GRY
 
 

Żona Andrzeja Sołtysika kontra internautki: kto ma lepsze metody na niegrzecznego dwulatka? 

Nie dosyć, że ich 2,5 letni synek dał jej w kość, to jeszcze zebrała za to cięgi od internautek. Sama się o to prosiła?

dziecko
fot. Pati_Soltysik/Instagram
Synek Patrycji Sołtysik ma obecnie 2,5 roku i sądząc po jego zachowaniu, przechodzi klasyczny bunt dwulatka. Modelka opisała jeden taki dzień. Porozrzucane po całym mieszkaniu zabawki, kredki, wdeptany w dywan popcorn, rozsypane barwniki spożywcze, jajecznica we włosach.

Dwulatek z "trybem destrukcja"

"Moje dziecko dziś od 7:20 ma tryb "destrukcja" nie ma chyba w mieszkaniu zabawki której by nie "przełożył" czyt. rozwalił / z impetem odłożył w inne miejsce, samochodzików nie rozsypał (nie wspomnę o kredkach i wczorajszym popcornie wdeptanym w dywan)... A i zapomniałam, że wczoraj przed kąpielą rozsypał mi w kuchni barwniki spożywcze ... (tak nadal oboje mamy zielone stopy i nie idzie tego domyć) (...) Testowanie mojej wytrzymałości level hard, ale ja się nie poddam, nie może mnie przecież wykończyć 2,5 latek, spokój i uśmiech mogą mnie tylko uratować!"- napisała.

Można by powiedzieć: typowe zachowanie dziecka w tym wieku. Ale mama na medal - opanowana, z uśmiechem. Tylko pozazdrościć cierpliwości.

Ale ruszyły komentarze. Różne, jedne wspierające modelkę i jej podejście do dziecka, pozwalające na pełne wyrażanie emocji. "U nas też rozrzucanie zabawek, ale staram się nie denerwować. Tak jak pisałaś: spokój i uśmiech może nas uratować".

Ale też kąśliwe: "Polecam przedszkole. Dla dzieci z takim zachowaniem to rówieśnicy są najlepszym rozwiązaniem" lub "W moim otoczeniu są dzieci, które nie fundują jajecznicy we włosach".
Internautki nie szczędziły jej słów krytyki, twierdząc, że dziecko "może mieć zaburzenia", a mama powinna skorzystać z pomocy.
Redakcja poleca: Bunt dwulatka - film
Jak poradzić sobie z buntem dwulatka? Co robić, gdy dziecko wybucha płaczem, krzyczy, rzuca się na ziemię? Sprawdź porady pediatry.

"Objawienia specjalistek"

Widać, że modelkę zabolały te słowa, nie odpuściła i podniosła rękawicę. Odpisała.

"Owszem dostajesz w komentarzach wiele opinii i głosów "też tak mam" lub "znam to", ale wiesz co jeszcze dostajesz #instamamo? Wiele rad i porad (o które nie prosisz), robienie z igły widły, doszukiwanie się błędów w tobie i dziecku, i oczywiście objawienia specjalistek" - żali się Sołtysik.

Zarzuciła internautkom, że nie mają fachowej wiedzy, a udzielają jej wskazówek.

"Szanuję wiedzę medyczną, czy też fachową i naukową ... ale żaden ze znanych mi psychologów, psychiatrów, pedagogów nie wydaje "fachowych opinii" i nie podpiera się swoim zawodem w komentarzach w sieci... Profesjonaliści tak nie robią, bo aby wydać osąd czy też wystawić diagnozę potrzebny jest pogłębiony wywiad, a nie zdjęcie" – odpisała.
 
 

I weź tu kobieto napisz, że Twoje dziecko miało dziś gorszy dzień 🤦🏻‍♀️ napisz, że było niegrzeczne, a ty choć zachowałaś spokój i opanowanie to szczerze miałaś dość zachowania swojego 2,5 letniego syna 🙈 i jaki masz efekt ? Oprócz tego, że jesteś wymęczona, ale zadowolona z siebie, że „nie wybuchnęłaś” choć było blisko, to owszem dostajesz w komentarzach wiele opinii i głosów „ też tak mam” lub „ znam to” 🙏🏻❤️ ale wiesz co jeszcze dostajesz #instamamo ? Wiele rad i porad ( o które nie prosisz ), robienie z igły widły, doszukowanie się błędów w tobie i dziecku 🙈🙄 i oczywiście objawienia specjalistek 🙈 szanuję widzę medyczną, czy też fachową i naukową ... ale żaden ze znanych mi psychologów, psychiatrów, pedagogów nie wydaje „fachowych opinii” i nie podpiera się swoim zawodem w komentarzach na ig w sieci 😶 profesjonaliści tak nie robią, bo aby wydać osąd czy też wystawić diagnozę potrzebny jest pogłębiony wywiad 👌🏻 a nie zdjęcie ( nawet z opisem ) na ig 🙈 pamiętam dyskusję „pani doktor” pod zdjęciem siostry, które wrzucił @filip_chajzer ... tam szczupłej i wysportowanej dziewczynie zdiagnozowano anoreksję 😂🤦🏻‍♀️ bardzo podobało mi się jak Filip napisał, że dobrze, że chirurdzy nie mogą operować przez ekran 😂 Ja się cieszę, że te wszystkie „super nianie” nie przenikną nagle przez ekran do naszego życia i posadzą Stasia lub mnie na karnego jeżyka 🙈😂 Kochani, a w zasadzie kochane ! Po raz kolejny : specjalizujmy się we własnym życiu 👌🏻 mniej wrogości do siebie wzajemnie drogie #instamamy ! I nie mówię tu tylko o opiniach na mój temat , ale o wrogości do siebie nawzajem i prześcigiwaniu się w tym która ma racje oraz o dyskusjach na temat cudzych dzieci ... kurczę , naprawdę nie można pozwolić innym żyć tak jak chcą ? Pozwólmy mamom popełniać och błędy ! 👌🏻 pamiętajcie, że tak naprawdę to one w głównej mierze zapłacą za nie cenę ... Kobiety Drogie ! Więcej luzu i nie stwarzajmy problemów tam gdzie ich nie ma ❤️🙏🏻 A ja kładę się spać o obok mojego małego gnoma😈❤️

Post udostępniony przez Patrycja Sołtysik (@pati_soltysik)


Patrycja Sołtysik jest modelką i mama 2,5 letniego Stasia, którego ma ze swoim mężem Andrzejem Sołtysikiem, prezenterem telewizyjnym TVN.

Jest aktywna zawodowo, ale też bardzo spełnia się w roli mamy, co szeroko dokumentuje na swoim profilu na Instagramie. Jesienią umieściła film, na którym pokazała karmienie synka mlekiem z piersi. Przyznała wtedy, że słyszy za to krytykę, gdyż dziecko jest już duże. "To mój syn i nasz czas" – odparowała.

Widać, że modelka ma swoje zdanie i charakter. Wpis pokazuje, że nie zamierza kulić ogon pod siebie i kiedy krytyka dotyczy jej metod wychowawczych, jest gotowa podjąć dyskusję. 

Problem w tym, że w sieci każdy może wyrazić swoje zdanie i dlatego osoby publiczne prowadzące profile, szczególnie powinny "filtrować" komentarze pod swoim adresem. I nie wszystko brać sobie do serca. Jak myślicie, czy Patrycja Sołtysik nie za bardzo przejmuje się, tym co piszą o niej inne mamy?

Podziel się swoim zdaniem w komentarzu.

Źródło: pudelek

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj