Reklama

Jestem ciocią od 21 lat. Dziś już podwójną. Mam ze swoimi siostrzenicami relację kumpelską, której sama sobie często zazdroszczę. Oczywiście duży wpływ na naszą zażyłość miało podejście mojej siostry i naszych rodziców, którym zależało na tym, aby ta więź była bardzo bliska. Dziś to ja stoję przed głównym wyzwaniem, aby moja rola jako dorosłej już cioci była jak najbardziej jakościowa. I choć nie zawsze jest łatwo, staram się jak mogę, bo jestem świadoma wagi mojej roli. Wiem, ile ciocia z wujkiem znaczą dla młodego człowieka, choć w społeczeństwie nadal nie mówi się o tym za dużo.

Ciocia i wujek – niby bliska rodzina, a jednak jakby wciąż mało istotna. Oczywiście najważniejszą rolę w życiu dziecka pełnią rodzice. To oni wychowują, opiekują się, troszczą, zabawiają. Jak rodzice nie mogą, to dziadkowie pomogą. Babcia z dziadziem zawsze przytulą do serduszka, nakarmią, popilnują, dadzą pod stołem coś słodkiego czy pięć dyszek na lody. Aleee… właśnie teraz do gry wchodzi ciocia lub wujek. Pozwólcie, że na potrzeby mojego artykułu będę pisać głównie ciocia – oczywiście nie marginalizujemy roli wujka, który może być najlepszym kumplem np. syna swojego brata. Jak macie ochotę, wstawcie go w tekst zamiast cioci, bo to ta sama historia.

Ciocia to najlepsza przyjaciółka od urodzenia

3 lipca obchodzimy Dzień Cioci i Wujka. Wiedzieliście o tym? Sama byłam w szoku, gdy niedawno dotarła do mnie ta informacja. Pomyślałam sobie, że w końcu ktoś docenił też ciocie! Zawsze był Dzień Mamy i Taty, Dzień Babci i Dziadka i pamiętam, że kiedyś ze śmiechem „rzuciłam” do siostry, że halo, halo, a co z ciocią. No i się doczekałam, ale społeczeństwo wciąż ma dużą lekcję do odrobienia pod tym względem.

Rola cioci i wujka jest bardzo marginalizowana. Ta część rodziny jest często pomijana w literaturze dziecięcej i w bajkach. Nie mówi się o niej dużo w przedszkolach, choć czasami dziecko wspomni o ukochanej ciotuni i wujeczku podczas prezentowania rodziny. Ale to by było na tyle.

- Mnie się wydaje, że ciocia i wujek właśnie niesłusznie są tak pomijani chociażby w literaturze dziecięcej. Bo przecież to są bardzo ważne osoby w życiu młodego człowieka – mówi Monika Korobowicz, autorka książki „Tolek i Ciociulka”, w której ciocia jest jedną z najważniejszych osób w życiu małego bohatera. - Ja osobiście odnoszę takie wrażenie, że ciocia albo wujek to są tacy przyjaciele dla dziecka, z którymi nadal można się wygłupiać, jednak jest się pod płaszczykiem ochronnym, że to nadal osoba dorosła, że dziecko może testować trochę różne granice, może testować samo siebie.

Jakbyśmy mieli rozłożyć rolę cioci na czynniki pierwsze, to coś pomiędzy dziadkami a przyjaciółmi. Są młodsi, więc nadają na podobnych falach, co dzieciaki. Od rodziców różni ich to, że mogą pozwolić sobie na rozpieszczanie maluchów bez wyrzutów sumienia. To właśnie ciocia z wujkiem są tymi, którzy kupią dziecku najgłośniejszą zabawkę, pozwolą wysmarować się od stóp do głów czekoladą i jeszcze poślą dziecko do szkoły w pomiętym ubranku. I jednocześnie zapewnią tym mu jedne z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa.

Wyobraź sobie swoją najlepszą przyjaciółkę. Z czym ci się kojarzy? Ze wspólnym seansem filmowym, wieczorem gier, przebierankami, domowym SPA i wylegiwaniu się w maseczkach przed telewizorem? Z nocowankami, zajadaniem się niezdrowym jedzeniem, wyjściem na miasto – do kina, na zakupy, do escape roomu? Check, check, check – ja to wszystko przerobiłam z moimi dziewczynami. Ale przyjaźń to oczywiście nie tylko wspólne zabawy.

Do zabawy i do płaczu – cioci nie da się zastąpić

Co odróżnia ciocię od najlepszej przyjaciółki? Oczywiście więzy krwi i lojalność względem rodziców. Gdy mama z tatą oddają dziecko pod opiekę cioci lub wujka, mają świadomość, że maluchowi nie stanie się krzywda. Wspomniany przez ekspertkę „płaszczyk ochronny” jest tym, co najlepsza ciocia zawsze będzie roztaczać nad maluchami. Bo jak nikt inny jest świadoma tego, że ktoś powierzył jej pod opiekę swój największy skarb. Szczególnie wtedy, gdy ciocia ma bardzo dobrą relację z mamą, ta siostrzana miłość przekłada się także na relację cioci z dziećmi jej siostry.

Ciocia będzie rozpieszczać, ale też zwróci uwagę, gdy trzeba. Ciocia pozwoli na wszystko, ale w pewnym momencie powie dość, gdy poczuje, że sytuacja staje się zbyt ryzykowna. Wreszcie ciocia będzie największym fanem twojego dziecka i jednocześnie testerem jego najbardziej szalonych pomysłów.

- Ciocie i wujkowie, zwłaszcza ci młodsi, to jest taka strefa komfortu dla dziecka, że ono właśnie może próbować eksperymentów i wie, że nie będzie przez to ocenionym, jak np. rodzice mają w zwyczaju, że dziecko powinno być grzeczne, zachowywać się tak i tak. A ciocia i wujek bardzo często daję tę przestrzeń, żeby dziecko próbowało różnych rzeczy. Nie nastawiają się na same sukcesy. Rodzice chcą, żeby dziecko było najlepsze, a ciocia z wujkiem pozwalają mu na próbowanie i pierwsze porażki – dodaje Monika Korobowicz.

Dodatkowo ciocia jest tą osobą, która zna dziecko od małego. Zna rodzinne historie, przeżywa wszystko razem z maleństwem. Doskonale wie, jakie ma przyzwyczajenia, czego się boi, co najbardziej lubi robić. Dzięki temu może być najlepszym animatorem wieku dziecięcego – od organizacji zabaw, przez usuwanie niepotrzebnych przeszkód, aż po pomoc w nauce.

I co najważniejsze, najlepsza ciocia zawsze wyczuje, gdy dzieje się coś nie tak i będzie się nie tylko śmiać z twoim dzieckiem, ale też płakać, gdy nadejdzie taka konieczność.

Ciocia z wujkiem nie sprzedają się marketingowo

Jeżeli zatem ciocia i wujek to tak ważne osoby w życiu każdego małego człowieka, to dlaczego nadal są pomijani przez popkulturę i społeczeństwo? Razem z moją ekspertką zastanowiłyśmy się nad tym i doszłyśmy do wniosku, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

- Marketingowo się nie sprzedają. Sprzedają się rodzice, dziadkowie. A to są takie osoby gdzieś dochodzące do naszego życia. Jak pamiętam z dzieciństwa, gdy myślało się o cioci, to bardziej takiej cioci-babci. A w zasadzie o tej młodej cioci i w takiej kategorii kumpelskiej już nie. Książki bardzo lubią moralizowanie, że dorosły powinien dawać przykład. Patrząc na trop młodej cioci i wujka, którzy jeszcze sami kształtują swoją osobowość, to być może przez to są marginalizowani – tłumaczy Monika Korobowicz.

Ten brak życiowego doświadczenia często też sprawia, że ciocia z wujkiem są pomijani nie tylko przez popkulturę, ale też w rodzinie. A szczególnie ich zdanie na temat wychowywania dziecka.

„Jak będziesz miała swoje dziecko…”

Kiedy relacja między ciocią i siostrzenicą jest zażyła i ciocia jest często obecna w życiu rodzinnym, oczywiste jest, że mimo młodego wieku, może mieć swoje przemyślenia na pewne tematy. Czasami wtedy potrafi dojść do napięć. Bo w końcu, jak tak młoda osoba bez doświadczenia życiowego i rodzicielskiego ma czelność zwracać uwagę rodzicom czy dziadkom.

Zaskoczę was, ale ta młoda osoba może najlepiej wiedzieć, co w danej chwili czuje wasze dziecko. Bo sama tym dzieckiem była stosunkowo niedawno. Wie z doświadczenia, że w tej chwili dziecko może czuć się niepewnie, że takie czy inne zachowanie rodziców lub dziadków jest w stanie wpłynąć na jego psychikę negatywnie. I uwaga cioci lub wujka nie ma na celu krytyki was jako rodziców – ma na celu dobro waszego dziecka, co powinno być dla was najwyższą wartością. Bo w końcu ostatecznie gracie razem do jednej bramki.

Warto w takiej chwili zdać sobie sprawę z tego, że wszyscy mamy wpływ na wychowanie dziecka. Że każda osoba, którą ono spotyka w swoim życiu, jest w stanie dołożyć tę wartościową cegiełkę do jego rozwoju. Czy to babcia z dziadkiem, czy ciocia z wujkiem, czy może nasi przyjaciele lub ciocie z przedszkola.

Kiedy ciocia sama staje się mamą

Tylko jak to jest z tą grą do jednej bramki, gdy pojawia się wyzwanie w postaci kolejnego dziecka w rodzinie? Gdy ciocia sama staje się mamą. Tu mogą pojawić się zgrzyty w relacji ciocia-siostrzenica. Bo w końcu teraz to inne dziecko będzie dla niej najważniejsze. Tylko to nie tak i trzeba o tym z dzieckiem rozmawiać.

Gdy na świecie ma się pojawić dziecko ukochanej cioci, trzeba do tematu podejść podobnie jak w momencie, gdy to jego rodzeństwo ma się urodzić. Czyli najpierw szczera, poważna rozmowa i zderzenie się z poważnym problemem poważnego malucha. Kto ma to zrobić? Mama? Nie, nie – ciocia!

- W mojej książce poruszam ten temat. Ciocia spodziewa się dzidziusia, więc główny bohater Tolek jest zrozpaczony: „Ciocia już na pewno będzie wolała jego kuzyna Julka, o nim zapomni”. Ta złość dziecięca nie jest łatwa do przeanalizowania przez nie samo, nie ma jeszcze takich możliwości. Rola cioci i wujka jest tu bardzo ważna, żeby pokazać: „Hej, jesteś dla mnie nadal ważny, ciocia dalej cię kocha i zobacz, jak fajnie – będziemy mieć kolejną osobę do wspólnej zabawy”. Dziecko wtedy zdaje sobie sprawę, że zapowiada się faktycznie jeszcze fajniejsza zabawa – tłumaczy Monika Korobowicz.

Ekspertka podkreśla też, że za tym muszą iść czyny. Dobrze by było, żeby ciocia np. przyszła z piłką i pokazała, że ta zabawa się nie zmieni. Bo do dziecka czyny przemawiają bardziej niż słowa.

Ukochana ciocia i ukochany wujek to twój skarb w wychowaniu dziecka

Wychowanie wielopokoleniowe dziś wydaje się być pieśnią przeszłości. Właśnie dlatego zapomnieliśmy o tym, jak ważne i rozwijające jest w życiu naszego dziecka.

- Kiedyś mówiło się, że potrzeba całej wioski do wychowania dziecka. Zgubiliśmy tę mądrość przez to, że już nie żyjemy w wioskach, a rodziny są coraz bardziej rozrzucone. Rodzice wzięli na barki prawie całe wychowanie. Rodzice chcą dla swojego dziecka najlepiej, ale też powinni trochę odpuścić i pozwolić na to, żeby ktoś inny zdjął im ten ciężar z barków. A nie muszą się martwić o to, że zostawią dziecko z ciocią czy wujkiem na kilka godzin i całe ich wychowanie pójdzie gdzieś w zapomnienie – podsumowuje Monika Korobowicz.

Jeżeli zatem macie ciocię i wujka pod ręką, wykorzystajcie ich od czasu do czasu. Nie myślcie o tym, że nie chcecie się narzucać, nie obawiajcie się, że to młodsze rodzeństwo zepsuje wam dzieci i nie próbujcie ograniczać jego roli w życiu waszych pociech. Im więcej kontaktu będą mieli, tym większe będzie wsparcie cioci i wujka, które na pewno odczujecie – czy to w tym momencie czy w przyszłości, gdy to wasze dzieci będą potrzebować wsparcia.


"Tolek" to ciepła i pełna uroku seria Moniki Korbowicz, która pokazuje świat oczami dziecka. Napisana tym szczególnym dziecięcym językiem, który rozumieją mali czytelnicy, a który porusza serca dorosłych. Premiera pierwszej części pt. "Tolek i Ciociulka" zaplanowana została na 3 lipca 2026 roku.

Monika Korobowicz (ur. 1991) to absolwentka Skandynawistyki Uniwersytetu Gdańskiego, mieszkanka Tczewa. Mama dwóch chłopców, którym wmawia, że jej praca w korporacji polega na bronieniu świata przed niebezpiecznymi produktami w rodzaju eksplodujących hulajnóg czy przegrzewających się misek dla kotów – co daje jej +10 do fajności w oczach synów. Skandynawska prostota i życie w zgodzie z naturą są bliskie jej sercu. W wolnym czasie (którego rzadko ma za dużo) piecze ciasta, lepi z gliny i jeździ na rowerze. Uwielbia krótkie city breaki, bo każda okazja do poznawania świata jest dobra.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...