sześcioraczki i fala hejtu
fot. screen/Facebook szescioraczki_pl_sextuplets

Zawiść hejterów wobec sześcioraczków i ich rodziców - odpowiedź matki w punkt!

Rodzice polskich sześcioraczków otrzymali bardzo dużą pomoc finansową od władz. Niestety zawiść, jaką to wywołało w sieci, jest jeszcze większa. 
Agnieszka Majchrzak
sześcioraczki i fala hejtu
fot. screen/Facebook szescioraczki_pl_sextuplets
Zastrzyk finansowy dla Klaudii i Szymona Marców z Tylmanowej (woj. małopolskie) jest bardzo duży, ale też trudno się temu dziwić. To pierwsze sześcioraczki urodzone w Polsce, a urodzenia takiej liczby dzieci jest fenomenem i zdarza się zaledwie raz na 4,7 miliarda urodzeń na świecie. ​Ale i tak znaleźli się tacy, którym nie w smak jest to, że rodzice sześcioraczków otrzymują tak duże wsparcie finansowe od państwa. 

Pieniądze na rehabilitację dzieci

Rodzice sześcioraczków otrzymali od władz województwa małopolskiego prawie milion złotych. To bardzo duża suma, która ma zabezpieczyć funkcjonowanie rodziny na lata, ale też zapewnić środki na codzienną opiekę nad maleństwami. Dzieci trzeba m.in. regularnie rehabilitować kilka razy w tygodniu, co wynika przede wszystkim z samego faktu, że urodziły się przedwcześnie jako wcześniaki.

„Zapewnienie im odpowiedniej opieki to prawdziwe wyzwanie, dlatego środki w wysokości ponad 919 tysięcy złotych będą przekazane na rzecz rodziny tak, aby rodzice mogli zorganizować dla nich całodobową opiekę" - wyjaśniła z zarządu województwa małopolskiego Marta Malec-Lech.
Redakcja poleca: Czy 500 + jest sprawiedliwie rozdzielane? [SONDA ULICZNA]
Zapytaliśmy przechodniów o to, czy ich zdaniem 500+ jest sprawiedliwie przydzielane i trafia do naprawdę potrzebujących. Z danych rządowych wynika, że programem 500+ objętych jest blisko 4 miliony dzieci. Kasa państwa wydała na ten program ponad 33 miliony złotych.

Zadrość o pieniądze

Informacja o wparciu finansowym rodziców z Tylmanowej wywołała falę hejtu. „Według mnie to przesada z tym milionem zwłaszcza że dostaliście już sporo pomocy finansowej jak i rzeczowej" - napisała jedna z internautek. „No tak, bo nie dość, że kasę mają, to jeszcze im dać" - napisano. W innych wpisach wytknięto, że nie wszyscy rodzice wcześniaków dostają w Polsce pomoc od państwa.

Mama sześcioraczków otrzymała także wsparcie od innych kobiet. „Proszę się nie przejmować opinią ludzi, którzy nie mają pojęcia przez co Państwo przechodzą. Dla mnie ten trud jest niewyobrażalny, bardzo Was podziwiam ❤ najważniejsze są Państwa dzieci i ich dobro i zdrowie. Życzę Wam wytrwałości i siły" - napisała jedna z nich.

„Dobro dzieci jest najważniejsze" 

Klaudia Marzec w emocjonalnych słowach odpowiedziała internautom na Facebooku. Przyznała, że takie słowa ją ranią i jest jej ciężko. Opowiedziała, jak trudne jest wychowanie sześciu wcześniaków, które od urodzenia wymagają szczególnej opieki. Martwi się, czy dzieci będą chodzić, mówić i dobrze się rozwijać.

„(...) Na świecie pojawia się 6 bezbronnych dzieci ważących od 890 gram to niewiele ponad kg... Ty stajesz na świeczniku i każdy myśli, że ma prawo cie ocenić nie mając pojęcia przez co przechodzisz. Przecież jeden wcześniak to wyzwanie, ja mam 6- chyba nie podołam. Lekarze ratują Twoje dzieci, rodzina cie wspiera, spokojne życie zamienia się w karuzele bez trzymanki" - napisała mama.

Kobieta przyznała, że trudno jest mierzyć się z falą hejtu, ale na pierwszym miejscu stawia dobro dzieci. „Skorzystasz z tej pomocy mając świadomość że prawdopodobnie spłynie na ciebie kolejna fala hejtu? Ja skorzystałam, jestem tylko człowiekiem, a słowa ranią. Ale trzymam się jednego: dobro dzieci jest najważniejsze" - wyznała mama sześcioraczków.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Bardzo szczery wpis... Jakie to uczucie? Na świecie pojawia się 6 bezbronnych dzieci ważących od 890 gram to niewiele ponad kg... Ty stajesz na świeczniku i każdy myśli, że ma prawo cie ocenić nie mając pojęcia przez co przechodzisz. Przecież jeden wczesniak to wyzwanie, ja mam 6- chyba nie podołam. Lekarze ratuja Twoje dzieci, rodzina cie wspiera, spokojne życie zamienia się w karuzele bez trzymanki. Dostajesz wsparcie w postaci środków na opłacenie niań- takie otrzymaliśmy, a jakby nie patrzeć są to pierwsze w Polsce sześcioraczki... Nie wiesz co przyniesie jutro, czy Twoje dzieci będą chodzić, mówić i dobrze się rozwijać. Skorzystasz z tej pomocy mając świadomość  że prawdopodnie spłynie na ciebie kolejna fala hejtu? Ja skorzystałam, jestem tylko człowiekiem, a słowa ranią. Ale trzymam się jednego: dobro dzieci jest najważniejsze.

Post udostępniony przez Klaudia Marzec (@szescioraczki_pl_sextuplets)

Polskie sześcioraczki to fenomen medyczny

Polskie sześcioraczki to ​Zosia, Kaja, Malwina, Nela, Filip i Tymon, które urodziły się 20 maja 2019 roku. Dzieci były wcześniakami z 29 tygodnia ciąży i ważyły od 890 gramów do 1300 gramów. Po narodzinach trafiły do inkubatorów i przez blisko trzy miesiące pozostawały pod opieką lekarzy w szpitalu, aby zapewnić im zdrowy rozwój od pierwszych dni życia. Dzieci mają jeszcze starszego brata - Oliwiera.

Na stronie facebookowej Klaudia Marzec chętnie dzieli się relacjami z życia maleństw, uwieczniając na zdjęciach postępy, jakie robią w rozwoju. Na jednym z postów pokazała, jakimi wózkami wozi dzieci na spacer. To dwa wózki kompaktowe stworzone do przewozu aż trójki dzieci w każdym z nich.
 

Jeżeli zastanawiacie się nad wyborem wózka dla bliźniąt, to na rynku jest spory wybór takich wózków z atrakcyjnymi rozwiązaniami technicznymi oraz w dobrych cenach:


Tylko drugi rodzic zrozumie jak wiele czasu, energii, ale i pieniędzy pochłania wychowanie dziecka. Jakie jest wasze zdanie o pomocy, jaką otrzymują rodzice sześcioraczków? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach!

Źródło: fakt.pl

Zobacz też:
 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy