GRY
 
 

To zdjęcie mówi więcej niż 1000 słów!

Radość i niepokój. „Tak właśnie wygląda pierwsza sekunda nowego życia”!

fot. Fotolia
Cieszymy się, że coraz częściej przełamywane są tematy tabu.

Znani blogerzy @SuperStyler opublikowali zdjęcie, które doskonale odzwierciedla radość pojawiającą się wraz z narodzinami dziecka. Radość, która miesza się ze strachem, gdy dzidziuś pojawia się na świecie wcześniej, niż wszyscy myśleli.



„Kochani! Przedstawiam Wam Zygmunta Stanisława - dziś tuż przed godziną 7 dołączył do ekipy @SuperStyler. 2240g, 49cm i 10 punktów dobrze rokuje. Mimo to przed nami kilka godzin nerwów o to, jak poradzi sobie Zyzio ze Światem. Wiem, że to zdjęcie może nie jest najlepszym dodatkiem do śniadania, ale tak właśnie wygląda pierwsza sekunda nowego życia. Życzcie mu powodzenia!”.

Tak pod zdjęciem synka z mamą, napisał szczęśliwy tata. Ostatnie dni nie były łatwe dla tej rodziny. Po tym, jak kilka dni temu współautorce blogu zaczęły odchodzić wody płodowe i trafiła do szpitala, zaczęły się chwile trwogi. Jak sama napisała „życie zaskoczyło po raz kolejny”. Wspólnie z lekarzami walczyła o każdą godzinę dłużej w „dwupaku”, jednak zdawała sobie sprawę, że to loteria. Po 3 dniach pobytu w szpitalu urodziła synka. Maluszek waży 2200 g, więc zapewne będzie musiał pozostać jeszcze jakiś czas w szpitalu wraz z mamą.

Strach, jaki towarzyszył pani Marcie łączył się także z tęsknotą za starszym dzieckiem pozostawionym w domu pod opieką taty i babci. Która z mam nie przeżyła tego? Te, które z różnych przyczyn muszą pozostać w szpitalu przed porodem, a czasem także i po, ze łzami w oczach wspominają chwile rozłąki z dziećmi pozostawionymi w domu.

Serdecznie gratulujemy rodzicom z @SuperStyler i trzymamy kciuki, by szczęśliwa mama jak najszybciej powróciła do domu wraz z Zyziem :-)

A wy urodziłyście w terminie? Piszcie w komentarzach.

Czytaj: Gdy przyszła mama musi leżeć w szpitalu
Redakcja poleca: Paweł Zawitkowski: czego potrzebuje wcześniak? – film
Najgorszą rzeczą, jaką mogą zrobić rodzice wcześniaka, to bać się jego pielęgnacji – mówi znany fizjoterapeuta, Paweł Zawitkowski. Zamiast się bać, warto uwierzyć w siebie i wsłuchać się w swoje dziecko. Zobacz film.
Doładuj
Przeładuj