Jaki wpływ na kształtowanie odporności dziecka ma poród?
W czasie przyjścia na świat dziecko tak naprawdę po raz pierwszy styka się z szeregiem rożnych drobnoustrojów, które będą kluczowe dla jego dalszego rozwoju. Inne bakterie napotka rodząc się siłami natury, a inne, gdy urodzi się poprzez cesarskie cięcie. A to oznacza, że rodzaj porodu wpływa na odporność organizmu.

Na pewno wiele razy słyszałaś, że funkcjonowanie naszego układu odpornościowego w dużej mierze zależy od bilionów drobnoustrojów, zamieszkujących nasze jelita. Dotyczy to nie tylko dorosłych, ale także dzieci. Mikrobiom jelitowy jest złożonym ekosystemem milionów drobnoustrojów i uważa się, że jest ważny dla rozwoju układu odpornościowego. Brak ekspozycji na właściwe drobnoustroje we wczesnym dzieciństwie ma związek z chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak astma, alergie i cukrzyca.
Warto jednak wiedzieć, że bakterie kolonizują nasze jelita powoli, dopiero w momencie narodzin. Poród jest momentem, w którym organizm dziecka zostaje wystawiony na działanie różnych czynników, także mikroorganizmów. A te mogą różnić się w zależności od tego, w jaki sposób dziecko przyszło na świat.
Naukowcy z Wellcome Sanger Institute, UCL, University of Birmingham* odkryli, że podczas gdy dzieci urodzone siłami natury otrzymywały większość bakterii jelitowych od matki, dzieci urodzone przez cesarskie cięcie nie, a zamiast tego miały więcej bakterii związanych ze środowiskiem szpitalnym.
Forma porodu a mikrobiota dziecka
Dzieci rodzą się zasadniczo bez mikrobiomu i rozwiniętego układu odpornościowego. Jedno i drugie rozwija się niemal jednocześnie. W trakcie porodu naturalnego dziecko przeciskając się przez kanał rodny, napotyka pierwsze drobnoustroje zamieszkujące organizm matki. Będą to bakterie z układu pokarmowego i dróg rodnych. To moment, w którym mikroorganizmy zaczynają kolonizować jelita czy jamę ustną.
Dzieci urodzone poprzez cesarskie cięcie są wystawione na działanie drobnoustrojów w znacznie mniejszym stopniu. Na ogół są to bakterie bytujące na skórze matki. Jednak bez względu na to, w jaki sposób dziecko przyszło na świat, kluczowe w dalszym rozwoju jego mikrobioty jelitowej będzie karmienie. Eksperci są zgodni, że naturalny kobiecy pokarm jest najzdrowszym sposobem żywienia dziecka w ciągu pierwszych sześciu miesięcy jego życia. W mleku matki znajdują się m.in. takie składniki, które korzystnie wpływają na już bytujące w jelitach bakterie. Istotne jest także to, czy karmimy piersią czy odciągamy mleko. Przystawianie dziecka do piersi zwiększa ekspozycję na dobre bakterie i sprzyja procesowi kolonizacji jelit.
W przypadku cesarskiego mogą też wystąpić problemy z laktacją, co również może zaburzyć szybki i sprawny rozwój prawidłowej mikroflory bakteryjnej jelit. W takich sytuacjach kobiety powinny poprosić o wsparcie doradcę laktacyjnego. W przytoczonych wcześniej badaniach wykazano także, że różnice w mikrobiocie z czasem się wyrównały. Miało na to wpływ właśnie m.in. karmienie dziecka.
Co się kryje w brzuszku w pierwszych miesiącach?
Już od chwili narodzin układ pokarmowy twojego dziecka uczy się nowych czynności. Wypełnia się mikroorganizmami, zaczyna trawić pokarm i przyswajać składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju. To bardzo intensywny okres, często okupiony różnymi, brzuszkowymi dolegliwościami. Mogą pojawiać się bóle, wzdęcia, gazy, zaparcia, a także… kolka, która wielu rodzicom spędza sen z powiek.
Wspieranie tworzenia zdrowej mikrobioty jelitowej nie tylko zmniejszy dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale także wspomoże rozwój układu odpornościowego niezależnie o tego, w jaki sposób urodził się maluszek.
* Yan Shao et al. Stunted gut microbiota and increased pathogen colonisation associated with caesarean birth. Nature, 2019
Materiał powstał przy udziale firmy Pharmabest