weekend
fotolia.com
Mama

Weekend bez dzieci

Nareszcie! Moje dzieci są już na tyle duże, że mogą zostać na weekend u dziadków. Pakujemy z mężem walizki i wyruszamy do innego miasta. Mamy zamiar porządnie wypocząć i wreszcie się wyspać. Nie byliśmy nigdzie sami od ponad dwóch lat, należy nam się odrobina oddechu!

Marzyłam o tej chwili, odkąd moja córka zaczęła raczkować. Wtedy wydawało mi się, że ten upragniony moment nigdy nie nadejdzie. Jednak, wiele miesięcy później, kiedy zamykałam za sobą drzwi domu moich rodziców, z którymi zostawiłam dzieci, nie byłam już taka pewna siebie. Starszy syn zostawał tam już bez nas, ale maleńka J. jeszcze nigdy. Co gorsza, ja jeszcze nigdy nie zostawałam bez niej dłużej niż kilka godzin. Co innego wyjście do pracy, a co innego pełne dwa dni bez żadnego z dzieci. W tamtej chwili naprawdę nie wiedziałam, kto gorzej zniesie rozłąkę.

Telefony, telefony

Dzwonić do mamy zaczęłam już z pociągu. Czy zjadły śniadanie? Czy nie tęsknią? Czy dobrze się mają? Co robią? CZY NIE TĘSKNIĄ? Bo ja tęskniłam. Albo raczej czułam się dziwnie bez spacerówki i doczepionego do niej prędkonogiego sześciolatka. Trochę jak więzień nagle wypuszczony na wolność, poczułam się przytłoczona ogromem swobody. Mogę się zajmować tym, czym ja chcę? Naprawdę mogę przeczytać całą gazetę i nikt nie będzie za nią szarpał wrzeszcząc "am! am!"? Po godzinie jazdy i pięciu kontrolnych telefonach nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Tyle czasu tylko dla siebie miałam ostatnio chyba na studiach. Zamiast słodko go przebimbać, ja cały czas myślałam o dzieciach. Mój matczyny autopilot był tak silny, że dziwię się, że z przyzwyczajenia nie zaczęłam przewijać któregoś z współpasażerów. 

Zanim dojechaliśmy na miejsce, moja mama przestała odbierać ode mnie telefony...

Gdy nie ma dzieci

Okazało się, że poza rodzicielstwem istnieje świat! Ludzie, którzy go zamieszkują mają wiele powodów do zadowolenia. Chodzą do kina, do restauracji, mogą wychodzić i wracać do domu bez względu na pory cudzej drzemki. Niektórzy czytają książki w kawiarni, inni robią zakupy, jeszcze inni po prostu spokojnie spacerują po mieście. W ten jeden weekend byliśmy tacy, jak oni. To uczucie było wspaniałe, po prostu nie do opisania!

Kiedy już przestałam wydzwaniać do dzieci, zaczęłam sobie przypominać rozkosze życia osoby dorosłej. Zaczęłam od długiej kąpieli w czystej hotelowej łazience. W końcu mogłam poświęcić na własną toaletę tyle czasu, ile chciałam. Potem poszliśmy z mężem na obiad i nikt nie zabierał mi niczego z talerza. Co więcej, mogłam wreszcie nałożyć z tej okazji ładną sukienkę. I wiecie co? Po obiedzie wciąż była czysta! Tego wieczoru byliśmy jeszcze na koncercie, piliśmy piwo W BARZE, jechaliśmy taksówką. Życie jest piękne!

Śpij kochanie, śpij

A najlepsze z tego wszystkiego było to, że w końcu mogliśmy się wyspać. Nie od dziś wiadomo, że rodzice małych dzieci nie mają weekendów. Kto nie wstaje w sobotę i niedzielę o 7 rano lub wcześniej, niech się lepiej nie odzywa! Ale w ten jeden weekend my też odpoczywaliśmy. Nie wstaliśmy o 7 ani o 8 ani nawet o 9 rano! Odsypialiśmy długie miesiące budzenia się w nocy i zbyt wczesnych śniadań (nie chcę parówki, zrób mi omlet!). Zostawiliśmy w hotelowym łóżku zmęczenie wielu, wielu nieprzespanych nocy, przez które przechodzą wszyscy rodzice gorączkujących, ząbkujących, niespokojnych dzieci. Było bosko!

To już jest koniec

W pełni zrelaksowani stawiliśmy się w niedzielę po południu u dziadków. Ich sterylny zazwyczaj dom wyglądał jak po przejściu huraganu. Nasz błogostan też nie trwał długo. Dzieci obskoczyły nas jeszcze zanim zdążyliśmy zdjąć kurtki. Mamo, kiedy pójdziemy na lodowisko? – krzyczał syn, podczas, gdy córka wspinała się po mojej nodze. Zanim ich spakowaliśmy i dojechaliśmy do domu, miałam wrażenie, jakby ten weekend nigdy się nie wydarzył. Może tylko go sobie wyśniłam? Tak czy inaczej, był wspaniały!  
       
 

Redaktorka Mamotoja.pl o śnie swoich córek: zaakceptuj fakt, że dzieci są różne

mama, córka, radość, emocje
© pavelkriuchkov - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: straciłam córkę i męża
Gdybym tylko zatrzymała się w tym biegu za karierą i pomyślała... Przecież nigdy świadomie nie opuściłabym mego dziecka. Ale ja chciałam mieć jedno i drugie. Poznaj historię Anny, 36-letniej tłumaczki.

Jeszcze może tego misia przestawię.. Koniecznie. Przecież Amelka tak go lubiła. I jeszcze tę lalkę... O, teraz jest idealnie. Tylko czy to coś zmieni? Przecież to już duża dziewczynka! Gdzie uciekły mi te lata , kiedy Amelka bawiła się misiami?... Ile bym dała, żeby cofnąć czas! Niewinne początki Wszystko zaczęło się tak niewinnie. Byliśmy zwykłym małżeństwem . – Jaka ta Agata mądra, wykształcona, no i dziewczyna pochodzi tu od nas, ze wsi, żadnej pracy się nie boi, nie mogłeś lepiej trafić, synku – powtarzała przyszła teściowa jeszcze przed ślubem. Już wtedy, kiedy się poznaliśmy, różniliśmy się wykształceniem, pozycją, ambicjami. Sławek był mechanikiem, skończył zaledwie zawodówkę. Nie ciągnęło go w świat, najchętniej cały dzień przesiedziałby przed telewizorem tępo wgapiając się w ekran, na którym leciały jakieś programy motoryzacyjne. Wtedy mi to nie przeszkadzało, nie myślałam o tym, byłam zakochan a, młoda i głupia, jak wolę mówić dzisiaj. Większą uwagę zwracałam na to, że Sławek jest przystojny, zawsze elegancko ubrany. No i wpatrzony we mnie , jak w obraz – tak, jak żaden mężczyzna przed nim i – powiedzmy to sobie szczerze – po nim. Nie należałam do szczególnie urodziwych i niestety wiedziałam o tym aż za dobrze. W szkole, kiedy inne dziewczyny latały na dyskoteki, ja zostawałam w domu, nad książkami. Bo po co miałam iść – żeby podpierać ściany?  Udowdnię wszystkim, że sama dam radę – I na co ci tyle tego uczenia się – powtarzała mama nie raz i nie dwa. – Lepiej byś poszła gdzieś między ludzi, chłopa sobie znalazła. Co to dla dziewczyny za życie w pojedynkę? Więc może dlatego, żeby rodzicom udowodnić, że sama dam sobie radę , a może tak jakoś po prostu wyszło... W każdym razie zaraz po maturze wyjechałam na studia i to daleko, aż do Warszawy....

niemowlę, noworodek, dziecko
Bogumiła Orszulik, archiwum prywatne
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: gdy zobaczysz dziecko, zapominasz o bólu
Wspominam rozmowy o porodach moich sióstr czy koleżanek, kiedy mówiły, że bóle porodowe szybko się zapomina. Nigdy w to nie wierzyłam, jednak teraz wiem, że to prawda. Przeczytaj historię Bogumiły.

Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży , byłam bardzo szczęśliwa, mój mąż także. Prawie rok staraliśmy się o dziecko. Byliśmy półtora roku po ślubie i ciągle ktoś pytał, kiedy zamierzamy powiększyć rodzinę. Nie chcieliśmy wszystkim opowiadać o naszych problemach, więc ta informacja była w tamtym czasie najwspanialszą wiadomością dla nas i naszych najbliższych. Od razu pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy pierwsze śpioszki dla naszego maluszka.  Urodzę Franusia Wszyscy pytali, czy chcielibyśmy chłopca czy dziewczynkę, jednak dla nas najważniejsze było zdrowie dziecka. Gdy dowiedzieliśmy się od lekarza, że urodzę syna , zaczęliśmy zastanawiać się nad imieniem . Wcześniej mieliśmy pewne "typy imion" w zależności od płci, jednak kiedy zbliżaliśmy się do terminu porodu wymyśliliśmy inne imię niż początkowo wybraliśmy. Już wtedy wiedziałam, że urodzę Franusia .  Odeszły mi wody płodowe Ciąża przebiegała raczej bez komplikacji (nie wliczając nudności , gorszego samopoczucia i nieprzespanych nocy z powodu ciągłej zgagi), więc przygotowywałam się do porodu naturalnego i nie mogłam się doczekać tego momentu. Na początku bałam się, że nie będę w stanie rozróżnić, czy to co się będzie działo z moim organizmem to będzie ten "właściwy" poród . Jednak gdy 25.10.2014 o 6:30 rano odeszły mi wody płodowe , wszystko było dla mnie jasne.  Jak będzie wyglądał nasz syn Mąż był wtedy w pracy na rannej zmianie, więc od razu dzwoniłam do niego, że musi wracać. Pojechaliśmy do szpitala oddalonego o jakieś 50 km, ponieważ tam przyjmował mój lekarz prowadzący. Pierwszy okres porodu był bardzo spokojny. Skurcze były lekkie , a ja skakałam na piłce , żeby przyspieszyć poród. Na sali porodowej towarzyszył mi mąż, wspierał mnie. Ciągle żartowaliśmy i rozmawialiśmy o tym, jak wyobrażamy sobie...

mama, córka, smutek, rozpacz, emocje
© Tatyana Gladskih - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: zrobiłam to dla ciebie córeczko
Idealna matka, zwłaszcza, jeśli zostaje sama, musi poświęcić własne dobro dla szczęścia swego dziecka. Tak przynajmniej myślałam przez większość życia. Przeczytaj historię 42-letniej Barbary.

Rozstałam się z mężem , kiedy Natalia miała zaledwie cztery latka. Rafał poznał inną kobietę, zakochał się i od nas odszedł. To takie proste, prawda? To znaczy odszedł ode mnie, tak przynajmniej wtedy zakładał. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Szybko okazało się, że tak naprawdę zostałam z dzieckiem sama . Na początku jeszcze przez jakiś czas odwiedzał córkę, dawał jej jakieś prezenty, a mnie pieniądze na utrzymanie Natalki. Z czasem te wizyty stawały się rzadsze, krótsze. Po paru latach od rozwodu odwiedziny Rafała były niczym święto. Pieniądze nadal dostawałam regularnie, ale co z tego, skoro Natalia ciągle pytała: " Kiedy przyjdzie tata? ". Czułam się bezradna, bo nie umiałam jej odpowiedzieć. W końcu przestała pytać, a tata stał się dla niej jedynie tajemniczym darczyńcą, który co miesiąc przesyłał nam pieniądze. Jak zrekompensować córce brak ojca? Jak tylko mogłam starałam się zrekompensować córce brak ojca . Czułam straszny żal do losu. "To niesprawiedliwe, że inne dzieci mają pełne, szczęśliwe rodziny, a taka wspaniała, mądra dziewczynka jak Natka musi wychowywać się tylko z matką" – myślałam. I właśnie dlatego chciałam, by poza nim, z niczego nie musiała rezygnować. Pieniędzy miałyśmy dosyć od Rafała. Nie wiem, skąd je miał, ale szczodrze się nimi dzielił. Zrezygnowałam z pracy , mieszkałam w domu po rodzicach. Żyłam z zasiłku i z tego, co dostawałam od byłego męża. Chciałam dać całą siebie Natalce, żeby czuła, że jest kimś najważniejszym w moim życiu. Ani przez sekundę nie pomyślałam wtedy, że ją rozpieszczam lub robię krzywdę, nie pozwalając się usamodzielnić. No cóż, na początku lat 90. nie było poradników i programów, jak wychować szczęśliwe dziecko . Robiłam tylko to, co kazało mi serce. Posłałam Natalkę do renomowanego liceum, a potem cieszyłam się, jak...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj