Zakaz telefonów komórkowych w żłobkach. Wreszcie skończy się scrollowanie?
Zakaz telefonów w żłobkach może stać się realny. Wiceministra Aleksandra Gajewska podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach nie wykluczyła ograniczeń dotyczących smartfonów w opiece nad dziećmi do 3 lat. W tle jest projekt MEN o zakazie telefonów w szkołach podstawowych.

Sygnał płynie z rządu: rozmowa o telefonach nie kończy się na szkolnych korytarzach. Aleksandra Gajewska, wiceszefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wskazała, że ograniczenia mogą objąć również żłobki. W praktyce chodzi o to, by dzieci nie oglądały opiekunów korzystających ze smartfonów podczas opieki.
Zmiany zaczynają się od najmłodszych i mogą dotknąć także żłobków
To ważny szczegół, bo w żłobkach nie mówimy o „korzystaniu z telefonu przez dziecko”, tylko o tym, co dziecko widzi i na co jest wystawione w trakcie dnia. Gajewska zapowiedziała „eliminowanie światła niebieskiego”, które – jak podkreśliła – ma być szkodliwe dla dzieci do 3. roku życia. Jednocześnie zaznaczyła, że rozwiązania mają powstawać we współpracy z placówkami, „po partnersku”.
MEN chce ostrych zasad w podstawówkach, a wyjątki mają być ściśle opisane
Tłem dla zapowiedzi dotyczących żłobków jest projekt nowelizacji Prawa oświatowego przygotowywany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zakłada on zakaz używania telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych w szkołach podstawowych.
W projekcie przewidziano jednak sytuacje, w których telefon nie znika całkowicie z codzienności szkoły. Korzystać z niego mają móc pracownicy szkoły. Uczniowie – tylko za zgodą nauczyciela oraz w wybranych sytuacjach zdrowotnych. To ma być model „z jasnymi wyjątkami”, a nie dowolność, która zwykle kończy się tym, że zasady są na papierze, a życie toczy się po swojemu.
Dla rodziców uczniów podstawówek to informacja praktyczna: jeśli przepisy wejdą w życie, szkoły dostaną podstawę do uporządkowania tematu także na przerwach, nie tylko w czasie lekcji. A to właśnie wtedy telefon najczęściej wchodzi w rolę „wypełniacza czasu”.
Zakaz telefonów obejmie też przedszkola?
Wątek może szybko poszerzyć się poza podstawówki. Do 23 kwietnia trwały konsultacje publiczne projektu nowelizacji Prawa oświatowego dotyczącego zakazu telefonów w szkołach. W tym czasie pojawił się też apel Związku Powiatów Polskich, aby zakaz objął również przedszkola i oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych. Uwagi w tej sprawie trafiły do resortu edukacji.
Wypowiedź Gajewskiej pokazuje, że temat ekranów jest rozpatrywany szerzej i w porozumieniu z ministrą edukacji Barbarą Nowacką. Dla wielu rodzin może to brzmieć jak próba uporządkowania codzienności dzieci w różnych miejscach: od szkoły, przez przedszkole, po opiekę nad najmłodszymi.
Jeśli twoje dziecko chodzi do żłobka albo dopiero się do niego wybieracie, warto śledzić, jak placówki podejdą do zapowiedzi. W praktyce takie zmiany zwykle dotyczą codziennych nawyków dorosłych w pracy: telefonu „na chwilę”, zerkania w ekran podczas usypiania czy odpowiadania na wiadomości w trakcie dyżuru. I właśnie te drobne momenty mogą stać się przedmiotem nowych zasad.
Źródło: Infor
Zobacz też: Najkrótsze imię w Polsce ma tylko 1 literę. Rodzice przecierają oczy, że tak można nazwać dziewczynkę