pierwszy dzień szkoły
Fotolia
Edukacja

Już nigdy nie będę mamą przedszkolaka - mój malutki synek idzie do szkoły!

I po co mi się tak spieszyło? Jak nigdy wcześniej czuję, że mogłam bardziej cieszyć się wczesnym dzieciństwem moich dzieci. Nie popełnijcie tego błędu, co ja, proszę.

Stało się. Jutro ostatni dzień wakacji i dyżuru przedszkolnego, a za dwie noce (w naszym domu upływający czas odmierzany jest nocami) mój syn, ubrany w białą koszulę i zakupione specjalnie na tę okazję granatowe spodnie, stanie pośród innych 6- i 7-latków w zatłoczonej sali gimnastycznej, w której przez następne lata będzie witał i żegnał kolejne etapy edukacji.

Nie, żebym nie była na to gotowa. Nie, żeby on nie był gotowy. Teoretycznie wszystko jest w porządku: mój syn chce uczyć się czytać i pisać, zna swoją szkołę, bo przez ostatnie dwa lata codziennie odprowadzał do niej siostrę. Ja myślę, że przez kolejny rok w przedszkolu po prostu by się nudził.... A jednak, na tym głębszym, emocjonalnym poziomie w końcu mnie dopadło – mnie, uchodzącą za twardo stąpającą po ziemi realistkę. Ze starszą córką było inaczej, bo w domu nadal miałam jednego malucha, ale teraz już koniec: już nigdy nie będę mamą przedszkolaka. Mój maleńki synek idzie do szkoły! Ratunku!

Będzie odrabiał zadania domowe zamiast się bawić. Będzie dostawał oceny. Świadectwa. Być może uwagi. Pozna nowych przyjaciół i przeżyje nowe rozczarowania. Już nie będzie siadał do śniadania przy malutkim stoliku i nie będzie zjadał zupy mlecznej z innymi przedszkolakami, wśród upomnień pani, żeby nie mlaskać/nie śpiewać/nie wiercić się. Będzie miał śniadaniówkę, a w niej opakowane w folię aluminiową kanapki. To takie dorosłe! A przecież on jest jeszcze taki malutki...

Przesadzam, prawda? Na pewno będzie dobrze. I tak jest lepiej. Trzeba iść naprzód. Rozwijać się. Szkoła jest fajna, spodoba mu się. Tylko dlaczego mi tak smutno? To proste: bo jestem mamą. Wiecie, jak to jest - chcemy na dłużej zatrzymać chwile ich dzieciństwa, nacieszyć się niemowlęctwem, a jednocześnie coś nas ciągle gna do przodu: ach, kiedy będę mogła się wyspać, kiedy wreszcie będę mogła na chwilę wyjść sama z domu, kiedy zacznie jeść to, co my, kiedy nauczy się mówić, kiedy pojedzie sam do babci... 

A potem przychodzi ten moment, że stoimy za drzwiami przedszkola i płaczemy wraz z naszym dzieckiem, które nie chce zostać tam bez mamy, machamy na pożegnanie dziecku wyjeżdżającemu na szkolną wycieczkę, tłumaczymy zawiłości dojrzewania... I myślimy sobie: trzeba było bardziej cieszyć się tymi chwilami, nie poganiać czasu, celebrować wieczorne czytanie i przytulanie przed snem, cieszyć się wycieraniem małych ciałek po kąpieli, rozczesywaniem kołtunów w zmierzwionych włosach. 

Ta refleksja, że już nigdy nie będziemy trzymać w ramionach własnego niemowlęcia, nie będziemy mamami przedszkolaków, a potem uczniów podstawówki, a w końcu nasze dzieci zaczną nas odwiedzać tylko w wakacje i święta, nie jest prosta. Więc nie popędzajmy już czasu, ale też nie starajmy się go zatrzymać na siłę. Celebrujmy codzienność i cieszmy się każdym dniem i kolejnym etapem rozwoju dzieci. Pozwólmy naszym przedszkolakom rozwijać samodzielność i pozwólmy innym nas pocieszać, kiedy ze wzruszenia ściska nas w gardle, bo nasze maleństwa okazują się nagle takie duże

Zobacz też:

Czy dziecko może nie chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu? - film

sąsiedzi
fotolia.com
Aktualności
Dobrze mieć sąsiada… z dzieckiem
Gdy zaszłam w pierwszą ciążę, pomogła mi właśnie sąsiadka. Jako świeżo upieczona mama 3-miesięcznej córeczki wprowadzała mnie w tajniki rodzicielstwa. A potem nasze dzieci stały się nierozłączne.

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 11.0px Helvetica; -webkit-text-stroke: #000000} p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 11.0px Helvetica; -webkit-text-stroke: #000000; min-height: 13.0px} span.s1 {font-kerning: none} Mieszkaliśmy wtedy na jednym piętrze. To były czasy! Dzieci, jak tylko nauczyły się chodzić, w kapciach przechodziły z jednego mieszkania do drugiego. Słabe puk, puk do drzwi - mój syn od razu rozpoznawał, że idzie Majka. Była od niego o rok starsza, ale różnica wieku widoczna była tylko na początku. Kiedy ona już chodziła i mówiła, mój syn dopiero ząbkował i uczył się siadać. Za to kiedy mieli po 3-4 latka i potrafili się już jako tako dogadać, zupełnie przestało im to przeszkadzać. Wtedy zaczęła się zabawa! Oboje byli wtedy jedynakami i jedynymi dziećmi w kamienicy. Wszystko uchodziło im na sucho: soczki rozlane na schodach, piłki porzucone na podwórku, bazgroły malowane kredą przed wejściem. Oni rozrabiali i świetnie się bawili, a nas było aż czworo (rodziców) do zajmowania się jednym chłopcem i jedną dziewczynką. Szkoda tylko, że wtedy nie wiedzieliśmy, jaka to komfortowa sytuacja.  Sąsiedzki kolektyw wychowawczy Razem z sąsiadką przeżywałyśmy trudne powroty do pracy po urlopie wychowawczym i wzajemnie sobie kibicowałyśmy. Ona jako pierwsza musiała zmierzyć się z brakiem miejsc w naszym dzielnicowym żłobku, szukaniem innej formy opieki dla córki, zapisami do przedszkola, a potem do szkoły, godzeniem wychowywania dziecka z pracą zawodową. Dzięki niej miałam przetarte szlaki. Za to ona zawsze mogła na mnie liczyć w innych sprawach.  Szybko zaczęliśmy sobie nawzajem świadczyć sąsiedzkie usługi opiekuńcze. „Odbierzesz dziś Majkę z przedszkola?”, „mogę wam podrzucić Staśka na godzinę?”, „tatusiowie, zabierzecie dzieci do parku, bo my chcemy iść do kina?”...

Haley jest samotną matką i wie, że jej synkowi niczego nie brakuje
Haley DePass
Aktualności
Jestem samotną matką, ale mojemu dziecku niczego nie brakuje!
Jako samotna mama, spojrzenie "oj, jesteś taka biedna" dostaję za każdy razem, kiedy mówię, że ojciec mojego syna nie jest już zaangażowany w nasze życie. Przepraszam, ale chrzanić to! – pisze Haley.

Haley DePass ma 24 lata i samotnie wychowuje synka. Ta młoda mama próbuje pokazać innym mamom, że samotne macierzyństwo, chociaż jest trudne, nie jest gorsze od wychowywania dziecka razem z jego tatą. Przeczytajcie wpis, który opublikowała Haley. Zgadzacie się z nią? Jestem samotną matką, przestańcie mi współczuć! Bycie samotną mamą nie oznacza, że mój syn coś traci, bo nie ma z nami jego taty. Myślę, że większość samotnych mam zna to spojrzenie, kiedy mówią, że nie są już w związku z ojcem dziecka. Jako samotna mama, spojrzenie "oj, jesteś taka biedna" dostaję za każdy razem, kiedy mówię, że ojciec mojego syna nie jest już zaangażowany w nasze życie. Szczerze mówiąc, kiedy poznaję kogoś nowego, wyjaśnienie tej sytuacji jest czymś, czego się potwornie boję. Zazwyczaj pojawia się wtedy pytanie "Cóż, a czy on w ogóle angażuje się w życie dziecka". Nienawidzę tego pytania szczególnie dlatego, że kiedy mówię o naszej sytuacji – że ojciec mojego syna właściwie w ogóle nie tego nie robi – ludzie odpowiadają "przynajmniej ma twojego tatę i twoich braci, będzie miał porządne męskie wzorce ". Nie zaprzeczam, mój tata i moi bracia będą wspaniałymi męskimi wzorcami dla mojego syna (już są), ale chcę zaznaczyć, że inni nie mają prawa decydować o obecności mężczyzny w życiu mojego syna. Z jakichś powodów, społeczeństwo przypomina mi na każdym kroku, że moim obowiązkiem, jako samotnej matki, jest wprowadzić do życia mojego syna silną męską osobowość, skoro jego ojciec nią nie jest. Przepraszam, ale chrzanić to! Kto powiedział, że ja nie mogę nauczyć mojego syna, co to znaczy " być prawdziwym mężczyzną "? Kto powiedział, że mój syn musi dorastać w tym bzdurnym przekonaniu? Mam wrażenie, że nasze społeczeństwo ma coś nie tak z głową. Uważa, że przez to, że jestem kobietą, nie mogą...

