Świat przepełniony ciepłem i tysiącem zapachów, a przy tym okazja to zdobycia nowych umiejętności i rozwijania wyobraźni - kuchnia to najważniejsze miejsce w domu. Przyznaj, co najbardziej kojarzy Ci się z dzieciństwem? Założymy się, że babki z piasku "pieczone" w piaskownicy i aromat babcinych ciasteczek, tortów, tartinek... Skoro Ty masz takie cudowne wspomnienia, zadbaj, by Twoje dziecko za kilkanaście lat mogło powiedzieć to samo.

Reklama

Słodka inspiracja
O tym, że mamy wiedzą, jak ważne jest wspólne spędzanie czasu z dzieckiem w czasie przygotowywania słodkich pyszności niech świadczy ilość przepisów nadesłanych w konkursie Kasi "Dzień wielkich i małych łakomczuchów". Mamy przysyłały piękne zdjęcia i przepisy na małe duże wypieki. Chcesz się przekonać albo poszukujesz inspiracji do własnej "słodkiej twórczości"? Wszystkie sprawdzone pomysły na wspólne wypieki z dzieckiem możesz znaleźć na stronie www.www.mojeciasto.pl. I nie martw się jeśli tym razem nie zdążyłaś wziąć udziału w konkursie - to dopiero początek słodkiej przygody z Kasią...

A oto co o pomyśle wspólnego "pichcenia" sądzą mamy:

Mam na imię Dorota i jestem szczęśliwą mamą 10-miesięcznego Szymona. Choć jest jeszcze malutki lubi przebywać ze mną w kuchni. Pomaganie przy pieczeniu ciasta to dla niego nowość i poznawanie czegoś innego. Radość, którą ma jest nie do opisania, a korzyści są obopólne - spędzamy ze sobą więcej czasu i bawimy się tym, co robimy. Słodko pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieciaki i zachęcamy do przygotowywania wypieków.
Szymek, 10 miesięcy

Wspólne przygotowywanie i pieczenie ciasteczek to wspaniała zabawa oraz nauka. Nie ma nic przyjemniejszego, niż spędzanie każdej chwili z dzieckiem, a potem wspólne rozkoszowanie się udanymi wypiekami - twierdzi Marta, mama 2-letniego Aleksandra. Czy musi być okazja do wspólnego pieczenia? Każdy dzień może być taką okazją. Wystarczą tylko chęci, a czas sam się znajdzie. A domowe ciasteczka nie dorównają nawet tym najdroższym i najpiękniejszym z cukierni!
Aleksander, 2 lata

Zobacz także

U nas w domu najczęściej to tata wpada na pomyśl, by coś upiec, bo jest wielkim łasuchem - pisze Natalia, mama 6-letniej Aliny i 2,5-letniej Władki. Do pomocy w kuchni dzieci nie trzeba zachęcać, bo uwielbiają wspólnie z nami pichcić. Pieczenie ciast i ciasteczek jest dla nich szczególną okazją, by wykazać się kreatywnością i fantazją. Mieszają składniki, pod czujnym okiem dosypują mąkę, cukier. Alina nawet lubi zagniatać ciasto. Władkę jednak na razie jeszcze „przerażają” oblepione ciastem rączki, ale za to bez namowy próbuje paluszkiem krem i masę sernikową. Razem z tatą wykrawają różne kształty ciasteczek, zwijają bułeczki-ślimaczki, nacinają faworki. Dla młodszej Władki to też okazja do nauki - poznaje kształty i nowe smaki. Dlatego od pewnego czasu już nie kupujemy ciast i ciastek w sklepie, ponieważ sami pieczemy je w domu. Od święta i na co dzień, bo zawsze się znajdzie większa lub mniej ważna okazja: imieniny, urodziny, pierwszy raz Aliny na dwukołowym rowerze, albo po prostu słodki podwieczorek.
Alinka, 6 lat i Władka, 2,5 lat

Reklama

Julian, synek Doroty bardzo lubi pieczenie ciastek, a najbardziej gości, których zaprasza na swoje wypieki. Dla Juliana nie musi być specjalnej okazji do pieczenia - jak jeden wypiek zje, to bierze się za następny... Czasami zdarza się, że pieką codziennie, gdyż chłopiec lubi zapraszać swoje koleżanki sąsiadki. Co najbardziej podoba mu się we wspólnym pieczeniu? Największą frajdę sprawia mu wycinanie różnych kształtów ciastek i dekorowanie słodkich cudeniek.
Julian

Reklama
Reklama
Reklama