Ten 5-literowy hit lat 70. dziś budzi mieszane uczucia. Chłopcy nie chcą tego imienia
W PRL to imię było prawdziwym hitem, a szczególnie mocno wybrzmiewało w latach 70. Dziś jednak trudno znaleźć rodziców, którzy wpisują je na listę swoich faworytów. Marek coraz częściej kojarzy się raczej z wujkiem, sąsiadem po pięćdziesiątce albo kolegą taty niż z małym chłopcem. W 2025 roku nadano je w Polsce tylko 157 razy.

Są imiona, które mocno kojarzą się z konkretnym pokoleniem. W przypadku Marka to skojarzenie jest wyjątkowo silne. Dla wielu osób to jedno z tych imion, które natychmiast przywołują obraz mężczyzny urodzonego w latach 60. albo 70. Nie bez powodu – właśnie wtedy Marek był w Polsce wyjątkowo popularny.
Chociaż wiele imion z czasów PRL wraca do łask, zwykle są to te, które zdążyły już nabrać szlachetnego, „retro” charakteru. Marek wciąż jeszcze tkwi gdzieś pomiędzy – nie jest ani dość nowoczesny, ani wystarczająco oldschoolowy, by młodzi rodzice zobaczyli w nim modny klasyk.
W 2025 roku tylko 157 chłopców dostało to imię
To najlepiej pokazuje, jak bardzo zmieniła się moda. Według aktualnych danych w 2025 roku imię Marek nadano w Polsce 157 chłopcom, co dało mu miejsce dopiero w drugiej setce rankingu. Dla porównania – jeszcze na początku XXI wieku było nadawane znacznie częściej, a w samym 2000 roku otrzymało je ponad 1000 chłopców. Potem z roku na rok zaczęło osuwać się w dół.
To nie znaczy, że Marek zniknął z Polski. Wręcz przeciwnie – to nadal jedno z najbardziej rozpoznawalnych męskich imion. Problem w tym, że dziś prawie nikt nie widzi w nim imienia dla niemowlaka.
Co oznacza imię Marek? Ma rzymskie korzenie
Marek to imię pochodzenia łacińskiego. Wywodzi się od rzymskiego imienia Marcus, które wiąże się z bogiem wojny Marsem. Najczęściej tłumaczy się je jako „należący do Marsa”, „poświęcony Marsowi” albo „mężczyzna wojowniczy”.
To ciekawe, bo znaczenie imienia brzmi naprawdę mocno i klasycznie. Ma w sobie historię, tradycję i bardzo solidne korzenie – dokładnie to, czego część rodziców szuka dziś w imionach dla chłopców. A jednak w przypadku Marka sama etymologia nie wystarcza, by przywrócić mu dawny blask.
Dlaczego Marek przestał podobać się rodzicom?
Powód jest dość prosty – to imię bardzo mocno „osiadło” w jednym pokoleniu. Dla dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków Marek to często imię wujka, szwagra, nauczyciela WF-u, kierownika z pracy albo sąsiada z bloku. Nie ma w nim świeżości, którą mają dziś Leon, Ignacy, Franciszek czy Nikodem.
Zmienił się też sam styl wybierania imion. Rodzice chętnie sięgają po imiona albo bardzo klasyczne i „odświeżone”, albo nowocześniejsze, bardziej miękkie w brzmieniu. Marek wpada pomiędzy te dwa światy. Nie brzmi ani modnie, ani egzotycznie, ani szczególnie retro. Dla wielu jest po prostu zbyt zwyczajny i zbyt mocno zakorzeniony w realiach PRL.
To imię zna każdy, ale mało kto chce je dziś nadać synowi
Marek ma wszystko, by uchodzić za solidny klasyk – jest krótkie, łatwe, rozpoznawalne i ma mocną historię. Problem w tym, że wciąż ciągnie się za nim bardzo konkretne pokoleniowe skojarzenie. Dziś nie brzmi jak imię małego chłopca, tylko raczej dorosłego mężczyzny, którego wszyscy już kiedyś poznali.
Czy to się może zmienić? Niewykluczone. Moda na imiona lubi zataczać koło, a to, co dziś wydaje się „wujkowe”, za kilka lat może wrócić jako stylowy klasyk. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że Marek pozostaje jednym z tych dawnych hitów PRL, które Polacy świetnie znają, ale coraz rzadziej wybierają dla swoich dzieci.
Czytaj też: