Doktor Poziomka apeluje do rodziców przeziębionych dzieci
fot. AdobeStock/Instagram doktorpoziomka.pl/kolaż mamotoja.pl

Znana lekarka apeluje do rodziców: „Nie marnujmy sprzętu na dziecięce katarki i smarki”

Rodzice są w stanie wyleczyć wiele dziecięcych infekcji samodzielnie, domowymi sposobami. Nie ma sensu przyprowadzać ich do przychodni czy na SOR, które i tak są obecnie przepełnione.
Milena Oszczepalińska
Doktor Poziomka apeluje do rodziców przeziębionych dzieci
fot. AdobeStock/Instagram doktorpoziomka.pl/kolaż mamotoja.pl
Prawda o polskiej służbie zdrowia niestety nie jest zbyt optymistyczna. Brakuje sprzętu, łóżek, personelu, środków ochrony osobistej, pieniędzy… Zła sytuacja była już wcześniej, zanim pojawiła się pandemia koronawirusa, a teraz z oczywistych względów braki widoczne są jeszcze bardziej. Lekarze robią wszystko, by przekonywać Polaków, że wychodzenie z domu bez potrzeby nie jest wskazane, bo szybkie szerzenie się groźnego wirusa z Chin może doprowadzić nie tylko do tragedii wielu ludzi, lecz także do zapaści systemu. Nie chcemy drugich Włoch, dlatego #zostańmy w domu.

Ostatnio do apelu dołączyła pediatra Joanna Sawicka-Metkowska, znana w sieci jako Doktor Poziomka. W swoim długim poście na Instagramie przekonywała, żeby rodzice unikali zbyt wczesnego przywożenia dzieci do przychodni, a tym bardziej na SOR, ponieważ w wielu przypadkach są w stanie bardzo dobrze samodzielnie przeprowadzać kurację. „Zostawcie te miejsca dla najbardziej potrzebujących” – zaapelowała.

Zobacz też: Nie jedź z koronawirusem na SOR ani do przychodni!

Obecnie kontakt dziecka z lekarzem oznacza strach

Doktor Poziomka wyjaśniła, że teraz bardziej niż zwykle wizyta dziecka u pediatry oznacza strach, stres i dyskomfort, i to nie tylko dla malca i jego rodzica. To samo przeżywa lekarz, który nie wie, czy nie ma akurat do czynienia z dzieckiem zarażonym koronawirusem, u którego choroba objawia się jak lekkie przeziębienie, a, jak wiemy, dla kogoś z grupy ryzyka stanowić śmiertelne zagrożenie.

Zobacz też: Koronawirus w Polsce: nie żyje 27-latka. Dopiero co urodziła

Na swoim instagramowym profilu napisała: „Ale teraz ilość emocji bywa nie do ogarnięcia. Strach rodziców – bo dziecko chore, strach dzieci – bo personel poubierany po czubek głowy, nawet uśmiechu zza maseczki nie widać, i wreszcie strach personelu – bo każdy może potencjalnie przyjść z 👑wirusem. Bo potem my wracamy do domów, do rodzin, bo system szwankuje, bo godziny czekania na transport, dni czekania na wyniki”.

Zobacz też: Koronawirus: Co z planowymi wizytami u lekarza? Lepiej zadzwoń!
Redakcja poleca: Najczęstsze problemy zdrowotne kilkulatków - film
Ile razy w roku dziecko może chorować? Jak radzić sobie z infekcjami i innymi dolegliwościami u dzieci i kiedy koniecznie odwiedzić lekarza?

Spektrum objawów Covıd-19 jest bardzo szerokie

Choroba może przebiegać zupełnie bezobjawowo, wyglądać jak zwykłe przeziębienie, przypominać zapalenie płuc, a nawet dać szereg groźnych powikłań. Lekarze muszą mieć możliwość ratowania osób tych najciężej chorych. Dlatego Joanna Sawicka-Metkowska prosi: „dopóki nie jest z wami naprawdę źle, #zostańwdomu”.

Podobnie w przypadku dzieci rodzice powinni, na ile mogą sami opanowywać infekcje, bo w wielu przypadkach jest to zupełnie wystarczalne. Z ust popularnej lekarki padły bardzo ważne słowa: „Dopóki umiecie opanowywać objawy infekcji smarki, gardła i kaszelki u dzieciaków – nie zabierajcie ich do przychodni/ NPL, a tym bardziej nie na SOR czy Izbę Przyjęć. Zostawcie te miejsca dla najbardziej potrzebujących. Nie mamy w szpitalach nadmiaru sprzętu (to chyba eufemizm), brakuje środków ochrony osobistej, maseczek, fartuchów, okularów – niech więc nie marnuje się na katarki i smarki. Jesteście cudowni Rodzicami – potraficie to opanować sami w domu”.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#zostańwdomu Rano zeszłam z dyżuru w Izbie Przyjęć! Mam apel do przekazania dalej! Niech pójdzie w świat! Izba Przyjęć - moja (trochę nieodwzajemniona;) miłość). Lubię te adrenalinę. Lubię tem tryb. Ale teraz - ilość emocji bywa nie do ogarnięcia. Strach rodziców - 😰bo dziecko chore, strach dzieci - bo personel poubierany po czubek głowy, nawet uśmiechu zza 😷 maseczki nie widac, i wreszcie strach 😱personelu - bo każdy może potencjalnie przyjść z 👑wirusem. Bo potem my wracamy do domów, do rodzin, bo system szwankuje, bo godziny czekania na 👑transport, dni czekania na 👑wyniki. My - medycy jesteśmy w miejscach takich jak Izba Przyjęć / SOR dla Was. Ale musicie nam pomóc! 🍓🔥💪🏻 Ponieważ spektrum obajwów #covıd19 jest ogromnie szerokie, od przebiegów bezobjawowych, przez przeziębieniowe po ciężkie zapalenia płuc - dopóki nie jest z Wami naprawdę źle #zostańwdomu. Z dziećmi sprawa jest jeszcze trudniejsza 👶🏻👦👧🏻 🌡gorączka 🩺kaszel 💊duszność To objawy, które ma prawie połowa dzieci z infekcjami. Nie możemy w wiarygodny sposób odróżnić czy to na pewno nie 👑🦠. Dopóki umiecie opanowywać objawy infekcji smarki, gardła i kaszelki u dzieciaków - nie zabierajcie ich do przychodni/ NPL a tym bardziej nie na SOR czy Izbę Przyjęć. Zostawcie te miejsca dla najbardziej potrzebujących. Nie mamy w szpitalach nadmiaru sprzętu (to chyba eufemizm) 🤦‍♀️ brakuje środków ochrony osobistej, maseczek, fartuchów, okularów - niech więc nie marnuje się na katarki i smarki. Jesteście cudowni Rodzicami - potraficie to opanować sami w domu 🍓🔥💗 Dbajcie o siebie! Zostańcie w domach! Dziękuje Wam za wsparcie💗💗💗 Uwielbiam Was - ilość słów troski, zapytań, czy może czegoś potrzeba, pytań jak pomóc - jest ogromna 💗💗💗 Jeśli macie to, czego najbardziej brakuje w szpitalach - przekazujcie to medykom. 💗💗💗 Potraktujcie zalecenia lekarzy, epidemiologów, rządzących - poważnie: 🍓Zero spotkań towarzyskich. 🍓Świeże powietrze w odosobnieniu. 🍓Nie dotykamy jeśli to możliwe klamek, uchwytów, guzików wind. Place zabaw omijamy. Tylko natura. Zróbcie to dla siebie. Dla mnie. Dla nas. #zostańwdomu bo możesz 💗

Post udostępniony przez mobilny gabinet pediatryczny (@doktorpoziomka.pl)


Drodzy rodzice, potraktujcie ten apel poważnie. Jeśli chcemy, by mimo koronawirusa i niewydolności naszego systemu opieki zdrowotnej, pandemia w końcu się skończyła, nie możemy utrudniać pracy lekarzom, którzy i tak już są w ostatnich dniach mocno przeciążeni ogromem zadań i stresu.

Źródło: Instagram

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy