dziecko, zakupy, dieta
fot. Panthermedia

Zdrowa dieta dziecka - to jest do zrobienia!

Żeby dziecko rosło zdrowo, musi jeść zdrowo. Czasami trudno się połapać, które produkty są naprawdę dobre dla dzieci. Czy możemy wierzyć producentom, zapewniającym o niezwykłych właściwościach ich wyrobów? Spytaliśmy o to mgr Aleksandrę Cichocką, dietetyka z Instytutu Żywności i Żywienia.
dziecko, zakupy, dieta
fot. Panthermedia

Jeżeli kupując jedzenie dla dziecka, masz dylemat za dylematem, nie jesteś sama. Obecnie naprawdę trudno powiedzieć, czy można zawierzyć producentom, że ich żywność jest "lepsza niż naturalna", bo zawiera "mnóstwo witamin". Czy owoce z puszki, słoiczki dla niemowląt, mrożonki są bezpieczne dla dzieci? Odpowiadamy!


Dla dziecka owoce krajowe czy egzotyczne?

Jedne i drugie. Warto jeść owoce krajowe i egzotyczne, bo wszystkie zawierają mnóstwo witamin, składników mineralnych, flawonoidów (przeciwdziałają m.in. starzeniu się komórek), błonnika i cennych kwasów owocowych. Jedne mają np. wyjątkowo dużo witaminy C (porzeczki, truskawki), inne beta-karotenu (morele, brzoskwinie), najlepiej więc postawić na różnorodność.
Redakcja poleca: Dieta rocznego dziecka - film
Kiedy wprowadzać nowe pokarmy do diety niemowlaka? Czy to prawda, że roczne dziecko może jeść niemal wszystko? Posłuchaj porad pediatry.


Dla dziecka owoce z puszki czy mrożone?

Mrożone. Oczywiście nic się nie stanie, gdy dziecko od czasu do czasu zje ananasa czy brzoskwinie z puszki. Od czasu do czasu, czyli wyjątkowo (raz na kilka tygodni, a nawet miesięcy). Owoce z puszki nie mogą być stałym elementem diety, bo pływają w bardzo słodkim syropie (cukier!!!). Natomiast mrożone owoce i warzywa są niemal równie wartościowe jak świeże, oczywiście pod warunkiem że dobrze je przechowujemy (jeśli się rozmrożą, nie wolno ich ponownie zamrażać).
 

Dla dziecka sok z owoców czy kompot?

To i to. W soku jest więcej witamin (oczywiście jeśli naprawdę jest sokiem, a nie farbowanym napojem z kuszącą owocami etykietką), ale kompot, zwłaszcza domowy, także jest zdrowy i pyszny. Lepiej jednak nie przesadzać z dodawaniem do niego cukru (wystarczy łyżeczka na szklankę). Przy okazji: warto podawać dziecku także owoce z kompotu.
 

Dla dziecka zupa w proszku czy ze słoiczka dla niemowląt?

Ze słoiczka. Wiele zup w proszku (też te „chińskie”) zawiera glutaminian sodu, dużo soli oraz konserwanty, a suszone warzywa są prawie pozbawione witamin. Dzieci nie powinny ich jeść nawet w awaryjnych sytuacjach! Natomiast zupki ze słoiczka przeznaczone dla dzieci są bezpieczne, bo nie mają w sobie chemii. Przygotowuje się je z przebadanych produktów, a długi termin ważności zawdzięczają pasteryzacji, a nie konserwantom. Można je podawać nie tylko najmłodszym dzieciom.
 

Dla dziecka brokuły czy szpinak?

To i to. A poza tym wszystkie inne warzywa! Trzeba ich jeść jak najwięcej. Szpinak, co prawda, zawiera szczawiany, które obciążają nerki, ale trzeba byłoby zjeść go dużo, by stanowiło to problem. W diecie dziecka najważniejsza jest różnorodność. Oprócz marchewki warto podawać dziecku także inne warzywa: cukinię, bakłażana, szparagi, różne rodzaje sałaty itd. Nie należy jednak sięgać po marynaty, bo zawierają ocet, który może podrażnić przewód pokarmowy smyka.
 

Dla dziecka keczup czy koncentrat pomidorowy?

Koncentrat. Oba produkty mogą pochwalić się zdrowym likopenem, jest go nawet więcej niż w świeżych pomidorach (chroni organizm przed licznymi chorobami, m.in. rakiem). Jednak w przeciwieństwie do keczupu koncentrat nie zawiera soli i cukru. Poza tym w keczupie jest ocet.

Dla dziecka bułka typu grahamka czy  rogalik?

To i to. Pieczywo jest dobre dla dzieci - bogate w węglowodany, to podstawowe źródło energii, a poza tym zawiera witaminy z grupy B i sole mineralne (żelazo, cynk, magnez). Ciemne jest zdrowsze (ma więcej błonnika), za to białe lekkostrawne. Idealne rozwiązanie: różnorodność. Kupuj dziecku grahamki, kajzerki, rogaliki, pumpernikiel, pieczywo chrupkie, pieczywo z dodatkami – sezamem, śliwkami, ziarnami. Unikaj jedynie chleba czy bułek z dużą zawartością konserwantów (np. tostowego). Poznasz je po długim terminie przydatności do spożycia i „papierowym” smaku. Ze względu na cukier lepiej nie przesadzać z pieczywem półsłodkim, np. chałką.
 

Dla dziecka słodka bułka czy wafle ryżowe?

Wafle. Zwłaszcza pełnoziarniste, z dodatkiem słonecznika czy pestek dyni. Zawierają błonnik i witaminy z grupy B.  Poza waflami ryżowymi można kupić także kukurydziane. Słodka bułeczka jest po prostu… za słodka. Oczywiście od czasu do czasu można ją podać dziecku, ale niezbyt często.
 

Dla dziecka gotowe płatki śniadaniowe czy zwykłe musli?

Musli i płatki owsiane. Podobnie jak kasze zawierają sporo błonnika i witamin. W przeciwieństwie do gotowych płatków nie są przetworzone i nie są słodzone. Zrób domowe musli lub wybierz takie z dodatkiem orzechów i suszonych owoców, które są dodatkowym źródłem cennych składników. Z kolei płatki owsiane przygotowane w domu można samemu wzbogacić pokrojonymi owocami.
 

Dla dziecka kasza manna czy gryczana?

To i to. Obie kasze są zdrowe, bo zawierają witaminy z grupy B, składniki mineralne (m.in. magnez) i cenny błonnik, jednak najzdrowsze są kasze gruboziarniste (gryczana, jęczmienna, jaglana, pęczak), bo to właśnie one mają najwięcej tych cennych składników. To nie znaczy, że kaszka kukurydziana jest mało wartościowa.


Dla dziecka jogurt owocowy czy naturalny?

Naturalny. Oba jogurty, podobnie jak wszystkie produkty mleczne, są bogatym źródłem wapnia, jednak jogurty owocowe zawierają dużo cukru. Wybierz naturalny i dodaj do niego owoce, choćby z mrożonki (wszystko zmiksuj albo rozgnieć rozmrożone owoce widelcem). Możesz go oczywiście posłodzić, ale niekoniecznie tak bardzo jak sklepowy. Nadmiar cukru szkodzi także chudzielcom, które nie muszą się obawiać o linię. Cukier psuje zęby i łatwo przywyknąć do jego smaku. Jeśli już teraz przyzwyczaisz do niego smyka, uzna, że wszystko, co dobre, jest słodkie, i tak naprawdę nie pozna smaku tego, co je. Przyzwyczajeń nie da się łatwo zmienić, a kiedyś jego organizm może przestać sobie radzić z nadmiarem słodkości.
 

Dla dziecka serek smakowy czy naturalny?

Naturalny. W ich przypadku jest tak samo jak z jogurtami: na ogół jest w nich za dużo cukru lub – jeśli nie są owocowe – soli. A do naturalnego serka można dodać to, co chcemy (np. owoce, po­siekany szczypiorek, dymkę, bazylię, tymianek, rzodkiewki, ogórek) i przyprawić po swojemu.

Dla dziecka masło czy margaryna?

To zależy od wieku dziecka. Dziecku do 2. roku życia można kupować masło. Starszemu lepiej margarynę (taką, którą po wyjęciu z lodówki łatwo rozsmarować), dzięki czemu w jego diecie nie będzie zbyt wiele nasyconych kwasów tłuszczowych, których nadmiar przyczynia się do wzrostu cholesterolu we krwi.
 

Dla dziecka ryby morskie czy  słodkowodne?

Te i te, ale częściej morskie. Wszystkie ryby są zdrowe, pod warunkiem, że dobrze wybierzesz. Mają tyle samo białka co mięso, za to o wiele bardziej wartościowy tłuszcz. Najzdrowsze są jednak tłuste ryby morskie (łosoś, makrela, śledź, tuńczyk, halibut, sardynka, szprot). Są wyjątkowo bogatym źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, które dobrze wpływają na rozwijający się układ nerwowy dziecka. Są także źródłem jodu, potrzebnego do dobrego funkcjonowania tarczycy.
 

Dla dziecka szynka czy parówki?

Szynka. I to najlepiej drobiowa, bo zawiera mniej azotanów, które dodaje się do wędlin wieprzowych i wołowych, by miały różowy kolor. Nic się nie stanie, jeśli malec zje od czasu do czasu parówkę (tę dla dzieci), warto jednak pamiętać, że w rozdrobnionych wędlinach znajduje się sporo tłuszczu.
 

Dla dziecka czekolada mleczna czy gorzka?

Mleczna. Zawiera dużo wapnia i mniej kofeiny. W 100 g gorzkiej czekolady jest około 70 mg kofeiny, w mlecznej tylko 20 mg. Ale zachowaj umiar, bo obie mają mnóstwo kalorii, cukru i tłuszczu.
 

Dla dziecka krem czekoladowy czy masło orzechowe?

Żaden. Nie przyzwyczajaj dziecka ani do tego, ani do tego – oba są bardzo tłuste i kaloryczne. Poza tym w kremie czekoladowym jest mnóstwo cukru, z kolei w maśle orzechowym bardzo dużo soli.
 

Dla dziecka orzechy ziemne czy laskowe?

Wszystkie. Orzechy są bardzo zdrowe, ale wprowadzaj je ostrożnie (po trzecim roku życia), jeśli dziecko jest alergikiem (są silnym alergenem). Zawierają cenne tłuszcze i są bogatym źródłem magnezu, żelaza i wapnia. Orzechy włoskie oferują też najwięcej zdrowego kwasu alfa-linolenowego (należy do tej samej rodziny co zawarte w tłustych rybach morskich kwasy omega-3, dobrze wpływa na układ krążenia), ale inne też warto chrupać. Nie kupuj dziecku jedynie orzechów solonych ani w słodkich skorupkach.


Dla dziecka woda gazowana czy naturalna?

Naturalna. Bąbelki to efekt nasycenia wody dwutlenkiem węgla, który może podrażniać żołądek, powodować zgagę i odbijanie. Poza tym dziecko, które jest przyzwyczajone do wody bez gazu, mniej chętnie sięgnie po słodkie napoje gazowane.


Dla dziecka herbata czarna czy owocowa?

Owocowa. Jest lepsza od czarnej, bo zawiera witaminy (np. cytrynowa i malinowa witaminę C, brzoskwiniowa – witaminę A) i nie ma w niej ani śladu kofeiny (jeśli herbata jest rzeczywiście owocowa, bo na półkach są też mieszanki czarnej herbaty i owoców). Warto pamiętać, że szklanka parzonej przez pięć minut czarnej herbaty zawiera tyle kofeiny, ile filiżanka niezbyt mocnej kawy (aż 60 mg), a nadmiar kofeiny powoduje u dzieci takie same objawy jak u dorosłych: niepokój, nudności, ból brzucha. Zatem czarna tylko wtedy, gdy nie ma niczego innego do picia (powinna być słabo zaparzona, w kolorze słomkowym).

Czytaj też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy