Mężczyźni o strajku kobiet
fot. youtube.com

Podsiadło, Damięcki, Gajos apelują ws. strajku kobiet: „Ogarnijcie się!”

Znani mężczyźni, aktorzy, muzycy i artyści, postanowili wesprzeć strajk kobiet. Ale w dość nietypowy sposób, bo ze swoim apelem zwracają się bezpośrednio do innych mężczyzn. Gajos, Podsiadło, Damięcki, Makłowicz i Topa wystąpili w poruszającym nagraniu.
Magdalena Drab
Mężczyźni o strajku kobiet
fot. youtube.com
Mężczyźni też mają głos i absolutnie nie powinni milczeć, zwłaszcza na tak mocno dyskutowane ostatnio tematy jak strajk i prawa kobiet. Znani aktorzy i artyści wsparli kobiety i środowiska feministyczne niecodziennym nagraniem. Apelują w nim do innych mężczyzn o mądre pomaganie kobietom zamiast dawania dobrych rad i tłumaczenia im rzeczywistości.

Znani mężczyźni o strajku kobiet

Film autorstwa Matyldy Damięckiej ze słowami Piotra Stankiewicza można obejrzeć na Youtube. „Nie przemawiajmy do kobiet, mówmy do innych mężczyzn” − zaczął swoją wypowiedź Janusz Gajos. Dołączyli do niego m.in. Mateusz Damięcki, Dawid Podsiadło, Łukasz Orbitowski, Robert Makłowicz i Bartek Topa, w mocnych słowach zwracając się do słuchaczy. Ich zdaniem mężczyźni mają bardzo ważne zadanie do wykonania: muszą przemówić do rozumu tym, którzy - jak ujął to Dawid Podsiadło - „nie ogarniają”. Na tym właśnie powinno polegać męskie wsparcie strajku kobiet.

„Mężczyzna nie ma milczeć. Mężczyzna ma sporo pracy do wykonania. Nad sobą i nad innymi mężczyznami” − powiedział Damięcki.

„Nie wysuwajmy wobec kobiet żądań czy oczekiwań. To nie jest czas, żeby stawiać warunki. Albo wspierasz, albo nie. Proste” − dodał Makłowicz.

„Bądźmy zmianą, którą chcemy zobaczyć w świecie” − podsumował męski apel Bartek Topa, przyznając jednocześnie, że żaden z występujących w nagraniu mężczyzn nie jest bez winy. Oni także popełniali „męskie” błędy, jak odbieranie kobietom głosu, głupie żarciki i komentowanie kobiecych spraw przez pryzmat męskich oczekiwań. „To nie powód do dumy, ale też nas nie dyskwalifikuje” − wtórują mu Damięcki, Radziwiłowicz i Mozil. „Ale żadnej zmiany nie robią ludzie bezgrzeszni. Bo takich nie ma”.


Zobacz też:
Redakcja poleca: SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt: jak zapobiegać?
SIDS to zespół nagłej śmierci łóżeczkowej, który dotyka niemowląt. Dzieci są pozornie zdrowe, ale pewnego dnia nie budzą się już ze snu. Jednak rodzice nie są bez szans! Można zmniejszyć ryzyko SIDS i skutecznie zapobiegać nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Sprawdź, co to za choroba, i które dzieci są szczególnie zagrożone SIDS.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy