Wreszcie będą darmowe obiady w szkołach dla wszystkich dzieci? Padła konkretna data
Darmowe obiady w szkołach miały być dostępne dla wszystkich uczniów podstawówek, ale sejmowe komisje zatrzymały prace nad poselskim projektem Razem. Po krótkim posiedzeniu 30 lipca ogłoszono przerwę do czasu, aż MEN przedstawi własne rozwiązania. Nie podano terminu ani tego, czy rząd zagwarantuje brak opłat za posiłki.

W Sejmie wrócił temat, który wielu rodzicom kojarzy się z codzienną logistyką i domowym budżetem: powszechne, bezpłatne obiady dla uczniów podstawówek. 30 lipca, na wspólnym posiedzeniu Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu (złożonego 26 września 2025 r.). Obrady trwały od 10:00 do 11:14 i zakończyły się przerwą do czasu, aż Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawi własne propozycje. Daty wznowienia prac nie wskazano.
Darmowe obiady w szkole: co dalej?
Projekt przygotowany przez Razem zakłada prostą zmianę w zasadach, które dziś obowiązują w szkołach podstawowych: szkoła ma zapewniać gorący posiłek, ale korzystanie z niego jest dobrowolne i odpłatne. Po nowelizacji bezpłatny, ciepły posiłek miałby przysługiwać każdemu uczniowi publicznej szkoły podstawowej (z wyjątkiem szkół dla dorosłych) oraz uczniom szkół artystycznych realizujących kształcenie ogólne na poziomie podstawowym.
Choć dokument trafił do Sejmu jesienią 2025 r., a 4 listopada skierowano go do pierwszego czytania w dwóch komisjach, na długo utknął. Dopiero wniosek złożony 8 lipca 2026 r. przez grupę stanowiącą co najmniej jedną trzecią członków obu komisji doprowadził do zwołania posiedzenia.
W trakcie obrad nie podjęto jednak decyzji o przejściu do szczegółowego rozpatrywania zapisów. Przewodniczący komisji samorządu Michał Krawczyk poinformował o piśmie ministry edukacji Barbary Nowackiej do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i ogłosił przerwę. W praktyce oznacza to, że projekt nie został odrzucony, ale realne prace nad nim znowu stanęły.
MEN mówi o jakości posiłków, a co z dostępnością?
Z zapowiedzi przedstawionych podczas posiedzenia wynika, że MEN prowadzi analizy dotyczące warunków przygotowywania i jakości szkolnych posiłków. Resort rozważa też uregulowanie żywienia dzieci ze szczególnymi potrzebami zdrowotnymi, m.in. przy alergiach i dietach eliminacyjnych. To kierunek, który wielu rodzinom może ułatwić codzienność, bo w praktyce szkolne żywienie bywa trudne do pogodzenia z zaleceniami dietetycznymi.
Jednocześnie w tym miejscu pojawia się najważniejsze pytanie, które wraca w rozmowach rodziców: czy rządowy projekt ma zapewnić bezpłatny obiad każdemu dziecku, czy skupi się na organizacji i standardach? Z informacji przekazanych w trakcie posiedzenia nie wynika, by decyzja o bezpłatnych obiadach dla każdego dziecka była przesądzona. A bez takiej gwarancji sama poprawa jakości nie rozwiązuje problemu opłat, które w wielu domach są odczuwalne.
Koszty, kuchnie i kadry, czyli najtrudniejsza część tej układanki
Autorzy projektu wskazali finansowanie z budżetu państwa poprzez kwotę potrzeb oświatowych przekazywaną samorządom. W ocenie skutków regulacji roczny koszt oszacowano na 6 mld 16 mln zł, przy założeniach: 3,2 mln uczniów, 10 zł za obiad i 188 dni nauki.
Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu zwróciło uwagę, że wyliczenia mogą obejmować przede wszystkim sam koszt produktów, bez pełnego ujęcia wydatków takich jak:
- wynagrodzenia personelu,
- energia i woda,
- wyposażenie kuchni,
- transport i catering,
- przygotowanie diet specjalistycznych,
- inwestycje w szkołach bez zaplecza gastronomicznego.
Jeśli te elementy nie zostaną realnie doszacowane, część obciążeń może spaść na samorządy, a to z kolei często przekłada się na tempo i skalę wdrożenia.
W konsultacjach sejmowych poparcie było bardzo wysokie: 650 spośród 673 uczestników opowiedziało się za projektem. Również ZNP oraz oświatowa „Solidarność” poparły sam cel, ale krytycznie oceniły obecny kształt propozycji. Zwracano uwagę m.in. na braki stołówek w wielu szkołach, koszty zatrudnienia pracowników kuchni i zbyt krótki czas na przygotowanie placówek. „Solidarność” proponowała pilotaż, etapowe wdrażanie i odrębne źródło finansowania.
Warto też pamiętać, że dziś bezpłatne posiłki są dostępne m.in. w programie „Posiłek w szkole i w domu”, ale zależą od kryteriów dochodowych i procedur. Projekt zakładał odejście od tej selektywności, m.in. po to, by ograniczyć ryzyko stygmatyzacji dzieci.
Projekt przewidywał wejście w życie 1 września 2026 r., ale ten termin jest już nierealny. Obecnie wskazano, że przy sprawnym procedowaniu nowe rozwiązanie mogłoby obowiązywać najwcześniej w połowie 2027 r. albo od kolejnego roku szkolnego. Na razie jednak nie ma ani daty wznowienia prac komisji, ani terminu przedstawienia propozycji MEN.
Źródło: Strefa Edukacji
Zobacz też: ZUS przypomina rodzicom o 300 plus. Ta data może zdecydować o terminie wypłaty