żłobek
fotolia.com
Wychowanie

Punkt opiekuna dziennego – trochę inny żłobek

Koniec urlopu macierzyńskiego, a ty wciąż zastanawiasz się co zrobić dzieckiem, kiedy już wrócisz do pracy? Alternatywą dla żłobka może być tzw. miniżłobek! Sprawdź jak uniknąć przeziębień, zwolnień lekarskich i stresu u dziecka!

Opiekunka czy żłobek? Punkt opiekuna dziennego!

Moja córka ma 16 miesięcy, od dwóch z radością chodzi do tzw. miniżłobka. Na opiekunkę mnie nie stać, a zwykły żłobek w mojej dzielnicy cieszy się...mieszaną opinią. Od znajomej dowiedziałam się o wyjściu pośrednim – punkcie opiekuna dziennego. Jest to forma opieki nad dziećmi w wieku 1-3 lat organizowana przez gminy (w większych miastach dzielnice). Jej największą zaletą są małe grupy – maksymalnie 5-osobowe, którymi zajmuje się dwójka opiekunów. Opłata? Standardowa, jak za zwykły żłobek (ok. 200 zł miesięcznie). 

Punkt opiekuna dziennego krok po kroku

Pobyt w punkcie zaczęłyśmy od krótkiej wizyty adaptacyjnej. Moja córka obejrzała sale zabaw, kuchnię, łazienkę i sypialnię dla dzieci. Podobały jej się nowe zabawki i muzyka, którą panie włączały rano. Po godzinie spędzonej tam wiedziałam, że dziecko chętnie przyjdzie znów.
Następnego dnia zostałyśmy też na drugie śniadanie. Wszystkie dzieci usiadły razem przy stoliku, podczas gdy mamy razem z paniami przygotowywały posiłek. Domowa atmosfera działała kojąco zarówno na początkujące w żłobku dzieci, jak i poddenerwowanych zbliżającą się rozłąką rodziców.
Trzeciego dnia po śniadaniu moja córka poszła bawić się z panią i dziećmi, a ja zostałam w kuchni i pierwszy raz od miesięcy mogłam w spokoju poczytać gazetę.
Adaptacja każdego dnia trwała o ok. pół godziny dłużej, aż po 2 tygodniach mogłam wyjść i bez lęku zostawić córkę w punkcie na kilka godzin. Teraz, kiedy ją odbieram, zazwyczaj nie chce wyjść. 

Wady i zalety

Czy w tej bajce są jakieś minusy? Tak, ale małe. Rodzice pracujący na pełen etat często nie decydują się na punkt opiekuna dziennego, ponieważ dziecko może w nim przebywać do ośmiu godzin dziennie.
Niektórym nie odpowiada też to, że samemu trzeba dostarczyć jedzenie. Co prawda mamy umowę, że każdy rodzic gotuje raz w tygodniu dla piątki dzieci, ale czasami ten grafik się sypie i rano trzeba improwizować.
Ostatnią, równie ważną, aczkolwiek różnie odbieraną, zasadą działania punktu opiekuna dziennego jest pomoc wolontariusza.  Może nim być rodzic lub osoba, która odbędzie odpowiednie przeszkolenie we wskazanej przez żłobek poradni. Jej wynagrodzenie pokrywają rodzice. 

Moja opinia

Po ponad dwóch miesiącach mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że punkt opiekuna dziennego jest bardzo dobrym rozwiązaniem zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Dzięki częstym kontaktom i bliskiej współpracy z wychowawczyniami, wiem, że moja córka jest tam bezpieczna. Zapytacie, ile dni opuściła z powodu choroby? Tylko kilka – była przeziębiona raz. Za to rozwija się znakomicie i wiem, że dobrze się tam bawi. A ja mogłam bez dodatkowego stresu wrócić do pracy.

Zasady

  • Dziecko przebywa w punkcie do ośmiu godzin dziennie
  • Rodzic dostarcza jedzenie i picie dla swojego dziecka (lub raz na tydzień dla piątki dzieci, w zależności od umowy)
  • Rodzic zobowiązuje się raz w tygodniu zapewnić opiekę wolontariusza. Może nim zostać sam lub oddelegować osobę, która odbędzie bezpłatne przeszkolenie we wskazanym przez żłobek miejscu (poradni psychologicznej)
  • Opłata za godzinę opieki wynosi 1,78 zł
  • Rodzic podpisuje umowę na świadczenie usług opiekuńczych z zespołem żłobków w swoim mieście lub gminie

Więcej informacji na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 

Czy uważasz, że łatwo jest zapisać dziecko do żłobka i przedszkola? [SONDA ULICZNA]

żłobek
fotolia.com
Wychowanie
Co zrobić, żeby dziecko polubiło żłobek?
Ważne są pierwsze dni w żłobku i nastawienie rodziców do nowej formy opieki. Jeżeli mama i tata denerwują się rozstaniem z dzieckiem, adaptacja będzie tym trudniejsza. Przeczytaj, jak sprawić, żeby dziecko chodziło do żłobka z przyjemnością.

