zajęta mama
fotolia.com
Wychowanie

Ignoruję swoje dziecko i oboje dobrze na tym wychodzimy

To prawda, że małe dziecko nie potrafi jeszcze samo ugotować sobie obiadu, a niekiedy nawet skorzystać z toalety. Mimo to, jako jego główna opiekunka, mama może mieć czasami dosyć ciągłych próśb, jęków i marudzenia. Ty nie masz?

Zanim ocenicie mnie jako nieodpowiedzialną opiekunkę i najgorszą matkę na świecie, posłuchajcie. Moje dziecko ma niewiele ponad 2 latka (trudny czas!), a ja ignoruję je z "odległości" jednego pokoju, no góra pokoju i kuchni. 

Dzień w dzień moje dziecko chce jednej rzeczy – żebym się zajmowała tylko nim. To bardzo przyjemne uczucie być tak popularną i pożądaną osobą, ale po nieskończonej ilości próśb, żądań i jęków, przestaje tak bardzo cieszyć. W zasadzie w ogóle nie cieszy. Dlatego w okolicach późnego poranka zazwyczaj orientuję się, że moje poczucie zen gdzieś wyparowało, a zamiast niego mam ręce pełne zdekompletowanych klocków duplo. 

Gdy frustracja narasta, coraz bardziej zniecierpliwiona zaczynam odburkiwać “zaraz", “za minutkę!". Zmienia się ton głosu, westchnienie goni westchnienie "przecież masz tyle zabawek", "tylko skończę zmywać/ubierać się/odpisywać na mejla". Dziecko naturalnie nie daje za wygraną, tylko marudzi coraz bardziej, przyprawiając mnie o głębsze i głębsze poczucie winy. Może i jestem fatalną matką. Może moje dziecko odczytuje moje wypowiedzi jako sygnał "mamusia nie chce spędzać z tobą czasu, nie jesteś dla niej aż taka ważna". 

Jak każdy rodzic, chcę żeby moje dzieci czuły się kochane i były szczęśliwe. Ale przy drugim dziecku odkryłam, że moja rola na tym polu jest ograniczona. Owszem, mogę dawać im bardzo wiele (nieskończenie wręcz!) dowodów mojej głębokiej miłości do nich, ale poczucie szczęścia jest już indywidualną sprawą. Ja im tego szczęścia nie wszczepię. 

Kiedy więc moja 2-latka ciągnie mnie za rękę, jęcząc "mamusiu, pobaw się ze mną", tak naprawdę chce czegoś innego. Chce, żebym ja ją zabawiła, upewniła w poczuciu wyjątkowości i żebym ja podała jej szczęście na tacy. 

Gdy starszy brat inicjuje zabawy, 2-letnia siostra się w nie włącza, naśladując go. Ona nie potrafi jeszcze wymyślać własnych zabaw, nie jest do tego przyzwyczajona. A gdy zostaje ze mną w domu, oczekuje, że to ja wymyślę jej zajęcie. Ale któregoś dnia, gdy już odczytałam wszystkie ulubione książeczki mojej córki (po raz setny), postanowiłam zająć się swoimi sprawami, a ją zignorować. 

Stanowczo oświadczyłam dziecku, że od tej chwili może mi pomóc przy wieszaniu prania, albo zająć się sobą. Na początku była naburmuszona ale po chwili stało się coś wspaniałego! 

Po 5 minutach, kiedy byłam pochłonięta własnymi zajęciami, odkryłam, że córka bawi się sama swoimi miśkami. I nie chodziło tylko o to, że dała mi spokój, ale o to, że ta zabawa sprawiała jej przyjemność – przyjemność, którą osiągnęła sama

Może jednak nie jestem aż taką najgorszą matką. 

Czytaj też: 5 rzeczy, których warto nauczyć dzieci, dopóki są małe

Jak dziecko poznaje swoje ciało - film

kobieta w ciąży, ciężarna, badanie usg, badanie, szpital, lekarz
© Sven Bähren - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: dzień wielkich (i długich) oczekiwań
Gdybym miała podsumować swój poród, napisałabym, że był dniem czekania na przyjęcie do szpitala, na cesarskie cięcie, na pierwszy płacz dziecka. Przeczytaj historię Magdaleny.

