Reklama

W sieci wybuchła ostra dyskusja po opublikowaniu materiału wideo na popularnym profilu Tatry na Facebooku. Film, zarejestrowany przez jednego z turystów w wyższych partiach gór, szybko stał się hitem i ma już kilka milionów wyświetleń. Nagranie przedstawia rodzinę schodzącą ze stromego szczytu, w tym małe dziecko, które trzymane za rękę porusza się z widocznym trudem po ostrych kamieniach. Dodajmy − porusza się w klapkach.

Te bulwersujące kadry skłaniają do pytań o granice odpowiedzialności rodzicielskiej. Ignorowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa i zmuszanie wycieńczonego malucha do pokonywania trudnego terenu bez odpowiedniego sprzętu to sytuacja, w której dorośli powinni uderzyć się w pierś i pójść po rozum do głowy.

Bezpieczeństwo w Tatrach Wysokich i skrajna nieodpowiedzialność rodziców

Z opisu materiału wynika, że sytuacja miała miejsce podczas zejścia z Rysów, czyli najwyższego i jednego z najbardziej wymagających szczytów w Polsce. Mówimy o terenie wybitnie wysokogórskim, gdzie szlak ubezpieczony jest łańcuchami, a podłoże stanowią ruchome, śliskie głazy i piargi. W takich warunkach absolutną podstawą jest obuwie trekkingowe z twardą, przyczepną podeszwą, która stabilizuje staw skokowy. Tymczasem dorośli na nagraniu, prowadząc zmęczone dziecko, poruszali się po skałach w gumowych crocsach. Tego typu obuwie ogrodowe nie zapewnia żadnej ochrony ani przyczepności w terenie, w którym chwila nieuwagi może skutkować groźnym upadkiem.

  • „Głupota nie zna granic”,
  • „Może nie wiedzą, że są w górach... głupota to mało powiedziane... czasem niestety jeszcze na szlaku mija się takich plażowiczów”,
  • „To nie jest nieodpowiedzialne. To jest czysta głupota rodzica!”

− to tylko niektóre, łagodniejsze komentarze pod filmem.

Rodzicu, góry wymagają myślenia i pokory

Wprowadzenie dziecka w tak wymagające partie gór wiąże się z odpowiedzialnością, o której turyści niestety często zapominają. Warunki w Tatrach Wysokich potrafią zmienić się w ułamku sekundy, a nagłe załamanie pogody, deszcz czy mgła natychmiast zamieniają szlak w śmiertelną pułapkę. Ratownicy TOPR regularnie apelują do rodziców, przypominając, że w przypadku dzieci nie ma miejsca na brawurę i eksperymenty ze sprzętem czy ubiorem.

Dzieci w trudnych warunkach całkowicie polegają na decyzjach dorosłych. Zadaniem rodzica jest racjonalne przygotowanie, zapewnienie bezpieczeństwa oraz umiejętność wycofania się ze szlaku w odpowiednim momencie. Ignorowanie regulaminu Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz elementarnych zasad poruszania się po górach to błąd, który może zakończyć się tragedią.

Jak przygotować dziecko na wycieczkę w góry − zasady mądrego planowania

Jako świadome społeczeństwo powinniśmy otwarcie edukować oraz piętnować rażące przejawy lekceważenia zasad bezpieczeństwa. Turystyka górska z dziećmi to wartościowa forma spędzania czasu, pod warunkiem że rodzicom nie zabraknie wyobraźni i nie zapomną o podstawowym wyposażeniu malucha. Dla ośmiolatka czy sześciolatka doskonałą i bezpieczną przygodą będzie np. wędrówka do jednej z tatrzańskich dolin, zbieranie pieczątek w schroniskach czy przejście łatwiejszych ścieżek reglowych, ale wszystko to w odpowiednich butach sportowych lub trekkingowych.

Prawda jest taka, że dzieci uczą się przez obserwację. Jeśli od małego widzą, że rodzice przed wyjściem w góry sprawdzają prognozę pogody, pakują kurtki przeciwdeszczowe, dbają o dobre buty i potrafią odpuścić szczyt, gdy maluch opada z sił, naturalnie przejmą te zdrowe nawyki. Warto o tym pamiętać i reagować, gdy na szlaku widzimy ewidentną brawurę. Zwrócenie uwagi nieodpowiedzialnym turystom to nie wtykanie nosa w cudze sprawy, ale zwykła, ludzka troska o bezpieczeństwo najmłodszych, którzy sami nie mogą o sobie decydować.

Zobacz też: Wstydliwe sceny nad Morskim Okiem: rodzice pozwolili na to dzieciom. Nie wiedzieli, że ludzie patrzą? „Kariny i Brajanki robią to od dawna”

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...