U Bardowskich skończyła się sielanka
fot. Instagram

Życie Ani Bardowskiej przewróciło się do góry nogami

Bohaterka programu „Rolnik szuka żony’’ pojawiła się w „Pytaniu na Śniadanie’’, gdzie szczerze opowiedziała o życiu po urodzeniu drugiego dziecka.
Ewa Janczak-Cwil
U Bardowskich skończyła się sielanka
fot. Instagram
Ania Bardowska i Grzegorz zostali pierwszy raz rodzicami w 2016 roku. Wtedy powitali na świecie syna Jasia. Trzy lata później, w 2019 roku, Ania urodziła córeczkę Liwię. Zajmowanie się jednym dzieckiem a dwojgiem to dwie różne sytuacje – wie to każda matka, która ma więcej niż jedno dziecko. Ania także odczuła tę różnicę.

Trzeba zakasać rękawy

Zaproszona do telewizyjnego studia Ania odpowiadała na pytania o macierzyństwo. Oto co opowiedziała o swoim obecnym życiu:
„Na samym początku życie przewraca się do góry nogami. Jest ogrom miłości, ale nie ma co ukrywać, że trzeba – przy dwójce przede wszystkim – zakasać rękawy i po prostu ogarnąć towarzystwo, dom, siebie, na wszystko znaleźć czas. Więc jeżeli ktoś się mnie pyta, co się u mnie zmieniło, to na pewno to – gospodarowanie czasem. Nie chciałam rezygnować z niczego, więc to wymaga dobrego planu i faktycznie udaje nam się wspólne wiele rzeczy robić.

Pomagam mężowi w prowadzeniu gospodarstwa, chociaż nie ukrywam, że ja zajmuję się bardziej pracą biurową, więc mąż jest tutaj od ciężkich zadań, a ja przede wszystkim: biuro, dzieci, dom. W międzyczasie po urodzeniu drugiego dziecka wydałam swoją pierwszą książeczkę, oprócz tego z mężem prowadzimy też kanały na youtube, co jest bardzo czasochłonne.’’
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Tutaj jest pięknie ❤️🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Post udostępniony przez Ania Bardowska (@ania.bardowska)


Co jest największym wyzwaniem dla Ani? Chyba to, co dla każdej młodej mamy – nocne dyżury przy dzieciach. „Faktycznie jest ciężko, kiedy kilka nocy pod rząd jest nieprzespanych’’ – przyznała Ania.

Wygląda więc na to, że Ania, jak wiele kobiet, ma zamiar spełniać się w kilku rolach jednocześnie. Bycie matką dla dwojga dzieci, żoną, pracownikiem, opiekunką domowego ogniska – tyle na własnych barkach dźwigają współczesne kobiety. Oby ani nam – mamom, ani Annie Bardowskiej nie przychodziło do głowy być idealnymi we wszystkim. Pamiętajmy, że bycie wystarczająco dobrą w tych w zupełności wystarczy! Dlatego powstała nasza akcja #MamaBez Porównania.

Zobacz także:
Redakcja poleca: Komedia "Tully" - szczere spojrzenie na rodzicielstwo. Nie dla perfekcyjnych mamusiek! [POLSKI ZWIASTUN]
Bycie mamą to niezła komedia czy... tragikomedia? Główna bohaterka tego filmu jest superbohaterką. Tak, tak, ma supermoc i tak dalej... Ale czasami, czasami jest zupełnie tak jakby uszło z niej życie... Znacie to? Czy śmieszny film o macierzyństwie może być jednocześnie prawdziwy?
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy