GRY
 
 

Zmiany w urlopach dla rodziców. Mogą na tym stracić wszystkie mamy!

Jeśli zmiany wejdą w życie, mamy stracą możliwość płatnej opieki nad dzieckiem przez rok od porodu. Dowiedz się więcej o projekcie Komisji Europejskiej.

Młoda mama na urlopie rodzicielskim leży z niemowlakiem
fot. Fotolia
Komisja Europejska przygotowała projekt, który ma wyrównać szanse kobiet na rynku pracy. Sposobem na zaktywizowanie młodych mam ma być... utrata płatnej opieki nad dzieckiem przez 12 miesięcy od porodu.

Zmiany w urlopach rodzicielskich?

Obecnie młoda mama może wykorzystać 20 tygodni urlopu macierzyńskiego i 32 tygodnie urlopu rodzicielskiego – co łącznie daje rok płatnej opieki po porodzie. Urlop rodzicielski dotyczy obojga rodziców, oznacza to, że mogą z niego korzystać matka i ojciec dziecka. Jeśli zdecydują się korzystać z urlopu w tym samym czasie, każde z nich ma prawo do 16 tygodni płatnej opieki nad dzieckiem. Wykorzystanie urlopu przez ojca nie jest jednak obowiązkowe i matka dziecka może sama wykorzystać 32 tygodnie opieki. Nowy projekt Komisji Europejskiej przewiduje, że ojciec dziecka będzie musiał wykorzystać 16 tygodni urlopu rodzicielskiego. Jeśli tego nie zrobi, przepadną, bo matka nie będzie mogła ich wykorzystać.
Redakcja poleca: Co się dzieje w 40. tygodniu ciąży? [WIDEO]
Masz ochotę krzyczeć jak Rachel w serialu "Przyjaciele": Wyciągnijcie je ze mnie! Czy jesteś zupełnie spokojna i raczej wolałabyś odsunąć poród w czasie? Najważniejsze jest teraz dziecko. Maluch jest wielkości dużej dyni i już właściwie szykuje się, by Cię poznać! A czy Ty wiesz jak rozpoznać początek akcji porodowej?

Urlop opiekuńczy dla każdego pracownika

To nie jedyna zmiana proponowana przez Komisję. Bruksela chce także wprowadzić urlop opiekuńczy. Każdy pracownik miałby pięć dni w roku, które mógłby wykorzystać na opiekę nad chorym dzieckiem, małżonkiem lub rodzicem. Otrzymywałby przy tym wynagrodzenie jak przy zasiłku chorobowym lub wyższe. Czy te dodatkowe dni zrekompensują utratę aż 4 miesięcy płatnej opieki dla mam? Aby projekt wszedł w życie, musi zyskać poparcie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej. Po jego akceptacji każde z państw członkowskich miałoby 2 lata na wprowadzenie zmian w życie.

Co o zmianach myślą rodzice?

"W życiu nie słyszałem niczego głupszego. Piszę jako kochający ojciec dwójki wspaniałych dzieci. Przepraszam bardzo, ale zmuszanie mnie pod groźbą utraty 4 miesięcy urlopu macierzyńskiego jest po prostu nie na miejscu. Po pierwsze nie potrzebuję takiego urlopu, po drugie po obu porodach byłem w domu przez 2 tygodnie, później mnie żona wyganiała do roboty. Po trzecie na 4 miesiące urlopu to może iść kasjer z Biedronki. Jeśli zajmujesz jakieś ważniejsze stanowisko, to po 4 miesiącach nie masz już gdzie wracać" – napisał jeden z internautów. Po pierwsze, Komisja Europejska nie zabiera matkom prawa do urlopu macierzyńskiego – chce zmienić zasady przyznawania urlopu rodzicielskiego. Po drugie, sugerowanie, że jeden ojciec może mieć do stracenia więcej niż drugi, z powodu wykonywanego zawodu, jest nie na miejscu. Dla kontrastu, inny ojciec napisał: "Bardzo dobry pomysł. Ojciec też człowiek, a nie tylko wół roboczy!". Większość internautów sprzeciwia się jednak pomysłowi Komisji Europejskiej. Zauważają, że wprowadzenie takich zmian:
  • narazi mamy samotnie wychowujące dzieci na utratę pracy. Brak możliwości wykorzystania 32 tygodni płatnego urlopu rodzicielskiego zmusi pracujące mamy do częstszego wykorzystywania zwolnień lekarskich, a to zakwestionuje ich profesjonalizm i efektywność w pracy.
  • skróci okres karmienia piersią. Mamy wracające do pracy mogą mieć trudności z kontynuowaniem karmienia.
  • wpłynie na sytuację finansową polskich rodzin. Przy wcześniejszym powrocie mam do pracy, konieczne będzie wynajęcie opiekunki do dziecka lub posłanie dziecka do żłobka, a to wiąże się z dodatkowymi wydatkami.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Korzystałyście z urlopów rodzicielskich, dzieliłyście się opieką razem z partnerami?

Zobacz także: 17 zł na urlopie macierzyńskim? To nie żart!

Źródło: wp.pl, interia.pl
Doładuj
Przeładuj