Rodzice dostaną dłuższe zasiłki i więcej pieniędzy. Ministerstwo ugięło się po akcji Łatwoganga
Zasiłek opiekuńczy przez 120 dni to pomysł resortu rodziny na wsparcie rodziców dzieci ciężko chorych. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała wydłużenie limitu świadczenia oraz prostszą ścieżkę podobną do L4. Zmiany mogłyby wejść w życie w 2027 r.

Rodzice dzieci chorych, także przewlekle, mogą w najbliższych miesiącach usłyszeć ważną zapowiedź: resort rodziny chce wydłużyć zasiłek opiekuńczy nawet do 120 dni. O tym, że zmiany są potrzebne, ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk mówiła po zakończeniu internetowej zbiórki zorganizowanej na rzecz dzieci przez Łatwoganga, czyli Piotra Hancke.
Zasiłek opiekuńczy dla rodziców: obecne limity
Dziś zasiłek opiekuńczy ma twarde ograniczenia: maksymalnie 60 dni na dziecko do 14. roku życia oraz 14 dni, gdy dziecko ma więcej niż 14 lat. W praktyce taki limit może wystarczyć przy krótkich infekcjach, kiedy po kilku dniach opieki dziecko wraca do szkoły czy przedszkola.
Inaczej wygląda codzienność rodzin mierzących się z chorobą przewlekłą. Leczenie, kolejne badania, pobyty w placówkach i gorsze dni, w których dziecko po prostu potrzebuje obecności dorosłego, potrafią „zjeść” dostępne dni w błyskawicznym tempie. W tym właśnie miejscu resort rodziny chce wprowadzić rozwiązanie, które ma dać rodzicom więcej oddechu i mniej stresu o to, jak pogodzić opiekę z pracą.
Widełki 74−120 dni i decyzja lekarza jak przy L4
Zapowiadane zmiany zakładają wydłużenie zasiłku opiekuńczego w przypadku ciężkiej choroby dziecka. Limit ma wzrosnąć odpowiednio od 74 do 120 dni, w zależności od sytuacji. Kluczowy element ma dotyczyć kwalifikacji: ocenę ma prowadzić lekarz wystawiający zwolnienie, kierując się m.in. stopniem samodzielności dziecka. Procedura ma być pomyślana podobnie jak przy uzyskaniu L4.
W praktyce oznacza to, że rodzice nie mają być odsyłani od instytucji do instytucji, a formalności mają zostać ograniczone do minimum. W tle tej propozycji jest bardzo konkretna potrzeba: w czasie choroby dziecka rodzina i tak działa na najwyższych obrotach, więc każda dodatkowa bariera administracyjna potrafi być po prostu nie do udźwignięcia.
Resort podaje też szacunkowy koszt reformy: ok. 100 mln zł rocznie. Wiceminister rodziny Sebastian Gajewski wskazywał, że państwo stać na taki wydatek i że rodzice nie powinni stawać przed wyborem: praca albo opieka.
Termin 2027 r. na stole, a obok kolejne ruchy ważne dla rodziców
Na ten moment mowa o etapie przygotowań: projekt ma zostać wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu. To istotny krok organizacyjny, ale jednocześnie sygnał, że na finalne przepisy trzeba jeszcze poczekać. Według zapowiedzi nowe rozwiązania mogłyby zacząć obowiązywać w 2027 r.
Warto też zauważyć, że temat zasiłku opiekuńczego pojawia się w szerszym pakiecie zmian, które w ostatnich miesiącach dotyczą rodzin. Wśród przywoływanych rozwiązań jest m.in. reforma Państwowej Inspekcji Pracy, mająca pomagać w walce z tzw. umowami śmieciowymi, a także „wcześniakowe”, czyli dodatkowy dzień urlopu macierzyńskiego za każdy dzień pobytu noworodka w szpitalu.
W planach są również zmiany dotyczące 800 plus: od przyszłego roku rodzice nie musieliby składać wniosku o wypłatę świadczenia na kolejny okres świadczeniowy, a ZUS miałby sam przedłużać prawo do wypłaty aż do 18. roku życia dziecka.
Zapowiedź wydłużenia zasiłku opiekuńczego do nawet 120 dni wpisuje się w ten kierunek: mniej formalności i więcej realnego wsparcia tam, gdzie sytuacja rodzinna jest najbardziej wymagająca.
Źródło: gov.pl
Zobacz też: „Ten zapomniany zwyczaj z PRL to symbol mojego dzieciństwa. Znów powinniśmy go praktykować”