Reklama

Temat wynajmu mieszkania jest mi ostatnio szczególnie bliski. „A ma pani dzieci”, „O, a w jakim wieku?”, „Planuje pani kolejne?” – z jednej strony takie pytania nie powinny dziwić. Właściciel chce wiedzieć, komu powierza swoje mieszkanie. Problem zaczyna się wtedy, gdy odpowiedź „ja i moja córka” sprawia, że nagle okazuje się, że mieszkanie jest już nieaktualne albo właściciel przestaje oddzwaniać.

W 2025 roku Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu dotyczącym rynku najmu wskazywał, że do jego biura trafiają skargi osób, którym prywatni właściciele odmawiają najmu właśnie po tym, gdy dowiadują się, że zainteresowana jest rodzina albo samotna matka z dzieckiem.

„Po prostu przestawali się odzywać”

W takiej sytuacji znalazła się Marta, mama 4-letniej Zosi. Zaczęła szukać mieszkania po rozstaniu z mężem. Chciała wynająć niewielkie mieszkanie tylko dla siebie i córki. Miała pracę, stałe dochody i była gotowa wpłacić kaucję. Mimo to znalezienie lokum okazało się znacznie trudniejsze, niż zakładała.

– Na początku myślałam, że najważniejsze będzie to, czy mam odpowiednią pensję i czy właściciel dostanie pieniądze na czas. Dopiero po kilku tygodniach zorientowałam się, że dla niektórych większym problemem jest to, że jestem samotną mamą – opowiada.

Jak mówi, kilka razy rozmowa przez telefon przebiegała bardzo dobrze. Kiedy właściciel dowiadywał się, że razem z nią będzie mieszkała 4-letnia córka, ton rozmowy się zmieniał.

– Nikt nie powiedział mi wprost: „Nie wynajmę pani, bo ma pani dziecko”. Zwykle słyszałam, że właściciel jeszcze się zastanowi albo że ma kilka osób zainteresowanych. Potem kontakt się urywał. Po którymś razie zaczęłam już wiedzieć, o co chodzi.

Mieszkania szukała przez wiele tygodni. Ostatecznie udało jej się wynająć lokal dzięki znajomym. Dziś przyznaje, że najbardziej bolało ją poczucie, że z góry została uznana za gorszego najemcę.

– Rozumiem, że właściciel może się bać zniszczeń. Tylko dlaczego z faktu, że jestem matką, ma wynikać, że nie będę dbała o mieszkanie? Moja córka ma cztery lata, a nie czterdzieści kotów i młotek w ręce – mówi z przekąsem.

„Sama nie wiem, kogo bym wybrała”

Z drugiej strony są właściciele, którzy dopiero zaczynają przygodę z wynajmem i nie wiedzą jeszcze, czego właściwie powinni obawiać się najbardziej. Moja koleżanka właśnie przygotowuje swoje mieszkanie do pierwszego wynajmu. Sama przyznaje, że gdy zaczęła czytać historie właścicieli o problematycznych lokatorach, zaczęła mieć wątpliwości.

– Z jednej strony myślę, że rodzina z dzieckiem może być bardzo dobrym najemcą. Z drugiej strony człowiek naczyta się historii o pomazanych ścianach, zniszczonych podłogach czy zaległościach w czynszu i zaczyna się zastanawiać, czy nie lepiej wynająć mieszkanie jednej osobie – mówi.

Tyle że zaraz sama zauważa problem z takim rozumowaniem.

– Przecież jedna osoba też może zniszczyć mieszkanie. Para bez dzieci również. Student może urządzać imprezy, właściciel psa może mieć zwierzę, które niszczy podłogę. Nie wiem, czy da się przewidzieć takie rzeczy tylko na podstawie tego, kto będzie mieszkał w lokalu.

Na razie nie chce więc tworzyć żadnej listy „niechcianych” najemców. Bardziej zależy jej na skrupulatnym sporządzeniu umowy, która zapewni jej poczucie bezpieczeństwa.

„Raz wynajęłam rodzinie i więcej tego nie zrobię”

Po drugiej stronie stoi Aleksandra, właścicielka kilku mieszkań pod wynajem. Jak twierdzi, jej podejście zmieniło się po jednym bardzo złym doświadczeniu.

– Dzisiaj mówię wprost: nie wynajmę już mieszkania rodzicom z dziećmi. Wiem, że to brzmi ostro, ale raz popełniłam ten błąd i wystarczyło – mówi anonimowo.

Kilka lat temu wynajęła mieszkanie młodej parze z dzieckiem. Po roku miała zastać lokal w bardzo złym stanie.

– Na podłodze były odchody zwierząt, ściany były umazane, wszędzie czuć było mocz. Musiałam wymienić część paneli, bo były spuchnięte, zrywać tapety. Do tego zarwana kanapa, wyłamane drzwiczki kuchenne, syf niemiłosierny – opowiada Aleksandra.

Podkreśla, że nie chodziło jej wyłącznie o obecność dziecka czy zwierząt. Problemem był przede wszystkim sposób korzystania z mieszkania.

– Oni wyglądali na normalnych, zadbanych, ogarniętych ludzi. Ja już nie chcę się zastanawiać, czy kolejna rodzina okaże się odpowiedzialna. Wolę nie ryzykować. Mam kilka mieszkań i dla mnie taki remont oznacza ogromne koszty i stres, wolę wynająć komuś bez dzieci, najlepiej singlowi. I kucję biorę wysoką.

Jej historia pokazuje jednak również, jak łatwo pojedyncze doświadczenie może zamienić się w generalną zasadę. Nie każdy rodzic jest przecież lokatorem, który niszczy mieszkanie, tak jak nie każda osoba bez dzieci będzie najemcą bezproblemowym.

Dziecko nie musi oznaczać problemów

Właściciel ma prawo wybierać najemcę i może brać pod uwagę różne kwestie związane z najmem. Jednocześnie sam fakt, że ktoś ma dziecko, nie oznacza, że będzie niewiarygodnym albo nieuczciwym najemcą. Z punktu widzenia praktyki najmu warto więc oddzielić realne ryzyko – np. zdolność do terminowego regulowania opłat, sposób korzystania z lokalu czy zgodę na zwierzęta – od automatycznego przypisywania cech całej grupie osób.

Co ciekawe, obowiązująca ustawa o ochronie praw lokatorów przewiduje także szczególne rozwiązania dotyczące rodzin i osób znajdujących się w określonej sytuacji życiowej. Samo posiadanie dziecka nie oznacza jednak, że właściciel traci możliwość zawierania umów czy dochodzenia swoich praw.

Dla samotnej matki, która po rozstaniu szuka dachu nad głową, pytanie „kto będzie mieszkał?” może więc oznaczać coś więcej niż zwykłą formalność. Może być momentem, w którym po raz kolejny poczuje, że musi udowadniać, że mimo dziecka zasługuje na zaufanie.

Z kolei właściciel, który raz wydał kilka czy kilkanaście tysięcy złotych na doprowadzenie mieszkania do porządku, może patrzeć na kolejnych potencjalnych lokatorów przez pryzmat własnych doświadczeń.

Zobacz także: „Mąż wysłał matce zdjęcie brudnych naczyń i bałaganu w salonie. Gdy teściowa wparowała do naszego domu, wybuchła płaczem”

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...