„Tom i Jerry: Przygoda w muzeum” w kinach. Kot i mysz znów rozrabiają!
Są takie duety, które nigdy się nie starzeją. Jednym z nich bez wątpienia są Tom i Jerry – kot i mysz, którzy od ponad 80 lat udowadniają, że do świetnej zabawy wcale nie potrzeba wielu słów. Teraz kultowi bohaterowie wracają na wielki ekran w nowej produkcji „Tom i Jerry: Przygoda w muzeum”, która trafi do kin już 29 maja. I wszystko wskazuje na to, że będzie to prawdziwa gratka nie tylko dla dzieci, ale też dla rodziców wychowanych na klasycznych kreskówkach.

Tajemnicza przygoda w niezwykłym świecie
Nowa animacja „Tom i Jerry: Przygoda w muzeum” zabiera widzów w szaloną podróż przez czas i przestrzeń. Wszystko zaczyna się w nowojorskim Metropolitan Museum, gdzie podczas kolejnego pościgu Tom i Jerry przypadkowo uruchamiają tajemniczy Astralny Kompas. Chwilę później trafiają do legendarnego Złotego Miasta inspirowanego starożytnymi cywilizacjami. Tam sytuacja szybko wymyka się spod kontroli. Tom zostaje uznany za bóstwo i zyskuje uwielbienie mieszkańców, a Jerry wpada w ręce niebezpiecznego szczurzego bossa. By uratować miasto, odwieczni rywale będą musieli zrobić coś, czego zwykle unikają: połączyć siły.
Twórcy filmu postawili na klasyczny slapstick, z którego seria słynie od dekad, ale wzbogacili go nowoczesną animacją komputerową. Efekt? Dynamiczna, kolorowa i pełna humoru przygoda, która ma szansę podbić serca nowego pokolenia widzów. Zwiastun można obejrzeć pod tym linkiem.

Historia jednej z najsłynniejszych animacji świata
Fenomen Toma i Jerry’ego trwa nieprzerwanie od 1940 roku. To właśnie wtedy duet stworzyli William Hanna i Joseph Barbera w hollywoodzkim studiu MGM. Od tamtej pory powstało ponad 160 klasycznych odcinków, liczne seriale oraz filmy pełnometrażowe. Co ciekawe, nowa produkcja jest dopiero trzecim kinowym filmem o Tomie i Jerrym – po „Tom i Jerry: Film” z 1992 roku oraz „Tom & Jerry” z 2021 roku.

Sekret popularności kultowego duetu
Dlaczego świat oszalał na punkcie tej dwójki? Sekret tkwi w prostocie. Humor opiera się głównie na ruchu, muzyce i komicznych sytuacjach, dzięki czemu historie są zrozumiałe w każdym kraju i dla widzów w każdym wieku. Dzieci śmieją się z szalonych pościgów i gagów, a dorośli doceniają odniesienia do klasycznego kina i perfekcyjne tempo animacji.
Mało kto wie, że Tom początkowo nazywał się Jasper, a Jerry przez długi czas w ogóle nie miał oficjalnego imienia. Co więcej, bohaterowie przez większość czasu… milczą. Mimo to stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii popkultury. Seria zdobyła aż siedem Oscarów i do dziś pozostaje jedną z najbardziej nagradzanych animacji wszech czasów.

Rozrywka dla całej rodziny
Nowy film ma wszystko, czego oczekują rodziny od udanego seansu: humor, akcję, widowiskową animację i bohaterów, których po prostu nie da się nie lubić. „Tom i Jerry: Przygoda w muzeum” przypomina też rodzicom, że najlepsze historie są ponadczasowe. Jak żadne inne potrafią bawić tak samo mocno kolejne pokolenia widzów.