Zofia Zborowska może liczyć na wsparcie bliskich

Zofia Zborowska o pierwszych tygodniach po porodzie: „Połóg naprawdę mnie zgniótł”

„Nie byłam w stanie siedzieć, stać, chodzić...” – Zofia Zborowska przyznaje, że choć była przygotowana na poporodowy „rozpierdziel emocjonalny”, to zaskoczyła ją fizyczność połogu. Na szczęście mogła liczyć na wsparcie męża oraz bliskich jej kobiet. I na ukochaną córeczkę Nadzieję, która jest wyjątkowo bezproblemowym dzieckiem. Teraz aktorka apeluje do kobiet w połogu, by nie bały się prosić o pomoc.
Zofia Zborowska może liczyć na wsparcie bliskich
Zofia Zborowska-Wrona dwa miesiące temu została mamą. Aktorka, dzieląc się swoimi doświadczeniami, nie kryje, że rzeczywistość potrafi boleśnie zaskoczyć – zarówno jeśli chodzi o ciążę oraz poród, jak i połóg. Ten ostatni według aktorki wciąż traktowany jest jako tabu, co wcale nie pomaga kobietom, które po raz pierwszy zostały mamami. O swoich przemyśleniach opowiedziała w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”.

Zofia Zborowska: „To jest bardzo trudne dla kobiety”

Zdaniem Zofii Zborowskiej należy poruszać temat połogu, by przygotować kobiety na to, co może dziać się z ich ciałem po porodzie. „Nagle znajdujemy się w zupełnie nowej sytuacji ze swoim ciałem i dzieckiem, do którego nie byłyśmy w stanie się przyzwyczaić” – wyznaje aktorka. „O tym się w ogóle nie mówi i do tego nie przygotowuje. Byłam bardzo gotowa psychicznie na połóg, wiedziałam, że to jest ciężkie. Tak bardzo skupiłam się na tej psychiczności, że zaskoczyła mnie fizyczność” – dodała na łamach programu.

Mama Nadziei mówi wprost, że przez  ból, który towarzyszył jej w czasie połogu, nie mogła chodzić, stać ani siedzieć. Postanowiła, że nie będzie milczeć na ten temat. „Warto o tym mówić, by może w jakiś sposób przygotować te dziewczyny na to, co może je spotkać. Nie musi, ale może” – podkreśla Zofia Zborowska.

Zosia Samosia w połogu? Nie, nie bójcie się prosić o pomoc!

Mama Nadziei w rozmowie na temat połogu zwraca też szczególną uwagę na znaczenie wsparcia ze strony bliskich. Tuż po porodzie sądziła, że nie będzie w stanie powierzyć nikomu opieki nad Nadzieją. „Rzeczywistość szybko pokazała mi, że: jak ledwo stoisz, to może jednak pozwól sobie prosić o pomoc” – mówiła. Zaapelowała też do młodych mam: „Dziewczyny, nie bójcie się prosić o pomoc! Trzeba prosić o tę pomoc”.

Aktorka nie kryje, jak ważne jest dla niej to, że może liczyć na męża, babcie Nadziejki i przyjaciółki. Przyznaje też, że ogromnym wsparciem są dla niej kobiety, które obserwują jej profil na Instagramie. Bardzo cieszy ją, że internautki doceniają autentyczność, z jaką mówi o ciąży, porodzie i macierzyństwie. My też to doceniamy!
 
Zobacz także:
Redakcja poleca: Jak być idealną mamą
Psycholog Adriana Klos radzi jak być mamą idealną, nie tracąc przy tym możliwości spełniania swoich marzeń.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy