Reklama

Miejsce, do którego chciałabym wrócić - Manor House SPA - nowe domy kopułowe 18+

Mam czwórkę dzieci i naprawdę lubię rodzinne wyjazdy. Ale z wiekiem coraz bardziej doceniam miejsca, które niczego ode mnie nie chcą. Nie trzeba planować atrakcji, pilnować godzin posiłków ani wymyślać kolejnych aktywności.

Nowe domy kopułowe w Manor House są stworzone właśnie do takiego odpoczynku. Kameralne, otoczone zielenią, z pięknie zaprojektowanym wnętrzem i wanną, z której aż nie chce się wychodzić. Największym luksusem okazała się jednak... cisza. Taka prawdziwa, bez powiadomień i listy zadań.

dom kopułowy Manor House
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Jak szybko przestałam sięgać po telefon. Chyba pierwszy raz od dawna naprawdę zwolniłam.

Dla kogo to ma sens?

Dla rodziców, którzy potrzebują odpocząć nie od dzieci, ale od ciągłego bycia w trybie organizowania życia wszystkim dookoła.

Dla kogo raczej nie:
Dla osób szukającego miejsca na rodzinny wyjazd.

Xiaomi Smart Air Fryer - sprzęt, który nadal oszczędza mi czas

Mój pełny test air fryera za chwilę będziecie mogły przeczytać na Mamotoja, ale po kilku tygodniach używania mogę powiedzieć jedno - to nie był chwilowy zachwyt.

To urządzenie nadal stoi na blacie i pracuje kilka razy w tygodniu. Latem doceniam je jeszcze bardziej, bo nie nagrzewa całej kuchni jak piekarnik. Wrzucam warzywa, łososia albo ziemniaki i w czasie, gdy przygotowuję sałatkę albo bawię się z dzieckiem, obiad robi się praktycznie sam.

Xiaomi Smart Air Fryer
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Używam go niemal codziennie. To najlepszy test, jaki produkt może przejść.

Dla kogo to ma sens?

Dla zapracowanych rodziców, którzy chcą gotować szybciej i z mniejszą ilością tłuszczu.

Dla kogo raczej nie:

Dla osób, które gotują sporadycznie albo przygotowują obiady dla bardzo dużej rodziny za jednym razem.

Bioderma Photoderm XDefense SPF50+

Mam jedną zasadę: najlepszy filtr to taki, którego naprawdę chce się używać. Ten jest ultralekki, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy. Dobrze wygląda pod makijażem i nie roluje się nawet wtedy, gdy dokładam kolejne warstwy w ciągu dnia.

Bioderma Photoderm XDefense Ultra-Fluid SPF50+ Invisible
Bioderma Photoderm XDefense Ultra-Fluid SPF50+ Invisible fot. materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Jak komfortowo nosi się go nawet podczas upałów.

Dla kogo to ma sens?

Dla osób, które do tej pory unikały filtrów, bo były ciężkie i nieprzyjemne.

Dla kogo raczej nie:

Dla osób szukających mocno kryjącego kremu z kolorem zamiast lekkiego filtra.

MIYA Soft Clay - mus do oczyszczania twarzy

Po całym dniu na plaży albo w mieście z filtrem SPF skóra potrzebuje naprawdę dobrego oczyszczenia. Ten mus jest delikatny, ale skuteczny. Bardzo dobrze zmywa resztki filtrów i makijażu, a jednocześnie nie pozostawia uczucia ściągnięcia.

soft.clay Mus do oczyszczania twarzy
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Po umyciu twarzy nie miałam potrzeby natychmiast nakładać kremu.

Dla kogo to ma sens:

Dla osób, które latem używają wysokiej ochrony przeciwsłonecznej i chcą dobrze oczyścić skórę.

Dla kogo raczej nie:

Dla osób, które lubią mocno pieniące się żele.

YOPE Waterfully Sleeping Mask

To mój nowy wieczorny rytuał po całym dniu na słońcu. Nakładam ją zamiast kremu na noc i rano skóra wygląda na bardziej wypoczętą, miękką i dobrze nawodnioną. Po dniu spędzonym na plaży właśnie tego najbardziej potrzebuje.

YOPE Waterfully Sleeping Mask
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Mimo bogatej formuły nie zostawia lepkiej warstwy i świetnie sprawdza się latem.

Dla kogo to ma sens:

Dla osób, których skóra po słońcu jest odwodniona i potrzebuje ukojenia.

Dla kogo raczej nie:

Dla osób z bardzo tłustą cerą, które nie przepadają za kosmetykami pozostawianymi na noc.

Anwen Róża i Malina - olejek do włosów

Morze, basen i słońce potrafią zrobić z moimi włosami naprawdę wiele. Kilka kropli tego olejku na końcówki wystarcza, żeby przestały wyglądać na przesuszone i odzyskały miękkość.

Anwen Róża i Malina
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Jak mało produktu potrzeba, żeby zobaczyć efekt.

Dla kogo to ma sens:

Dla osób z suchymi, rozjaśnianymi lub puszącymi się włosami.

Dla kogo raczej nie:

Dla bardzo cienkich włosów, które łatwo obciążyć olejkami.

Serum 24Seven

Mam w domu dwie nastolatki i zauważyłam, że latem ich skóra często reaguje gorzej - słońce, filtry, pot i upały robią swoje. To serum szybko zniknęło z mojej łazienki, bo dziewczyny uznały, że świetnie sprawdza się przy pojedynczych niedoskonałościach i nie obciąża skóry.

Serum 24Seven
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Kupiłam je z myślą o testach, a skończyło jako kosmetyk współdzielony przez całą rodzinę.

Dla kogo to ma sens:

Dla nastolatków i młodych dorosłych z cerą skłonną do niedoskonałości.

Dla kogo raczej nie:

Dla osób z bardzo suchą skórą, które potrzebują przede wszystkim intensywnego odżywienia.

Dobble - rodzinny hit do plecaka

Są gry, które zajmują pół walizki, i są takie, które mieszczą się w torebce. Dobble należy do tej drugiej kategorii. Zabieramy je praktycznie wszędzie - do restauracji, pociągu, na lotnisko i na plażę. Jedna szybka rozgrywka wystarczy, żeby wszyscy na chwilę odłożyli telefony.

Dobble
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Jak bardzo angażuje zarówno sześciolatka, jak i dorosłych.

Dla kogo to ma sens?

Dla każdej rodziny, która choć raz usłyszała: "Mamo, nudzi mi się" oraz osób, które szukają gry do plecaka, samochodu czy restauracji.

Dla kogo raczej nie:

Dla osób, które lubią długie, strategiczne planszówki i spokojne tempo rozgrywki.

"Tytus, Romek i A'Tomek" - powrót do mojego dzieciństwa

Nie spodziewałam się, że komiksy mojego dzieciństwa okażą się najlepszą motywacją do nauki czytania mojego syna. Leon nie czyta dlatego, że musi. Chce wiedzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie. A ja przy okazji wracam do historii, które sama uwielbiałam jako dziecko.

Coraz częściej myślę, że najlepsze książki dla dzieci to te, które z równą przyjemnością czytają rodzice.

"Tytus, Romek i A'Tomek"
materiał własny

Co mnie zaskoczyło?

Klasyka sprzed lat potrafi wygrać z ekranem.

Dla kogo to ma sens?

Dla dzieci rozpoczynających naukę czytania i rodziców, którzy chcą pokazać im własne książkowe wspomnienia.

Dla kogo raczej nie:

Dla dzieci, które dopiero zaczynają poznawać litery albo wolą krótkie, bogato ilustrowane książeczki.

Kiedyś wydawało mi się, że dobre wakacje wymagają dalekich podróży, perfekcyjnie spakowanej walizki i planu na każdy dzień. Dziś wiem, że najwięcej zmieniają drobiazgi. Filtr, którego naprawdę chce się używać. Gra, dzięki której dzieci zapominają o telefonach. Komiks, przez który mój syn sam chce czytać. Maska, po której rano skóra wygląda na wypoczętą. Miejsce, w którym można na chwilę przestać się spieszyć.

To właśnie takie rzeczy najczęściej zostają ze mną na dłużej. Nie dlatego, że są idealne, ale dlatego, że po prostu ułatwiają życie.

A jeśli macie swoje wakacyjne odkrycia, koniecznie dajcie znać. Być może to właśnie one trafią do kolejnego odcinka "Naczelna sprawdza".

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...