mama, karmienie, niemowlę, niejadek

Jak zrozumieć niejadka? Rozmowa z ekspertem od żywienia

Ileż to razy słyszałaś od stroskanej babci pulchnego maluszka, że jej wnusio to niejadek? A może sama jesteś przekonana, że twoje dzieciaki „nic nie jedzą”? Zanim się załamiesz, przeczytaj ten tekst.
mama, karmienie, niemowlę, niejadek
Problemy z jedzeniem to gorący temat. Poprosiłam więc o rozmowę na temat niejadków świetnego żywieniowca – Agnieszkę Piskałę. Mam nadzieję, że tak jak i mi, pomoże ci zrozumieć malucha. Na chłodno...

Dlaczego tak dużo dzieci jest niejadkami?

Niejadek to ktoś, kto nie je, a prawda jest taka, że medycyna nie zna takiego przypadku, by zdrowe, prawidłowo rozwijające się dziecko, które ma normalny dostęp do jedzenia, zagłodziło się na śmierć. „Niejadek” to określenie rodziców lub dziadków dla malucha, który nie je tyle, ile oni by chcieli. Aby sprawdzić, czy dziecko faktycznie mało je, powinno się w jednym miejscu, np. na stole, odkładać takie same ilości jedzenia, jakie malec w ciągu dnia zjada. Wielu rodziców przeżyłoby wieczorem szok, widząc, ile ich dzieci tak naprawdę pochłaniają.

Jak to? Ale kotlecika było pół, zupki wcale...

Właśnie. Liczymy zazwyczaj tylko podstawowe posiłki, a zupełnie pomijamy przekąski, które często umilają dziecku dzień. Kilka chrupek, pół bananka, przecierowy soczek, jogurcik – to w mniemaniu rodziców małe, nic nieznaczące przegryzki. A z perspektywy układu pokarmowego dziecka – pełnowartościowe posiłki! Zanim więc nazwiemy dziecko niejadkiem, warto wziąć pod lupę to, co naprawdę zjadło.

Jakie są zatem najczęstsze błędy rodziców czy dziadków dotyczące żywienia dzieci?

Nie interesuje nas, ile jedzenia dziecko tak naprawdę potrzebuje! Ufamy temu, co nam się wydaje. U zdrowego malucha objętość żołądka jest taka sama jak jego pięść, zatem mały słoiczek zupki, ćwiartka jabłka czy 90 ml mleka sprawia, że dziecko naprawdę zaspokaja głód. Co na to rodzice? Zwykle mówią: „Cóż on takiego zjadł – kawałek jabłuszka?”.
Dodatkowo w przekonaniu zwłaszcza dziadków dziecko wyglądające jak ludzik z reklamy opon Michelin to oznaka zdrowia. A na każdą uwagę, że może jednak maluszek jest zbyt pulchny, czeka rutynowe stwierdzenie: „Przecież z tego wyrośnie”. Nie do końca jest to prawda. Otóż 90% komórek tłuszczowych tworzy się u człowieka do trzeciego roku życia, potem zdolne są jedynie do powiększania się i zmniejszania. Otyłe dzieci mają małe szanse na to, by były szczupłe w wieku dorosłym. Jeżeli maluch jest „szczupaczkiem” i dziadkowie uważają go za niejadka, to tak naprawdę może być o wiele zdrowszy teraz i w przyszłości niż jego rówieśnicy z nadmiernym apetytem.

Dlaczego jedzenie jest tak drażliwym, powodującym wiele konfliktów tematem wśród rodziców i dziadków?

Ponieważ jest to tradycyjny konflikt pokoleniowy. Dziadkowie patrzą na żywienie (i wychowanie) wnuków przez pryzmat własnych doświadczeń. Tylko niewielki procent babć stał się otwarty np. na gotowe dania w słoiczkach. Jeśli już zaprzyjaźniły się z nimi, to i tak jedynie z powodu wygody podania, a wciąż nie do końca są przekonane o smakowitości i zdrowotności tych wyrobów. Zdecydowanie więcej babć nadal będzie stać na straży tradycyjnie przygotowanych posiłków. Niestety te nie zawsze są prawidłowo zbilansowane pod kątem składników odżywczych, a i porcja – prawie taka sama jak dla dziadka – to zdecydowanie za dużo...

Zobacz też: Ściąga dla babć i cioć: drobiazgi zamiast słodyczy 

A jak wytłumaczyć babci, że nie wolno zmuszać dziecka do jedzenia?

Możemy zastosować „terapię szokową”, tzn. zaprosić babcię na obiad i dość stanowczo nakłonić ją do jedzenia smakowitych potraw ponad jej apetyt. Te mniej elastyczne się obrażą, ale gdzieś w głębi na pewno zrozumieją, że zmuszanie nie jest przyjemną ani skuteczną metodą podawania jedzenia. Dziecko to przecież człowiek, jemu również należy się szacunek i prawo do wyboru żywności i wielkości porcji.

Czy są może potrawy, które poprawiają apetyt?

Tak, i warto je podawać wszystkim dzieciom. Są to np. kwaszone ogórki lub przyprawy takie jak estragon, tymianek, kolendra, kminek. Dietetycy polecają je zwłaszcza maluchom, które mają kłopoty z nieodpowiednią ilością wydzielanych kwasów żołądkowych.

Zobacz też: Egzotyczne przyprawy dla dziecka

A co może być dowodem na to, że malec je wystarczająco dużo i zdrowo?

Najłatwiejsze i najbardziej przekonujące są wartości liczbowe. Jeżeli widzimy, że dziecko rośnie (maluchy najbardziej lubią to sprawdzać przy miarce na ścianie) i przybiera na wadze, najlepszy to wyznacznik, że malec je wystarczająco dużo i zdrowo. Jeśli dodatkowo jest żywiołowy, radosny i choruje sporadycznie, to chyba nie mamy wątpliwości, że jest po prostu w świetnej formie.

7 rad na dobry apetyt

Każdy maluch jest inny, więc to zalecenia żywieniowe trzeba dostosować do dziecka, a nie dziecko do zaleceń żywieniowych. Jest jednak kilka żelaznych zasad, które powinniście zapamiętać i... pokazać niani oraz babci.
  1. Dziecko ma prawo czegoś nie lubić. Nawet najzdrowszej potrawy świata.
  2. Maluch prawidłowo rośnie i funkcjonuje, gdy je tyle, ile potrzebuje.
  3. W trakcie zabawy nie wolno jeść, a podczas posiłków – bawić się. Dzięki tej zasadzie malec nauczy się delektować jedzeniem, nie będzie go tylko bezmyślnie połykał.
  4. Choroba może zmniejszyć apetyt u dziecka. I co ważne, kilka dni postu sprzyja szybszemu powrotowi do zdrowia!
  5. Maluszek potrzebuje umiejętnego wprowadzenia w smakowity i kolorowy świat kulinarny. Musimy go dobrze zareklamować!
  6. Jedzenie to przyjemność... Nie może kojarzyć się dziecku ze stresem, płaczem, zmuszaniem i straszeniem.
  7. Ale nie nagroda. Pamiętaj o tym, inaczej malec będzie w przyszłości nagradzał się słodyczami i... bez sensu tył.

Zobacz też: Jak zachęcić dzieci do jedzenia warzyw?
Redakcja poleca: Fałszywy niejadek: kto to taki? – film
Moje dziecko nic nie je! – takie zdanie brzmi dramatycznie, ale czy jest prawdziwe? Zdaniem dr Agnieszki Jarosz prawdziwy niejadek to rzadka rzecz w przyrodzie. Wielu małych niejadków bardzo lubi jeść i co więcej: je całkiem sporo. Tylko, że nie to, co trzeba.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy