Reklama

Taką metodę stosują nie tylko mamy z internetu. Pewnie wielu z nas ma w swoim otoczeniu matki, które właśnie w ten sposób postanowiły wychowywać swoje dzieci. Może pamiętasz to z własnego dzieciństwa? A może sama jesteś tą mamą? Problem w tym, że nawet jeśli przez chwilę w pokoju dziecka zapanuje porządek, to na dłuższą metę dziecko niczego się nie nauczy. A dodatkowo: relacja dzieckiem z rodzicem zacznie słabnąć.

Wyrzucanie rzeczy dziecka niczego nie uczy

Wyrzucanie zabawek czy osobistych rzeczy dziecka rzadko okazuje się dobrą metodą wychowawczą. Choć rodzicowi może się wydawać, że w ten sposób daje dziecku ważną lekcję odpowiedzialności, w praktyce dziecko najczęściej zapamiętuje poczucie straty i niesprawiedliwości. Nie uczy się, jak organizować swoją przestrzeń ani dlaczego warto o nią dbać – skupia się raczej na unikaniu kary. Zresztą, jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś wyrzucił Twój ulubiony kubek stojący na biurku albo sweter, który zamiast do szafy, trafił na oparcie krzesła?

W przypadku kilkulatków warto pamiętać, że utrzymywanie porządku jest umiejętnością, której dopiero się uczą. Potrzebują prostych zasad, wsparcia i wspólnego sprzątania. Pomagają krótkie, codzienne rytuały, ograniczenie liczby zabawek na wierzchu oraz chwalenie za każdy przejaw samodzielności.

Nastolatki z kolei potrzebują większej autonomii. Zamiast wkraczać do ich pokoju z workiem na rzeczy, lepiej wspólnie ustalić minimalne standardy dotyczące higieny i bezpieczeństwa oraz konsekwencje ich nieprzestrzegania. Dobrze, aby były one przewidywalne i logicznie związane z problemem, a nie polegały na odbieraniu cennych przedmiotów. Co ważne, dziecko powinno czuć, że ma wpływ na ustalanie zasad, bo dzięki temu łatwiej mu będzie ich przestrzegać.

Jak poradzić sobie z bałaganem w pokoju dziecka?

Wielu rodziców wpada w pułapkę: proszą o sprzątanie, dziecko odmawia, rodzic się złości, pojawiają się groźby („wyrzucę te zabawki”, „nic ci już nie kupię”), a w efekcie wszyscy są sfrustrowani, ale pokój nadal wygląda tak samo.

Psychologowie zajmujący się rozwojem dzieci podkreślają, że utrzymywanie porządku nie jest cechą charakteru czy temperamentu, tylko umiejętnością, której trzeba się nauczyć. Dziecko nie rodzi się z poczuciem, że ubrania powinny trafić do kosza na pranie, a klocki do pudełka. Szczególnie młodsze dzieci potrzebują wielokrotnego ćwiczenia tej umiejętności, a nastolatki – jasnych granic i szacunku do ich przestrzeni.

Jak nauczyć kilkulatka dbać o porządek:

Małe dzieci często nie sprzątają nie dlatego, że „są leniwe” albo „robią rodzicowi na złość”, ale dlatego, że:

  • mają trudność z kończeniem jednej aktywności i przechodzeniem do kolejnej,
  • duża liczba zabawek je przytłacza,
  • nie wiedzą, od czego zacząć,
  • sprzątanie samo w sobie nie daje im takiej satysfakcji jak zabawa.

By dziecko chciało sprzątać, postaw na metodę małych kroczków. Komunikuj się z dzieckiem:

  • „Najpierw wrzucamy wszystkie klocki do pudełka”.
  • „Teraz zbieramy samochodziki”.
  • „Na koniec odkładamy książki na półkę”.

Pomocne może być też sprzątanie razem z dzieckiem. Nie oznacza to, że rodzic robi wszystko za nie. To raczej nauka: pokazanie kolejności, sposobu organizacji i wyrobienie rutyny.

Porządek w pokoju nastolatka: jak to osiągnąć?

W przypadku nastolatków sytuacja wygląda inaczej. Ich pokój jest w pewnym stopniu ich prywatną przestrzenią i warto to respektować. Rodzic nie musi wymagać idealnego porządku, ale ma prawo oczekiwać podstawowych zasad dotyczących higieny i bezpieczeństwa.

Można ustalić na przykład:

  • brudne ubrania trafiają do kosza na pranie,
  • naczynia nie zalegają w pokoju,
  • podłoga musi być na tyle wolna, żeby można było przejść,
  • śmieci są regularnie wynoszone.

Reszta – ułożenie książek, sposób przechowywania rzeczy, dekoracje czy „artystyczny nieład” – może już należeć do dziecka.

Porządek jest nawykiem, który rozwija się stopniowo. Najtrwalsze efekty przynosi budowanie poczucia odpowiedzialności i sprawczości dziecka, a nie wywoływanie lęku przed utratą jego własności. Dzięki temu dziecko uczy się dbać o swoją przestrzeń z własnej motywacji, a nie tylko po to, by uniknąć kary.

Czytaj także: Tę 1 rzecz robi każde genialne dziecko. Od dziadków usłyszysz, że to porażka wychowawcza

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...