Reklama

W podcaście "Mamy to!" rozmawiamy o tym, czego dorośli mogą nauczyć się od młodego pokolenia i dlaczego najważniejszych rozmów z nastolatkiem nie warto odkładać na ostatnią chwilę.

Z nastolatkiem można się dogadać

- Jeżeli nie jesteś z pozycji guru, oni bardzo chcą rozmawiać - mówi Olga Kwiecińska, mama i twórczyni Fundacji Cześć Ciało.

I być może właśnie to jest jedna z ważniejszych podpowiedzi dla rodziców nastolatków. Nie musimy znać wszystkich aplikacji, rozumieć każdego trendu ani próbować nadążyć za światem młodych ludzi. Znacznie ważniejsze jest to, czy jesteśmy ciekawi tego, co mają nam do powiedzenia.

Rozmowa nie musi przecież oznaczać przekazywania wiedzy w jedną stronę. Możemy pytać, słuchać, próbować zrozumieć. I przy okazji sami czegoś się od nich nauczyć.

Najważniejszych rozmów nie zostawiaj na dzień wyjazdu

Pierwszy samodzielny wyjazd nastolatka może uruchomić w rodzicu całą listę obaw. Alkohol, seks, pierwsze związki, presja grupy, przekraczanie granic. Łatwo wtedy ulec pokusie, żeby podczas pakowania walizki przeprowadzić "tę poważną rozmowę". Tyle że wtedy może być już za późno.

Rozmowy o granicach, wartościach, zabezpieczaniu się czy pierwszych doświadczeniach seksualnych powinny pojawiać się znacznie wcześniej i być czymś naturalnym, a nie jednorazową rodzicielską pogadanką.

A jeśli dziecko właśnie zamyka walizkę i za chwilę wychodzi?

Olga Kwiecińska podpowiada jedno zdanie, które może być ważniejsze niż długa lista przestróg: "Słuchaj, jak coś, jestem. Zadzwoń".

Bo ostatecznie nie jesteśmy w stanie być przy nastolatku w każdej sytuacji. Możemy jednak sprawić, żeby wiedział, że jeśli coś się wydarzy - może do nas wrócić.

Cały odcinek zobaczysz na YouTube na mamotoja.pl.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...