Adaptacja do żłobka Niektóre żłobki oferują rodzicom możliwość uczestniczenia w adaptacji. Mama lub tata mogą wtedy przychodzić do żłobka razem z dzieckiem i towarzyszyć mu przez pierwszy tydzień lub dwa tygodnie. Warto potraktować to poważnie.  Dobrze, żeby dziecko czuło, że wyjście do żłobka to coś pozytywnego. Nawet, jeżeli ma niewiele ponad roczek i nie zrozumie, co to znaczy, że "świetnie spędzi czas z rówieśnikami", pamiętaj, żeby o żłobku mówić przy dziecku w wesołym tonie i z uśmiechem. Adaptacja to także czas dla rodziców, żeby przyzwyczaili się, że od teraz ktoś inny będzie zajmował się ich dzieckiem. Podczas adaptacji zastosuj się do próśb i poleceń pań opiekunek. To one będą pracować z twoim dzieckiem przez następne miesiące. Podczas adaptacji masz szansę pokazać dziecku, że to akceptujesz. Nie chcesz też, żeby dziecko kojarzyło żłobek jako miejsce konfliktów. Interweniuj tylko wtedy, gdy to naprawdę konieczne.  A może punkt opiekuna dziennego?  Punkt opiekuna dziennego to miejsce, w którym obecność rodziców jest wręcz wymagana. Rodzice zapisują się na dyżury raz w tygodniu i pomagają opiekunkom zajmować się grupą 5 dzieci. To może być dobre rozwiązanie dla rodziców, którzy mają bardziej elastyczny czas pracy lub nie pracują (np. jedno z nich), ale chcą, żeby dziecko przyzwyczajało się trybu, który będzie obowiązywał w przedszkolu. W punkcie adaptacja trwa tyle czasu, ile potrzebuje dziecko, nawet miesiąc.  Gdy żłobek nie przewiduje czasu na adaptację Są takie żłobki, gdzie rodzice już pierwszego dnia zostawiają dziecko samo. Paradoksalnie, taka adaptacja może przebiegać łatwiej, bo dziecko dostanie jasny komunikat – teraz zajmuje się mną ta pani, a nie mama czy tata. Jest to opcja trudniejsza dla rodziców, którzy na pewno będą się denerwować, czy dziecku w żłobku nie dzieje...

dziewczynka z budzikiem
fotolia.com
Mama
Czas letni, czyli przestawiam zegarek, siebie i dziecko
Gdy nadchodzi moment zmiany czasu na letni, normalni ludzie po prostu przestawiają zegarki i wracają do swoich zajęć. Ale nie rodzice małych dzieci. Dla nich to dodatkowy prztyczek od losu prosto w zaspany nos. Jak to? Dzieci będą teraz dłużej aktywne?

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 11.0px Helvetica; -webkit-text-stroke: #000000} p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 11.0px Helvetica; -webkit-text-stroke: #000000; min-height: 13.0px} span.s1 {font-kerning: none} Będą! Bo będzie więcej światła - na tym właśnie polega cała zabawa. Gdy w nocy z soboty 30 marca na niedzielę 31 marca zmienimy godzinę z 2:00 na 3:00, „pośpimy godzinę krócej”. Jeżeli ktoś z rodziców organizuje pikietę pod hasłem „krócej się nie da!”, to z chęcią dołączę. Bo może i będzie więcej dnia i więcej światła, ale to przecież oznacza, że wieczory też będą jasne. A które dziecko zechce pójść spać, gdy jest jeszcze widno? Moje dzieci na pewno nie.  Żegnamy kąpiel, witamy plac zabaw O godz. 19 zazwyczaj zaganiam swoją wesołą dwójkę do kąpieli. Ale to się sprawdza jedynie jesienią i zimą, kiedy nie ma lepszej alternatywy. W kwietniu rozpoczyna się sezon, gdy mieszkam na placu zabaw. W zasadzie mogłabym tam rozbić namiocik i opuścić go dopiero w październiku. Oprócz penetrowania mojej torebki („Mamo, a masz tam coś do jedzenia? O! Portfel!”), dzieci nie znają lepszej formy spędzania czasu. Mają tam wszystko, co najlepsze - zjeżdżalnie, masę piachu i mnóstwo innych dzieci. Kto w takiej (re-we-la-cyj-nej!) sytuacji chciałby wracać do domu, żeby się kąpać?! Mamo, ja nie wstaję Światło, którego tak bardzo potrzeba zmęczonym rodzicom, to tylko połowa atrakcji, które niesie ze sobą zmiana czasu. Jeżeli mama lub tata sami opiekują się swoim dzieckiem, to pół biedy. Mogą wstać, kiedy chcą. Ja akurat mam już ten czas za sobą. Teraz muszę zdążyć do pracy, a wcześniej dostarczyć dzieci do szkoły i punktu opiekuna dziennego . Na konkretną godzinę. Tymczasem moja „konkretna godzina” wypada teraz o godzinę wcześniej! Zgroza!  Mój prędkonogi syn rano...

rodzina z wózkiem
fotolia.com
Mama
Jak pracować i wychować dziecko bez niani
A także bez pomocy dziadków, rodzeństwa, wyłącznie własnymi siłami mamy i taty. Da się? Oczywiście, że się da, nawet pracując na pełen etat w mieście stołecznym. Nie pytajcie, jak ona to robi, bo można nie ponosić kosztów finansowych, ale koszty fizyczne być muszą. I to duże.

