GRY

Warszawa: kilka tysięcy dzieci nie dostało się do przedszkoli, najbardziej poszkodowane 3-latki

Takie są wyniki pierwszego etapu rekrutacji do przedszkoli w Warszawie. Na pocieszenie: miejsca jeszcze są, ale w lokalizacjach często znacznie oddalonych od domu.

4 tysiące dzieci nie dostało się do przedszkoli
fot. AdobeStock
Jak jest tego przyczyna? Władze stołecznego ratusza winią za to rządzące PiS, które wycofało się z reformy nakazującej sześciolatkom pójście do pierwszych klas szkoły podstawowej, w efekcie czego przedszkola są za małe jak na ilość dzieci, którymi opiekują się.

3,8 tysiąca maluchów czeka na swoje miejsce

Zakończył się pierwszy etap naboru do przedszkoli, który w Warszawie trwał przez marzec i prawie cały kwiecień. Wiadomo, że na tym etapie zapisów, do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych przyjęto blisko 19 tysięcy dzieci. To 83 procent wszystkich zgłoszonych dzieci. W sumie ponad 3,8 tysiąca maluchów ciągle czeka na miejsce. Przepisy są tak skonstruowane, że dzieci muszą otrzymać miejsce w placówce, ale z pewnością nie będzie to już przedszkole, o które najbardziej zabiegali ich rodzice.

Najbardziej poszkodowany jest najmłodszy rocznik, czyli 3-latki. Do przedszkola wybranego przez rodziców nie dostał się co piąty maluch. Część przedszkoli w ogóle nie prowadziła naboru dla najmłodszej grupy przedszkolaków. Komentatorzy uważają, że to efekt wycofania się przez PiS z tzw. reformy sześciolatkowej zakładającej, że wszystkie dzieci w tym wieku idą obowiązkowo do klas pierwszych.

Minister edukacji Anna Zalewska dała w tej sprawie rodzicom wolność wyboru, zapowiadając, że sześciolatki mają prawo zostać w macierzystym przedszkolu i jeśli rodzice nie chcą, to nie muszą przenosić dzieci do oddziałów przedszkolnych urządzanych w szkołach przez samorządy.
Redakcja poleca: Czy uważasz, że łatwo jest zapisać dziecko do żłobka i przedszkola? [SONDA ULICZNA]
Zapytałyśmy przechodniów, czy uważają, że łatwo jest zapisać dziecko do żłobka lub przedszkola. Jesteście ciekawi odpowiedzi? Zobaczcie sondę!

"Fatalna zmiana w oświacie"

"Gdyby nie ta fatalna zmiana w oświacie, w ogóle nie byłoby tematu braku miejsc w przedszkolach" – komentuje wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za edukację Włodzimierz Paszyński. Ale zapewnia, że mimo trudnej sytuacji samorządy wypełnią swój obowiązek i "wszystkie dzieci będą miały zapewnioną edukację przedszkolną".

"Ale odbywa się to ogromnym wysiłkiem i niestety prowadzi do obniżenia standardów w przedszkolach" - mówi Paszyński. Jak podaje, trzeba np. rezygnować z sal rekreacyjnych, które są przeznaczane dla nowych oddziałów, tak aby wygospodarować miejsca dla przedszkolaków.

Władze Warszawy liczyły, że uda się przekonać rodziców sześciolatków do wysłania dzieci do klas pierwszych lub do zerówek, funkcjonujących już w szkołach. Niestety taki efekt udało się osiągnąć tylko w dzielnicy Wola, gdzie wielu rodziców dało się namówić na zerówki. W skali całego miasta efekt jest mizerny: więcej niż połowa rodziców sześciolatków - ponad 8 tysięcy dzieci — zostawiła je w przedszkolu. Niektórzy rodzice decydowali się na taki krok licząc na to, że otrzymają dodatkowe punkty w rekrutacji młodszego dziecka (tzw. punkty za rodzeństwo w jednej placówce).

Urzędnicy uspokajają rodziców, że rekrutacja trwa nadal i teraz będzie jej etap uzupełniający. Zgodnie z harmonogramem, 13 czerwca zostanie opublikowany wykaz wolnych miejsc w przedszkolach. Od tego dnia aż do 18 czerwca będzie możliwość zapisu w systemie rekrutacyjnym. Ostatecznie 22 czerwca zostanie opublikowana lista dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych. Dla tych dzieci, które nadal nie będą miały swojego miejsca w przedszkolu, przewidziano jeszcze jedną datę - 31 sierpnia będzie można sprawdzić w systemie rekrutacyjnym pozostałe wolne miejsca w przedszkolach.

Trzeba także pamiętać, że 7 maja, kiedy zostaną opublikowane listy dzieci przyjętych i nieprzyjętych do przedszkoli publicznych, rozpoczną się procedury odwoławcze. A to oznacza, że rodzic ma 7 dni od dnia opublikowania listy na ewentualne wystąpienie do komisji rekrutacyjnej z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia odmowy przyjęcia dziecka. Od jego otrzymania masz kolejne 7 dni na wniesienie do dyrektora przedszkola odwołania od rozstrzygnięcia komisji rekrutacyjnej.

Skąd wezmą się miejsca?

W Warszawie wolnych jest ponad 3,1 tysiąca miejsc w przedszkolach - głównie w przedszkolach w "starych" dzielnicach miasta albo szkołach, gdzie urzędnicy organizowali sale dla najmłodszych, np. w likwidowanych gimnazjach. A także w tych przedszkolach, na które rodzice stawiali w drugiej kolejności, rezerwując je na wszelki wypadek, ale ostatecznie z nich zrezygnowali.

Dzielnice przeprowadzają konkursy na miejsca w przedszkolach prywatnych. Część przedszkoli jest rozbudowywana, w niektórych adaptuje się pomieszczenia na sale dla dodatkowych grup dzieci. Wszystko po to, aby burmistrzowie mogli wskazać miejsca dzieciom, które nie dostały się do żadnego przedszkola. Pismo przyjdzie do każdej rodziny i każde dziecko dostanie miejsce. Nie każde będzie jednak odpowiadać rodzicom np. z uwagi na lokalizację.

A czy wy możecie już odetchnąć z ulgą, bo wasze dziecko dostało się do przedszkola, o które zabiegałyście? Podzielcie się swoim doświadczeniem w komentarzach!

Źródło: wyborcza.pl Warszawa

Zobacz też:
 
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwiąż Quiz

Witajcie, wakacje!