GRY
 
 

Czym zająć dziecko podczas zakupów?

Sklep to nie jest miejsce przyjazne dzieciom. Zbyt dużo impulsów może obniżać ich samopoczucie. Stają się marudne, domagają się twojej uwagi. Czym je zająć podczas zakupów? Poznaj sposoby innych mam.

Dziecko na zakupach
fot. © Dron - Fotolia.com
Supermarkety zawsze mnie przygnębiały. Od "dużych" sklepów sto razy bardziej wolę zakupy w lokalnych, osiedlowych sklepikach, gdzie mogę porozmawiać przez chwilę z panią z warzywniaka, pożartować z panem ze sklepu z pysznymi serami.

Gdy mój syn był mały, robiłam wszystko, by nie zabierać go ze sobą do supermarketu na zakupy. Niestety nie zawsze się to udawało. Choć synek był bardzo grzeczny, a ja starałam się maksymalnie skracać czas pobytu w sklepie, czasami zdarzało się, że mały zaczynał marudzić. Głośna muzyka, mnóstwo ludzi wokół – zbyt dużo impulsów pogarszało jego samopoczucie (moje zresztą też).  

Starałam się skupiać jego uwagę na sobie, angażować w zakupy (bierzemy czerwone czy zielone opakowanie?), ale i tak miałam poczucie, że powinnam zamienić alejki sklepowe na alejki parkowe.
Każde wyjście wymagało ode mnie kreatywności – zastanawiałam się, jak wypełnić dziecku czas podczas zakupów. Często korzystałam z podpowiedzi innych mam.

Poniżej kilka sprawdzonych pomysłów na względnie spokojne zakupy z dzieckiem (maksymalny czas 20-30 minut).

Koraliki z cheeriosów lub worek z przekąskami

Wybierając się z dzieckiem do sklepu, możesz przygotować dla niego przekąskę w postaci korali z cheeriosów lub innych chrupek. Aby ją przygotować, wystarczy nawlec chrupki na sznurek, a następnie związać jego oba końce. Gdy dziecko zacznie marudzić, możesz mu takie korale zawiesić na szyi. To na kilka-kilkanaście minut zajmie jego uwagę.
Inną opcją jest worek/pudełko z niespodzianką, czyli opakowanie z ciasteczkami w różnym kształcie. Dziecko sięgając po nie za każdym razem będzie miało niespodziankę. Te sposoby co prawda mogą pokrzyżować nasze plany obiadowe, ale z pewnością są skutecznym "wypełniaczem" czasu.

Zobacz pomysł Raising Miss Matilda:

 

So when I'm out and about I normally try and schedule in Matilda's lunch as we go. But there are times when its not...

Posted by Raising Miss Matilda on 25 marca 2014

Zobacz także: Sklepowa awantura - jak jej uniknąć na zakupach z dzieckiem

Redakcja poleca: Co się dzieje w 40. tygodniu ciąży? [WIDEO]
Masz ochotę krzyczeć jak Rachel w serialu "Przyjaciele": Wyciągnijcie je ze mnie! Czy jesteś zupełnie spokojna i raczej wolałabyś odsunąć poród w czasie? Najważniejsze jest teraz dziecko. Maluch jest wielkości dużej dyni i już właściwie szykuje się, by Cię poznać! A czy Ty wiesz jak rozpoznać początek akcji porodowej?
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Kanapkowe wariacje i inne kuchenne inspiracje

Uwaga! Idzie mróz!