święta niemowlę
Fotolia
Święta i uroczystości
Opowieści Wigilijne naszych Czytelniczek
Święta to magiczny czas, choć ta magia nie musi mieć nic wspólnego z wizją, jaką serwują nam filmy familijne albo reklamy, którymi rok w rok raczy nas telewizja. Ważne, by umieć ją dostrzec!

Co sprawia, że święta są wyjątkowe i mają niepowtarzalny klimat? Każdy odpowie na to pytanie inaczej, ale jedno jest pewne: Boże Narodzenie z dzieckiem nabiera nowego wymiaru! Było magicznie - opowieść Karoliny Na te święta czekaliśmy prawie cały rok. W Boże Narodzenie miał się urodzić nasz syn. Zdążyliśmy już oswoić się z wizją świąt spędzonych w szpitalu, los jednak sprawił nam niespodziankę. Był początek grudnia, za oknem prószył śnieg, a ja kończyłam dekorować ciasteczka i pierniczki. Chciałam zrobić jak najwięcej przed porodem. Zaczynałam właśnie 37. tydzień ciąży, więc odetchnęłam z ulgą. Byłam w ciąży wysokiego ryzyka i cały czas miałam w głowie słowa lekarki: „Będzie dobrze, jeśli uda nam się wytrzymać do 37. tygodnia”. Mój maluszek chyba to zapamiętał, bo kilka godzin później wylądowaliśmy w szpitalu. Poród trwał zaledwie trzy godziny i – o dziwo – było dużo łatwiej, niż myślałam. Do tego dzidziuś dostał wymarzone 10 pkt w skali Apgar! Kacperek urodził się w przeddzień Mikołajek, dlatego też na drugie imię ma Mikołaj. Niestety, kilka dni po powrocie do domu znów trafiliśmy do szpitala. Na szczęście 22 grudnia wróciliśmy na dobre do domu. To były najbardziej niezorganizowane i tym samym najbardziej wyjątkowe święta w naszym życiu. Szybkie ubieranie choinki, pakowanie prezentów, pieczenie ciast do późna w nocy… Biegaliśmy bez ustanku, usiedliśmy dopiero przy wigilijnym stole. Wielu rzeczy nie zdążyliśmy załatwić, dokończyć. Ale to nie miało znaczenia. Byliśmy razem, cali i zdrowi. Dzieliliśmy się opłatkiem. Gdy dziś zamykam oczy, widzę, jak mój trzytygodniowy synek zasypia przy dźwiękach kolęd. Padał śnieg, migotały lampki na choince, a my wpatrywaliśmy się z mężem w nasze dzieciątko. Magię tych świąt zapamiętamy na zawsze. Przeczytaj także: Poród w święta -...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Kobieta czyta książkę
Zakupy
Tej książce ufają miliony rodziców! Czy masz ją na półce?
Partner
łojotokowe zapalenie skóry
Pielęgnacja
Test zakończony sukcesem! 99% osób poleca te kosmetyki
Partner
Polecamy
Porady
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
ukraińskie imiona
Imiona
Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich
Joanna Biegaj
cytaty na urodziny
Cytaty i przysłowia
Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe
Joanna Biegaj
Ile dać na Chrzest?
Święta i uroczystości
Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości
Luiza Słuszniak
gdzie nad morze z dzieckiem
new badge ranking small
Niemowlę
Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami
Hanna Szczesiak
ospa u dziecka a wychodzenie na dwór
Zdrowie
Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić?
Milena Oszczepalińska
5 dni opieki na dziecko
Prawo i finanse
5 dni opieki (urlop na dziecko) – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie
Joanna Biegaj
pesel po 2000
Prawo i finanse
PESEL po 2000 - zasady jego ustalania
Agnieszka Majchrzak
hiszpańskie imiona
Imiona
Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki
Joanna Biegaj
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Urlop ojcowski
Prawo i finanse
Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty
Magdalena Drab
przedmioty w 4 klasie
Aktualności
Jakie są przedmioty w 4 klasie szkoły podstawowej w roku szkolnym 2022/2023? [LISTA]
Ewa Janczak-Cwil
300 plus
Prawo i finanse
300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek?
Małgorzata Wódz
na komary dla niemowląt
Zdrowie
Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać?
Ewa Janczak-Cwil
urwany kleszcz
Zdrowie
Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania?
Ewa Janczak-Cwil
Bon turystyczn atrakcje dla dzieci
Czas wolny
Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem
Ewa Janczak-Cwil
300 plus dla zerówki 2021
Aktualności
300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki?
Joanna Biegaj
rekrutacja do liceum
Wychowanie
Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum?
Joanna Biegaj