Nadszedł dzień, który był wyznaczony jako termin porodu . Lekarz prowadzący moją ciążę powiedział, żebym przyjechała do szpitala na kontrolę, nawet jeżeli nie będę miała skurczy.   Zjedliśmy z mężem śniadanie, na wszelki wypadek (gdybym musiała zostać w szpitalu) zabrałam ze sobą wszystkie badania , które robiłam podczas ciąży, oraz torbę z rzeczami.  Czekałam 4 godziny Na izbie przyjęć wyjaśniłam pielęgniarce, że miałam zgłosić się na kontrolę . Wzięła ode mnie wszystkie i kazała czekać na wezwanie. Czekałam... cztery godziny. Po tym czasie młoda dziewczyna, chyba studentka, zaprosiła mnie do gabinetu. Zostałam wstępnie zbadana, zrobiono mi m.in. badanie KTG. Pół godziny leżenia, przekręcania się z boku na bok, budzenia dzidziusia, który akurat w tym czasie sobie spał.  Po tych badaniach zjawił się mój lekarz. Zrobił mi badanie USG ; okazało się, że mój maluszek jest sporych rozmiarów. Uznał, że skoro jestem już w szpitalu, a maleństwo jest dobrze rozwinięte, będę miała cesarskie cięcie .  Czekałam 12 godzin Niestety zjadłam rano śniadanie, więc trzeba było odłożyć. I tak sobie czekałam. Czekałam. Myślałam nawet, że o mnie zapomnieli, ale po 12 godzinach czekania przyszła moja kolej. Przed operacją musiałam jeszcze odpowiedzieć na kilka pytań, m.in. na co jestem uczulona. Po wywiadzie przewieziono mnie na salę, gdzie czekała już miła pani anestezjolog. Przygotowywała mnie do znieczulenia zewnątrzoponowego . W między czasie na salę weszły pielęgniarki i położne, które miały po porodzie zająć się dzieckiem. Jedna z nich zaczęła opowiadać koleżankom, jak to jej znajoma rodziła dziecko, a ono zaraz po porodzie zmarło. Kompletnie się mną nie przejmowały, a ja pod wpływem tej historii zaczęłam się bardzo denerwować . Bałam się, że ze mną będzie podobnie.  Czekałam na płacz dziecka...

Mama
Prokop i panna
Marcin Prokop nie ma jeszcze 30 lat, ale ma za to na koncie sporo sukcesów. Niespełna rok temu został tatą uroczej Zosi.

Marcin Prokop nie ma jeszcze 30 lat, ale ma za to na koncie sporo sukcesów. Niespełna rok temu został tatą uroczej Zosi. Ta mała panienka totalnie zawróciła mu w głowie! 1. Co cię najbardziej zaskoczyło po narodzinach córeczki? To, że trafił mi się zupełnie bezproblemowy egzemplarz, który swoim zachowaniem całkowicie zaprzeczył przerażającym opowieściom znajomych, roztaczających przede mną wizję kolek, histerii, nieprzespanych nocy, taśmowego zmieniania pieluch i tak dalej. Okazało się, że Zosia od pierwszych dni sypia lepiej ode mnie, prawie nie płacze i generalnie jest wesołym, spokojnym dzieckiem. 2. A co jest fajne w byciu tatą? To, że każdego dnia Zosia zaskakuje mnie czymś nowym. Dla obcych są to drobiazgi, ale dla mnie np. włożenie palca u nogi do buzi urasta do rangi wydarzenia tygodnia. Obserwuję też, jak dziecko leczy mnie z egoizmu. Rezygnuję ze swoich zachcianek, ilekroć mogłyby one kolidować z potrzebami Zosi. No i oczywiście bardzo podoba mi się robienie gu-gu i puci-puci oraz wszystkie inne objawy słodkiego debilizmu, którym zarażają się dorośli, kiedy w ich życiu pojawiają się dzieci. 3. Chciałbyś coś zmienić w sobie jako ojcu? Chciałbym mieć milion dolarów i dużo świętego spokoju, żebym mógł cały czas poświęcić uszczęśliwianiu siebie i mojej rodziny. Wyniósłbym się wtedy do ciepłych krajów i wychowywał bosonogie, szczęśliwe dziecko, bawiące się nad brzegiem oceanu. Zosia grzebałaby sobie patykiem w piasku, a ja czytałbym pisma motoryzacyjne. Poza tym już nic bym nie zmieniał, bo jako tata jestem dość fajny. 4. Czego się boi tata Zosi? Boję się świata, w którym moje dziecko będzie musiało samodzielnie sobie radzić, kiedy dorośnie. Boję się napięć, które w każdej chwili mogą grozić globalnym konfliktem. Jestem też przerażony tym, jak bardzo okrutni potrafią być ludzie. Wstrząsnęła mną historia Ani, która...

dziedziczenie, geny, do kogo podobne dziecko, ciąża, kolor oczu, charakter, temperament dziecka
Fotolia
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: Mój mąż nie chce dziecka!
Mężczyźni nie zawsze chcą mieć dzieci, warto jednak porozmawiać o tym przed ślubem, by nie czuć rozczarowania. Niechęć do posiadania dzieci męża 28-letniej Joanny wystawiła ich związek na próbę.

Nasz samochód minął właśnie supermarket w którym, jak w każdy piątek, powinniśmy zrobić większe zakupy. – Dlaczego się nie zatrzymałeś? – Niespodzianka – uśmiechnął się mąż i skręcił na parking obok salonu samochodowego. – Paweł, porozmawiajmy o dziecku . – Wysiadaj – powiedział zniecierpliwionym tonem. – Pogadamy w domu – dodał, widząc, że się nie ruszam. Wysiadłam i nie czekając na męża, poszłam w stronę pawilonu. Stanęłam przed wystawą i patrząc na swoje odbicie w szybie, przypomniałam sobie naszą pierwszą randkę. Paweł powiedział wtedy, że życie trzeba sobie umieć dobrze zorganizować, ale do tego potrzebna jest umiejętność planowania i on ją posiada. Świetna zaleta, pomyślałam, przy nim na pewno nie zginę. Rok później zostałam jego żoną. Zaleta, która tak mi się podobała, stała się po ślubie przyczyną naszej pierwszej kłótni. Kiedy chodziliśmy ze sobą, Paweł zawsze sam decydował , gdzie i jak spędzimy randkę. Ale co innego randki z niespodziankami, a co innego nagła wiadomość, że przeprowadzamy się z kawalerki do dwupokojowego mieszkania w zupełnie innej dzielnicy. Na moją uwagę, że też chciałabym mieć coś do powiedzenia w sprawie zamiany mieszkania, Paweł wybuchnął gniewem , a rano wyszedł do pracy bez pożegnania. Znowu sam decydujesz! Tydzień później, korzystając z pomocy naszych rodziców, przeprowadziliśmy się do nowej dzielnicy, a kilka dni po przeprowadzce Paweł oznajmił, że kupił od kolegi używany samochód. – Znowu sam decydujesz ! – krzyknęłam ze złością. Od tamtego wieczoru coraz częściej dochodziło między nami do kłótni . Któregoś dnia postanowiłam wyżalić się mojej mamie. – Gdy urodzisz dziecko, Paweł będzie zupełnie inny. – On nie chce jeszcze dziecka , dlatego biorę tabletki. – To przestań brać. Przed chwilą...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
mata na piknik
Pielęgnacja
Jedziecie na piknik? Oto 6 wskazówek, dzięki którym się uda
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Podróże z Marko BeSafe
Rozwój
Oto sposób na przewożenie dziecka 5 razy bezpieczniej niż dotąd!
Partner
Polecamy
Porady
jak ubierać noworodka latem
Noworodek
Jak ubierać noworodka latem, żeby go nie przegrzać?
Małgorzata Wódz
Nowe urlopy dla rodziców
Prawo i finanse
Nowe urlopy dla rodziców w 2022 roku: od kiedy więcej dni wolnych?
Małgorzata Sztylińska-Kaczyńska
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Rabarbar w ciąży
Dieta w ciąży
Czy w ciąży można jeść rabarbar? Tak, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy
Luiza Słuszniak
imiona unisex
Imiona
Imiona unisex – jak nazwać dziecko bez wskazywania na płeć? 168 propozycji!
Ewa Janczak-Cwil
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży
Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem
Ewa Janczak-Cwil
bon turystyczny do kiedy
Aktualności
Bon turystyczny 2022 – ważność bonu. Do kiedy można wykorzystać?
Małgorzata Wódz
zapłodnienie
Starania o dziecko
Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia
Magdalena Drab
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu
Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?
Joanna Biegaj
wyprawka noworodka
Niemowlę
Wyprawka dla noworodka na lato: ubranka i rzeczy do szpitala [LISTA ZAKUPÓW]
Małgorzata Wódz
uczulenie na jad pszczeli / uczulenie na jad osy
Zdrowie
Uczulenie na jad pszczeli i jad osy: objawy, co robić i jak przebiega leczenie
Katarzyna Pinkosz
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania
Dieta w ciąży
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania 
Luiza Słuszniak
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
domowe sposoby na komary
Aktualności
Domowe sposoby na komary: co robić, żeby komary nie gryzły?
Joanna Biegaj
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży
Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?
Ewa Cwil
plan porodu
Lekcja 2
Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku
Małgorzata Wódz
pozytywny test ciążowy
Ciąża
Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?
Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży
Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?
Małgorzata Wódz