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 10.0px 0.0px; font: 11.0px 'Trebuchet MS'; -webkit-text-stroke: #000000} span.s1 {font-kerning: none} Ona, czyli ja, ale to już pewnie wiecie. Mam dwójkę dzieci, z czego starsze nie skończyło jeszcze 7 lat. Młodsze jest całkiem małe, gdzieś w okolicach buntu dwulatka . Moimi dziećmi ani przez jedną minutkę nie zajmowała się niania. Nigdy. Nie chwalę się, ale w sumie to jest powód do dumy. W końcu to nie byle co – mieć dzieci, znaleźć pracę i ją utrzymać, nie angażując w to osób trzecich.  Jak przetrwać bez niani i pracować Oczywiście, w stosownym momencie starsze dziecko zaczęło chodzić do przedszkola, a młodsze od 15. miesiąca życia z radością uczęszcza do punktu opiekuna dziennego . Ale opiekun dzienny zajmie się maluchem maksymalnie przez 8 godzin dziennie, czyli tyle, ile trwa dzień pracownika etatowego bez dojazdów. A gdzie korki? Gdzie zajęcia dodatkowe starszego? Choroby? Szczepienia, teatrzyki z okazji Dnia Matki itd.? Byłam na wszystkich, choć nieraz biegłam z wywieszonym językiem.    Najpierw kategorycznie nie było nas stać na zatrudnienie niani, a potem uznaliśmy, że damy radę bez pomocy. Przez ostatnie 7 lat przerobiliśmy multum rozwiązań. Były wśród nich dobre i skrajnie beznadziejne. Zacznę od tych lepszych. Jeden rodzic pracuje na pół etatu, drugi na pełen To wyjście sprawdziło się najlepiej. Nie ma znaczenia, który rodzic pracuje na full, a który bierze pół etatu (chociaż serdecznie zachęcamy tatusiów). Wiadomo, że pracodawca nie zawsze chce się zgodzić na taki układ i jest mniej kasy w domowym budżecie, ale i tak warto spróbować. W tej sytuacji wszyscy wygrywają: pierwszy rodzic spokojnie pracuje i nie stresuje się, że „za 5 minut zamykają żłobek, a ja jeszcze przy biurku”, bo dziecko odebrał ten drugi rodzic. Z kolei drugi rodzic nie jest umęczony pracą i może swoje zapasy...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
mata na piknik
Pielęgnacja
Jedziecie na piknik? Oto 6 wskazówek, dzięki którym się uda
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Podróże z Marko BeSafe
Rozwój
Oto sposób na przewożenie dziecka 5 razy bezpieczniej niż dotąd!
Partner
Polecamy
Porady
jak ubierać noworodka latem
Noworodek
Jak ubierać noworodka latem, żeby go nie przegrzać?
Małgorzata Wódz
Nowe urlopy dla rodziców
Prawo i finanse
Nowe urlopy dla rodziców w 2022 roku: od kiedy więcej dni wolnych?
Małgorzata Sztylińska-Kaczyńska
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Rabarbar w ciąży
Dieta w ciąży
Czy w ciąży można jeść rabarbar? Tak, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy
Luiza Słuszniak
imiona unisex
Imiona
Imiona unisex – jak nazwać dziecko bez wskazywania na płeć? 168 propozycji!
Ewa Janczak-Cwil
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży
Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem
Ewa Janczak-Cwil
bon turystyczny do kiedy
Aktualności
Bon turystyczny 2022 – ważność bonu. Do kiedy można wykorzystać?
Małgorzata Wódz
zapłodnienie
Starania o dziecko
Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia
Magdalena Drab
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu
Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?
Joanna Biegaj
wyprawka noworodka
Niemowlę
Wyprawka dla noworodka na lato: ubranka i rzeczy do szpitala [LISTA ZAKUPÓW]
Małgorzata Wódz
uczulenie na jad pszczeli / uczulenie na jad osy
Zdrowie
Uczulenie na jad pszczeli i jad osy: objawy, co robić i jak przebiega leczenie
Katarzyna Pinkosz
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania
Dieta w ciąży
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania 
Luiza Słuszniak
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
domowe sposoby na komary
Aktualności
Domowe sposoby na komary: co robić, żeby komary nie gryzły?
Joanna Biegaj
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży
Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?
Ewa Cwil
plan porodu
Lekcja 2
Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku
Małgorzata Wódz
pozytywny test ciążowy
Ciąża
Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?
Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży
Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?
Małgorzata Wódz