złamane serca, miłość, kryzys w związku
fot. Fotolia

Jak nie dopuścić do rozstania?

Jeśli oboje zaczniecie pracować nad wzajemnymi relacjami, już niedługo będziecie mogli na nowo cieszyć się sobą.
złamane serca, miłość, kryzys w związku
fot. Fotolia
Kryzys małżeński wcale nie musi zakończyć się rozstaniem. Jeśli oboje zaczniecie pracować nad naprawieniem Waszych relacji, już niedługo będziecie mogli na nowo cieszyć się bliskością i czułością. W pokonaniu kryzysu pomoże też terapia małżeńska.

Rozwód to bolesna ostateczność, jaka może was spotkać. Owszem, czasami bywa, że rozstanie jest witane z ulgą, najczęściej jednak łączy się z cierpieniem i wzajemnymi pretensjami. Być może jeszcze nie jest za późno, aby wrócić do spokojnych rozmów i próby porozumienia. Nawet nikła chęć, by uzdrowić związek  jest wystarczającym powodem, aby zrezygnować z myśli o rozwodzie. Jak stworzyć na nowo rodzinną, pełną miłości atmosferę?

Czy ten związek ma sens?

Zastanówcie się oboje, czy zależy wam jeszcze na tym, by być razem. Spróbujcie wspólnie odpowiedzieć na pytania:
– Czy jesteście stuprocentowo pewni, że nie chcecie już dłużej być ze sobą?
– A może, mimo konfliktów, nadal czujecie się ze sobą związani?
– Czy potraficie wybaczyć sobie nawzajem?
– Czy potraficie jeszcze wykrzesać z siebie ciepłe uczucia do partnera – cierpliwość, życzliwość, zrozumienie?
– Czy macie jakiś pomysł na rozwiązywanie konfliktów w przyszłości?
– Jak wiele starań i wysiłku jesteście w stanie włożyć w odbudowanie waszego związku?
Redakcja poleca: Nie każdy przechodzi kryzys w związku po urodzeniu dziecka - mówi seksuolog [WIDEO]
Ważne, aby nie skupiać się wyłącznie na dziecku i być otwartym na potrzeby partnera -– radzi seksuolog dr Sylwia Jędrzejewska. Zobacz film, w którym seksuolog tłumaczy, że chociaż narodziny dziecka to rewolucja w związku, to nie zawsze musi ona oznaczać jego kryzys.

Warto rozmawiać o związku

Jeśli obojgu wam zależy na odbudowaniu związku, warto w porę podjąć wysiłek naprawiania wzajemnych relacji. Rzeczowa, spokojna rozmowa – choć wydaje się niemożliwa – jest jedynym, skutecznym sposobem odbudowania bliskości między małżonkami. Unikanie konfrontacji może doprowadzić do chwilowego załagodzenia konfliktu, ale z pewnością go nie rozwiąże. Warto wcześniej dokładnie zastanowić się nad tym, co się chce powiedzieć partnerowi. Możecie wypunktować najważniejsze sporne kwestie i zapisać proponowane rozwiązania. Gdy spojrzycie chłodnym okiem za opisane przez was problemy, łatwiej będzie wam nabrać do nich dystansu. Zamiast oskarżać, zaczynaj zdania od słów: "Czuję, że...", "Mam wrażenie, że...", "Chcę, aby...". Unikaj oskarżania i generalizowania w stylu: "Ty zawsze..." lub "Ty nigdy...".

Zobacz też: 10 kroków do stworzenia szczęśliwej rodziny.

Złe uczucia są dobre!

Nie ukrywajcie złości i gniewu, jaki czujecie do siebie nawzajem. Te uczucia mogą również być konstruktywne, jeśli wykorzystacie je w odpowiedni sposób. Często bywa tak, że kłótnia szybciej doprowadzi do porozumienia, niż ciche dni, pełne niewypowiedzianego żalu i pretensji. "Oczyszczanie" atmosfery nie może jednak odbywać się w obecności osób postronnych, a szczególnie waszych dzieci.
Podczas kłótni pamiętajcie jednak oboje, że zazwyczaj kryzys nie jest zawiniony wyłącznie przez jedną osobę w związku. Jedno z małżonków może być zbyt oschłe, drugie – zbyt natarczywe; jedno może wymagać za dużo, drugie – może lekceważyć swoje obowiązki. W takim przypadku należy jasno mówić o swojej wizji związku, równocześnie cierpliwie wysłuchując słów partnera. Być może w ten sposób jeszcze uda Wam się wypracować taki model małżeństwa, który będzie odpowiadał wam obojgu.

Bilans małżeństwa

Zastanówcie się oboje, co budzi w was niechęć, a co było tak atrakcyjne w okresie przedmałżeńskim. Po jednej stronie kartki wypiszcie wady partnera, po drugiej – zalety. W ten sposób łatwo oboje uzmysłowicie sobie, że mimo, iż czasem już nie możecie na siebie patrzeć, nadal mieszkacie z człowiekiem, który posiada również i wspaniale cechy charakteru. Być może okaże się, że mąż, choć jest okropnym bałaganiarzem i po skorzystaniu z WC nigdy nie opuszcza deski klozetowej, nadal pozostał uroczym gawędziarzem, zdolnym rozruszać każde towarzystwo. Tymczasem żona, na co dzień zgryźliwa i marudna, jest wierną, niezawodną przyjaciółką, gotową wspierać w trudnych chwilach. Być może przeprowadzony w taki sposób bilans zysków i strat, jakie przyniosło małżeństwo, przekona was, aby spróbować jeszcze raz.

Pomoże terapia małżeńska

Rozmowa z kimś, kto cierpliwie was wysłucha, może uleczyć chore małżeństwo. Poszukajcie poradni rodzinnej, w której będziecie mogli wylać swoje żale i jednocześnie wysłuchać tego, co ma do powiedzenia druga strona. Bywa, że terapia małżeńska to pierwsza okazja od dłuższego czasu poważnej rozmowy współmałżonków. Uświadomienie sobie, jak przebiega rozwód i jakie straty za sobą on niesie, często wystarcza, aby małżonkowie po raz kolejny podjęli próbę naprawienia związku.

Nowy-stary związek

Jak żyć ze sobą po kryzysie małżeńskim? Początek może być wyjątkowo trudny. Wspomnienia krzywd, pretensji i kłótni nie wygasają w dniu, w którym zapadło Wasze postanowienie o ponownej próbie bycia ze sobą. I dobrze – dzięki pamięci o wcześniejszych awanturach, być może tym razem uda wam się ich uniknąć! Staraj się uczyć na doświadczeniach z poprzedniego okresu i nie popełniać tych samych błędów, co wtedy, a równocześnie okazywać partnerowi więcej niż poprzednio wyrozumiałości i cierpliwości.

Nie oczekujcie, że wasze małżeństwo od dziś stanie się idealne i pełne miłości. Praca nad waszym związkiem jeszcze się nie skończyła. I nie skończy podczas całego czasu trwania waszego małżeństwa.

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy