Reklama

Wielu rodziców wrzuca do jednego worka urlop rodzicielski i ojcowski, a to w praktyce dwa odrębne uprawnienia. Urlop ojcowski ma stały, krótki wymiar: 2 tygodnie. Jest w całości płatny w wysokości 100 proc. i można go wykorzystać od dnia narodzin dziecka do momentu, gdy kończy ono 1. rok życia. Ten urlop da się wziąć jednorazowo albo podzielić na dwie części po 1 tygodniu.

Dwa różne urlopy, dwa różne terminy – łatwo je pomylić

Obok niego funkcjonuje urlop rodzicielski, który łącznie wynosi 41 tygodni (lub 43 tygodnie przy ciąży mnogiej). Od 26 kwietnia 2023 r. część tej puli została na stałe „zarezerwowana” dla ojca: dokładnie 9 tygodni. To oznacza, że nie da się już ułożyć urlopu rodzicielskiego tak, by całość wykorzystał tylko jeden rodzic.

Różnica, która dla rodzin bywa kluczowa, dotyczy też czasu na decyzję. Urlop rodzicielski w części przeznaczonej dla taty można wykorzystać aż do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 lat. To daje sporą elastyczność w planowaniu opieki, powrotu do pracy czy sezonów chorobowych w przedszkolu.

9 tygodni „tylko dla taty” i 70 proc. płatności – to nie jest dodatek dla mamy

Te 9 tygodni urlopu rodzicielskiego ma bardzo konkretną zasadę: jest nieprzenoszalne. Tata nie może przekazać go mamie jako przedłużenia jej urlopu. Jeśli ojciec z niego nie skorzysta, ten czas przepada. W praktyce warto więc potraktować go jak realną część rodzinnego planu opieki, a nie opcję „na kiedyś”.

Finansowo też jest inaczej niż przy urlopie ojcowskim. Urlop rodzicielski w tej części jest płatny 70 proc. To ważna informacja dla domowego budżetu: przy wyborze terminu często liczy się nie tylko to, kiedy jest wygodniej organizacyjnie, ale też kiedy rodzina udźwignie niższe świadczenie.

Urlop można wykorzystać w całości albo dzielić na części – maksymalnie na 5. Dla wielu rodzin taki podział jest praktycznym rozwiązaniem: łatwiej dopasować urlop do adaptacji w żłobku, wakacji, okresu wzmożonych infekcji czy zmian w pracy.

Wnioski i terminy u pracodawcy – tu liczą się dni

W sprawach urlopów rodzinnych najwięcej stresu zwykle bierze się z logistyki i formalności. Warto pamiętać, że przy spełnieniu wymogów terminowych pracodawca nie może odmówić udzielenia urlopu.

Różne są jednak terminy składania wniosków:

  • przy urlopie ojcowskim wniosek powinien trafić do pracodawcy co najmniej 7 dni przed planowanym startem,
  • przy urlopie rodzicielskim wniosek składa się co najmniej 21 dni przed rozpoczęciem.

To proste liczby, ale w codziennym zamieszaniu łatwo o nich zapomnieć. Jeśli planujecie, by rodzice korzystali z urlopu rodzicielskiego w tym samym czasie, dobrze uwzględnić jeszcze jedną zasadę: wspólnie „zużywacie” pulę przysługujących tygodni. Można być więc równolegle na urlopie, ale nie jest to dodatkowy czas ponad limit.

Dla wielu rodzin kluczowe jest jedno: 9 tygodni przeznaczone dla ojca to realna szansa na dłuższą opiekę nad dzieckiem i odciążenie drugiego rodzica, ale działa tylko wtedy, gdy zostanie zaplanowane i wykorzystane w terminie.

Źródło: gov.pl

Zobacz też: Opieka naprzemienna po rozstaniu: który rodzic dostanie 800 plus? Przepisy jasno wskazują, do kogo trafi przelew

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...