Reklama

Stowarzyszenie Rozwój Plus, powołane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, wysuwa propozycję dużej zmiany dla rodzin z najmłodszymi dziećmi. Chodzi o „pensję rodzicielską” w wysokości płacy minimalnej, czyli obecnie 4806 zł brutto miesięcznie, która miałaby zastąpić 800 plus w grupie dzieci od 0 do 3 lat. Świadczenie przysługiwałoby jednemu z rodziców (niezależnie od tego, czy to mama, czy tata), ale na dziś to wciąż zapowiedź bez projektu ustawy.

Zamiast 800 plus − „wynagrodzenie” za opiekę: co dokładnie zakłada pensja rodzicielska?

W koncepcji promowanej przez Rozwój Plus „pensja rodzicielska” ma działać bardziej jak regularne wynagrodzenie niż klasyczne świadczenie socjalne. Kluczowe jest to, że:

  • obejmowałaby rodziców dzieci w wieku 0–3 lata,
  • trafiałaby do jednego z rodziców (wybór po stronie rodziny),
  • jej wysokość miałaby odpowiadać płacy minimalnej: 4806 zł brutto miesięcznie,
  • byłaby oskładkowana, „ozusowana” i opodatkowana.

To ostatnie budzi szczególne zainteresowanie, bo zmienia sposób myślenia o wsparciu: nie tylko „dopłata do domowego budżetu”, ale także rozwiązanie, które w założeniu ma być wpisane w system pracy i ubezpieczeń. Dla wielu rodziców może to brzmieć jak próba uznania realnej, codziennej pracy opiekuńczej, która w pierwszych latach życia dziecka jest po prostu pełnoetatowa.

Jednocześnie warto pamiętać o granicy między pomysłem a realną zmianą: na razie nie ma projektu ustawy, więc nie ma też szczegółów, które dla rodzin są zwykle najważniejsze (zasady składania wniosków, terminy, ewentualne warunki dodatkowe).

Rodzice między pracą a opieką: dlaczego ta propozycja pada właśnie teraz?

W tle tej dyskusji jest coraz mocniej odczuwalny kryzys demograficzny. Przywoływane są dane GUS mówiące o około 115 tys. urodzeń zarejestrowanych w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku (o ok. 1 tys. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku). To liczby, które pokazują, że dotychczasowe instrumenty nie przełożyły się na wyraźny wzrost urodzeń.

Drugi, równie ważny kontekst to codzienność na rynku pracy, zwłaszcza dla rodziców małych dzieci. W publicznej debacie regularnie wraca temat trudności w łączeniu rodzicielstwa z aktywnością zawodową, ryzyka dłuższych przerw w zatrudnieniu i pogłębiania luki płacowej. Wskazuje się też na problem gorszego traktowania matek w pracy oraz na to, że przy niskich zarobkach część kobiet rezygnuje z pracy przynajmniej do czasu, gdy dziecko będzie w wieku przedszkolnym.

W tym sensie pomysł pensji rodzicielskiej jest odpowiedzią na pytanie, które wielu rodziców zna aż za dobrze: jak utrzymać stabilność finansową rodziny wtedy, gdy koszty rosną, a doba nie chce się wydłużyć. Dla jednych byłby to realny bufor bezpieczeństwa, dla innych temat do ostrożnej kalkulacji, bo wysokość świadczenia jest podawana w kwocie brutto, a konstrukcja zakłada podatki i składki.

Skąd będą pieniądze na pensję rodzicielską?

Propozycja formacji Rozwój Plus zakłada, że finansowanie pensji rodzicielskiej miałoby pochodzić z likwidacji innych świadczeń przysługujących obecnie rodzicom najmłodszych dzieci. Wskazywane są trzy programy:

  • 800 plus (w zakresie dotyczącym dzieci 0–3 lata),
  • „kosiniakowe”,
  • „babciowe”.

To ważny punkt, bo w praktyce oznaczałby nie tyle dodatkowe pieniądze, ile przebudowę systemu wsparcia dla rodzin z małymi dziećmi. Dla części gospodarstw domowych kluczowe będzie porównanie: co realnie zostaje w kieszeni po opodatkowaniu i oskładkowaniu oraz jak nowy model wygląda wobec obecnych świadczeń.

Swoje stanowisko sygnalizuje też rząd. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podchodzi do pomysłu sceptycznie, wskazując, że rząd zdaje sobie sprawę z trudności powrotu matek na rynek pracy i dlatego wprowadzono program „Aktywny Rodzic”, skierowany do rodziców dzieci w wieku 0–3 lata.

Na dziś więc „pensja rodzicielska” to przede wszystkim polityczno-społeczna zapowiedź, która trafia w realne potrzeby rodzin, ale jeszcze nie ma ścieżki legislacyjnej. Jeśli prace programowe ruszą, rodzice będą czekać na konkrety: szczegóły zasad, wpływ na inne świadczenia i to, jak nowe rozwiązanie zadziała w codziennym budżecie.

Źródło: Infor

Zobacz też: Wreszcie będą darmowe obiady w szkołach dla wszystkich dzieci? Padła konkretna data

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...