Reklama

W rejestrze PESEL znajduje się imię, które wygląda bardziej jak inicjał niż pełne imię: „E”. To absolutny rekord minimalizmu wśród żeńskich imion odnotowanych w Polsce. Co ważne, to także jedyny przypadek imienia złożonego z jednej litery, jaki w ogóle pojawia się w danych.

Jedna litera w dokumentach i w codziennym życiu: rekord, który zaskakuje

Skala jest mikroskopijna: imię „E” noszą w Polsce tylko dwie kobiety. To sprawia, że imię to trafia jednocześnie do kategorii najkrótszych i najrzadszych. Dla wielu rodziców, którzy są na etapie wybierania imienia dla dziecka, takie liczby bywają ciekawą wskazówką: rzadkość może kusić, ale potrafi też oznaczać częstsze literowanie w urzędach czy tłumaczenie pisowni w szkole.

Dwuliterowe imiona: mało ich, ale widać różnorodność

Tuż za rekordzistką pojawia się grupa imion dwuliterowych. Nadal mówimy o rzadkości, ale skala jest już wyraźnie większa. Wśród przykładów z rejestru są m.in.: Le (17 osób), An (24 osoby) i Bo (18 osób). Najliczniej reprezentowane w tej kategorii jest Ni, które nosi 156 kobiet.

Pełna lista najkrótszych dwuliterowych imion żeńskich z rejestru PESEL wraz z liczbą osób wygląda następująco:

  1. Yi – 62 osoby
  2. Le – 17 osób
  3. An – 24 osoby
  4. Ya – 8 osób
  5. Bo – 18 osób
  6. Ni – 156 osób
  7. Jo – 12 osób
  8. Le – 7 osób
  9. To – 3 osoby
  10. Ru – 6 osób
  11. In – 4 osoby
  12. Se – 3 osoby
  13. Da, Be, Ge, Ku, Ái, Ly – po 2 osoby

Jeśli w domu trwa burza mózgów na temat imienia dla córki, takie zestawienie może pomóc złapać dystans. Czasem szukamy czegoś krótkiego i łatwego do zapisania w zeszycie czy dokumentach. Te imiona pokazują jednak, że krótkie nie zawsze oznacza popularne albo oczywiste.

Skąd biorą się tak krótkie imiona i nietypowe znaki?

W rejestrze widać, że wiele z najkrótszych imion ma korzenie zagraniczne. Często łączą się z kierunkami azjatyckimi albo z pisownią, w której pojawiają się znaki charakterystyczne dla innych języków.

Ich obecność w Polsce jest wiązana z migracjami oraz indywidualnymi decyzjami rodziców. Dla rodzin, które żyją między kulturami lub chcą zachować element tożsamości, krótkie imię może być po prostu naturalnym wyborem. W praktyce warto pamiętać też o codzienności: jak imię będzie brzmiało w polskiej wymowie, czy da się je bezproblemowo zapisać i odczytać, i czy dziecku będzie z nim po prostu wygodnie na co dzień.

Zobacz też: To śliczne imię robi furorę: rodzice nazywają dziewczynki jak napój. Eksperci ostrzegają: może rodzić problemy

Reklama
Reklama
Reklama