Pensja dla matek od 2333 zł do 9332 zł miesięcznie za rodzenie dzieci. Kiedy nowe świadczenie?
Świadczenie za urodzenie dziecka miałoby być nowym, comiesięcznym wsparciem dla kobiet po porodzie. Do Kancelarii Prezydenta trafił projekt ustawy, który zakłada wypłaty od 2333 zł do 9332 zł w zależności od liczby dzieci, i to niezależnie od 800 plus. Okres pobierania ma też wliczać się do emerytury.

W Kancelarii Prezydenta znalazł się projekt ustawy, który wprowadza nowe, comiesięczne wsparcie finansowe dla kobiet po narodzinach dziecka. Propozycja ma odpowiadać na realny problem wielu rodzin: gdy pojawia się dziecko, to najczęściej mama ogranicza lub przerywa pracę, a domowy budżet momentalnie się kurczy. W projekcie pojawiają się konkretne kwoty – od 2333 zł do 9332 zł miesięcznie – oraz zapis, że ten czas ma być zabezpieczony także emerytalnie.
Pensja dla matek: stawki robią wrażenie, ale wszystko zależy od liczby dzieci
Projekt zakłada widełki świadczenia od 2333 zł miesięcznie do 9332 zł miesięcznie. Wysokość ma być powiązana z płacą minimalną i liczona na bazie minimalnej pensji 4666 zł brutto obowiązującej od stycznia 2025 r. To ważne, bo taka konstrukcja z założenia ma „podążać” za zmianami minimalnego wynagrodzenia, zamiast stać w miejscu.
W projekcie wskazano stawki zależne od liczby dzieci:
- 2333 zł miesięcznie przy jednym dziecku (50% płacy minimalnej),
- 4666 zł miesięcznie przy dwójce dzieci (100% płacy minimalnej),
- 6999 zł miesięcznie przy trójce dzieci (150% płacy minimalnej),
- 9332 zł miesięcznie przy czworgu dzieci (200% płacy minimalnej).
Dla części rodzin to może brzmieć jak długo wyczekiwany oddech finansowy, zwłaszcza w miesiącach, gdy wydatki rosną szybciej niż możliwości dorobienia. Jednocześnie w projekcie nie wskazano górnego pułapu świadczenia – oznacza to, że przy kolejnych dzieciach kwota mogłaby dalej rosnąć.
Nowe wsparcie ma działać obok 800 plus, a nie zamiast
W projekcie zapisano, że nowe świadczenie ma funkcjonować niezależnie od obecnie działających programów – wprost wskazano przykład 800 plus. To istotna informacja dla rodziców, bo przy nowych rozwiązaniach często pojawia się obawa, że będzie „coś za coś” i jedno świadczenie zastąpi drugie.
Założenie jest proste: państwo wypłacałoby pieniądze co miesiąc, a wsparcie miałoby trafiać do kobiet po urodzeniu dziecka. W uzasadnieniu podkreślono, że celem jest pomoc szczególnie tym mamom, które – z powodów opiekuńczych – ograniczają aktywność zawodową albo całkiem ją przerywają. W praktyce to grupa, która często najmocniej odczuwa spadek dochodów, a jednocześnie ma na głowie opiekę, regenerację po porodzie i codzienną logistykę całej rodziny.
„Gwarancja emerytalna” ma chronić przyszłość, nie tylko bieżący budżet
Projekt przewiduje też mechanizm nazwany gwarancją emerytalną: okres pobierania świadczenia ma być wliczany do stażu pracy oraz do podstawy naliczania emerytury. W uproszczeniu chodzi o to, by czas poświęcony opiece nad dzieckiem nie oznaczał luki, która po latach odbije się na świadczeniu emerytalnym.
W materiałach opisujących projekt wskazano jego prorodzinny i demograficzny charakter: ma wzmacniać poczucie bezpieczeństwa socjalnego i emerytalnego oraz – z perspektywy państwa – potencjalnie zachęcać do posiadania większej liczby dzieci i pomagać w wyrównywaniu szans kobiet na rynku pracy.
Uwaga: postulat z petycji nie jest obowiązującym prawem – dokument trafił do analizy prawnej w Kancelarii Prezydenta. Obecnie funkcjonują jedynie zbliżone formy wsparcia dla osób rezygnujących z pracy na rzecz opieki nad dziećmi, np. Rodzicielskie Świadczenie Uzupełniające (Mama 4+). Przysługuje ono osobom, które wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały minimalnej emerytury. Od marca 2026 r. wynosi ono 1978,49 zł.
Źródło: gov.pl
Zobacz też: 800 plus przepada po 18? Rodzice nie wiedzą, że dziecko może dostawać pieniądze