Agnieszka Kaczorowska urządza pokój dziecka. Fanka oburzona: „Bożenka narzeka na metraż?!”
Agnieszka Kaczorowska podzieliła się z fankami informacją o tym, że przyszedł czas szykowania pokoju dla drugiego dziecka, które niebawem pojawi się na świecie. Przy okazji wyznała, że ma problem z rzeczami, dla których nie może znaleźć miejsca. Niektóre fanki nie powstrzymały się od zjadliwych komentarzy.
Druga ciąża Agnieszki Kaczorowskiej i związane z nią zmiany w wyglądzie i życiu gwiazdy budzą u fanek różne emocje. Większość reakcji jest pozytywna, jednak raz po raz zdarzy się fanka-malkontentka, która wykorzysta każdą okazję, aby dokuczyć przyszłej mamie. Tak było przy okazji publikacji zdjęcia, na którym Agnieszka Kaczorowska podtrzymuje brzuch. Tym razem jedna z fanek z przekąsem dała do zrozumienia, że tancerka nie powinna narzekać, bo, w przeciwieństwie do innych, ma duże mieszkanie.
Agnieszka Kaczorowska urządza pokój dziecka
Gwiazda „Klanu” napisała w mediach społecznościowych, że szykuje się na narodziny kolejnego członka rodziny, więc przyszedł czas na przygotowanie dziecięcego pokoju. „Wybieramy mebelki do pokoju Bobo... Myślimy, jak się zorganizować przy nadchodzących zmianach...’’ – napisała. I dodała: „Przede wszystkim zastanawiamy się, co zrobić z tymi wszystkimi rzeczami, na które ciągle nie ma miejsca”.
Najwyraźniej osoby mieszkające w większych mieszkaniach, według jednej z fanek, nie mają prawa do takich problemów. Obserwatorka napisała: „Ludzie gnieżdżą się w kawalerkach z dziećmi, mieszkają z rodzicami, bo zwyczajnie nie stać ich na własne czy większe, a Bożenka, mając ogromny metraż, pisze, że nie ma miejsca”.
Tancerka odpowiedziała to, co zna większość z nas z własnego życia: „Jesteśmy zbieraczami... Na pewno za dużo. Tu prezent, tam pamiątka i tak potem nie wiadomo, gdzie położyć lub schować...’’. Problem z nadmiarem drobiazgów, które zbierają się latami, ma wiele osób. Szkoda wyrzucić, może się jeszcze przyda, a to jest prezent od przyjaciółki i nie wypada się pozbyć – tym sposobem w wielu domach i mieszkaniach przybywa przedmiotów, z którymi nie ma co zrobić i naprawdę nie jest to kwestia metrażu. Dlatego komentarz fanki wydaje się po prostu złośliwy lub wynikający z zawiści.
Nie patrzmy innym do portfeli!
Inna fanka nie wytrzymała i odniosła się do niemiłego komentarza: „To, że patologia gnieździ się na kawalerkach z multum dzieci lub mieszkają z rodzicami, bo są takimi niedorajdami, że nie potrafią iść na swoje, to ich problem. Agnieszka Kaczorowska pracuje na to, co ma”. Choć opinia ta też może być w wielu przypadkach niesłuszna i krzywdząca, to w jednym fanka ma rację: Agnieszka Kaczorowska pracuje na to, co ma. Tak to już jest, że jedni mają mniej, inni więcej i takie wytykanie bardziej zaradnym, czy tym z większym szczęściem w życiu, nie jest eleganckie.
Inna obserwująca pokusiła się za to o słuszną radę: „Na pewno macie garaż? Piwnicę? Polecam organizację już teraz, bo po 10 latach może być problem”. I to jest fakt – co jakiś czas trzeba z pewnych rzeczy rezygnować, zwłaszcza przy dzieciach, bo po 10 latach odkopanie się z zalegających pamiątek, prezentów i rzeczy już zbędnych może być ogromnym wyzwaniem.
Życzymy Agnieszce Kaczorowskiej powodzenia w urządzaniu pokoju dla maluszka!
Sprawdź też: