18-miesięczne dziecko spadło z 5 metrów! Uratowała je 64-letnia kobieta!
Życie 18-miesięcznego Egora wisiało na włosku. Maluch spadł z prawie 5 metrów. Dziecko zostało cudem uratowane przez przypadkową kobietę, która akurat tamtędy przechodziła.
Do zdarzenia doszło 21 lipca w Nowokuźniecku. 64-letnia Swietłana Sanarowa wracała właśnie z supermarektu do domu, gdy zobaczyła, że w oknie jednego z budynków jest niemowlę. Maluszek kurczowo trzymał się framugi okna, próbując uratować się przed upadkiem.
Reakcja kobiety była natychmiastowa – rzuciła torby z zakupami i podbiegła pod okna budynku, by ratować dziecko. Wyciągnęła swoje ręce, chcąc je złapać. Chłopiec po chwili spadł, jednak prosto w ramiona Svetlany. Gdyby nie jej wspaniałe zachowanie – dziecko mogłoby nie przeżyć upadku z pięciu metrów.
„Pomyślałam, że jeśli go nie złapię, rozbije się na moich oczach” - powiedziała Svetlana Sanarova dla serwisu informacyjnego East2West.
Chwila nieuwagi rodziców
Ojciec malucha był przekonany, że dziecko znajduje się pod opieką swojej mamy. Ona jednak wyszła na chwilę z pokoju, by przygotować jedzenie dla bliźniaczki chłopczyka. Ojciec chłopca po całym zdarzeniu zbiegł na dół, by odebrać dziecko z rąk kobiety. Ze stresu zapomniał zapytać, jak nazywa się osoba, która uratowała życie jego dziecku. Gdy jednak wiadomość o niezwykłym wydarzeniu obiegła sieć – udało się ustalić kim była 64-latka i złożyć jej podziękowania.
Hero granny catches baby who dangled, fell 15 feet from window https://t.co/WTnXyadhPf pic.twitter.com/QZI97UBAIF
— New York Post (@nypost) July 28, 2021
Źródło: nypost.com
Zobacz także: