego.

Przerwy mają być tak organizowane, aby uczniowie mieli możliwość zachowania dystansu społecznego. Na przykład na jedną przerwę mogłaby wychodzić tylko część klas. Najlepiej gdyby te przerwy odbywały się na świeżym powietrzu, zalecane jest częste wietrzenia sal.

Dyrektor będzie mógł np. podzielić część klas na grupy, jeśli będzie potrzeba kształcenia mieszanego lub zdalnego. Jedni mogliby się uczyć w szkole, inni zdalnie. „Zakładamy, że nie będzie to jednak trwało zbyt długo, tylko w okresie zagrożenia. Około tygodnia lub dwóch" – zapowiedział Piontkowski.

Dla dzieci przewlekle chorych nauczanie zdalne

Szef MEN poinformował, że kształcenie na odległość będzie organizowane dla dzieci z chorobami przewlekłymi. Muszą mieć zaświadczenie lekarskie, że ich choroba może być jeszcze bardziej niebezpieczna w przypadku kontaktu z osobami zarażonymi koronawirusem i że jest wskazanie medyczne, aby ograniczyć kontakt z rówieśnikami.

„Uczeń, który będzie miał tego typu zalecenie, to nie powinien np. chodzić do sklepu, wyjeżdżać na wakacje i leżeć na plaży, nie powinien być na boisku" – zastrzegł minister Piontkowski.

Podkreślił, że taka opinia lekarska będzie miała także swoje dalsze konsekwencje i będzie w bardzo mocny sposób ograniczała swobodę poruszania się tego ucznia. To oznacza, że rodzic powinien się poważnie zastanowić, czy w każdym przypadku powinien usilnie zabiegać o taką opinię.

Izolatka w każdej szkole

Główny Inspektorat Sanitarny zarekomendował, aby w każdej szkole była izolatka.

„Rekomendujemy, żeby każda placówka miała dedykowaną izolatkę, w której dziecko z objawami mogło przebywać odseparowane od pozostałych uczniów" – powiedziała obecna na konferencji prasowej zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Izabela Kucharska.

GIS zaproponował także, aby dziecko, u którego rodzic zaobserwuje objawy grypopodobne, pozostało w domu i odbyło konsultację z lekarzem.

Co zrobić z dzieckiem z podejrzeniem koronawirusa?

Inspektor Kucharska wyjaśniła, że dziecko z podejrzeniem koronawirusa będzie przebywało w izolatce do czasu podjęcia decyzji, jakie następnie podjąć kroki. Będzie miało zmierzoną temperaturę i w zależności od jej wyników, w konsultacji z rodzicami, podejmowana będzie decyzja, czy może kontynuować naukę, czy też powinno być odebrane ze szkoły.

Źródło: radiozet.pl

Zobacz także: 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 10 głosy

Zobacz także

Popularne tematy