Reklama

Głośne wystąpienie posła Konfederacji Michała Wawra wywołało prawdziwe poruszenie i podzieliło internautów. Na konferencji prasowej 30 lipca w Warszawie poseł poruszył temat głębokich obaw, z jakimi mierzą się młodzi mężczyźni stojący na progu dorosłości. Polityk zwrócił uwagę na to, że współczesny system prawny i obyczajowy w uderzający sposób zniechęca młode pokolenie mężczyzn do formalizowania związków oraz powiększania rodzin.

Z perspektywy wielu młodych ludzi decyzja o małżeństwie i rodzicielstwie wiąże się dziś z gigantycznym ryzykiem, które w razie niepowodzenia relacji może całkowicie zniszczyć ich życie osobiste i zawodowe. Te mocne słowa skłaniają do refleksji nad tym, czy jako społeczeństwo nie zapomnieliśmy o emocjach i prawach drugiej strony rodzicielskiego równania.

Strach przed ślubem i rozwodem − dlaczego mężczyźni unikają małżeństwa?

Według diagnozy przedstawionej przez posła młodzi mężczyźni obawiają się zakładać rodziny, ponieważ czują się z góry przegrani w przypadku ewentualnego rozstania. Statystyki rozwodowe w naszym kraju są bezlitosne i pokazują, że niemal co trzecie małżeństwo kończy się na sali rozpraw. Michał Wawer podkreślił, że młody chłopak, zanim poprosi ukochaną o rękę i zdecyduje się na dzieci, zastanowi się nad tym krokiem dziesięć razy, analizując potencjalne konsekwencje. Głównym źródłem tego lęku jest poczucie, że w obliczu kryzysu małżeńskiego system automatycznie staje po stronie kobiety, spychając ojca do roli bankomatu bez realnego wpływu na życie własnego potomstwa.

Wielu młodych ojców podkreśla dziś, że wizja walki o każdą godzinę spędzoną z synem czy córką paraliżuje ich już na etapie planowania przyszłości. Wzrost świadomości prawnej sprawia, że mężczyźni przestali podchodzić do tematu ślubu czysto romantycznie. Zaczęli postrzegać instytucję małżeństwa przez pryzmat potencjalnych strat emocjonalnych i materialnych, co wprost przekłada się na drastyczny spadek liczby zawieranych związków w całym kraju.

Prawa ojca po rozwodzie − kontrowersje wokół alimentów i opieki nad dzieckiem

W przestrzeni publicznej od lat toczy się burzliwa dyskusja wokół tego, jak w praktyce wygląda opieka nad dzieckiem po rozstaniu rodziców. Michał Wawer w swojej argumentacji dotknął trzech zapalnych punktów: wysokich alimentów, braku kontroli nad wydatkami byłej żony oraz drastycznego ograniczania kontaktów ojca z maluchem. Dla wielu mężczyzn sytuacja, w której ciężko wypracowane pieniądze trafiają na konto byłej partnerki bez możliwości weryfikacji, na co naprawdę zostały przeznaczone, jest źródłem ogromnej frustracji. System prawny rzadko kiedy wymaga od rodzica wiodącego przedstawiania rachunków, co rodzi pole do domysłów i wzajemnych oskarżeń o marnowanie środków przeznaczonych dla dziecka.

Kolejnym ciosem dla męskiej psychiki ma być według posła kwestia rzadkich widzeń z dziećmi. Choć prawo formalnie mówi o równości obojga rodziców, w rzeczywistości sądy wciąż w ogromnej większości przypadków powierzają bieżącą opiekę matkom, przyznając ojcom jedynie co drugi weekend i kilka dni w miesiącu. Taki model sprawia, że zaangażowany, kochający tata z dnia na dzień staje się jedynie weekendowym gościem w życiu własnego dziecka. Niemożność czytania bajki na dobranoc, wspólnego odrabiania lekcji czy budowania codziennych, drobnych rytuałów rodzi w mężczyznach poczucie głębokiej niesprawiedliwości i wyobcowania.

„Jeżeli mamy cały szereg systemowych rozwiązań dyskryminujących mężczyzn, dyskryminujących ojców, to potem się nie dziwmy, że młodzi mężczyźni zastanowią się dziesięć razy, zanim poproszą kobietę o rękę i zanim zdecydują się mieć z nią dzieci” − powiedział poseł.

Kryzys demograficzny w Polsce − jak zbudować równouprawnienie w rodzicielstwie?

Zdaniem posła − aby skutecznie walczyć z kryzysem demograficznym, musimy jako społeczeństwo przestać udawać, że problem lęków młodych mężczyzn nie istnieje. Droga do zwiększenia liczby narodzin nie wiedzie wyłącznie przez programy socjalne dedykowane matkom, ale przede wszystkim przez gruntowną reformę prawa rodzinnego, która zagwarantuje realną równość obojga rodziców.

Współczesny model wychowania opiera się na partnerskim podziale obowiązków − ojcowie przewijają, karmią, chodzą na urlopy tacierzyńskie i są tak samo zaangażowani w codzienność niemowlaka jak kobiety. Dlatego według wielu osób naturalnym oczekiwaniem jest, że w obliczu rozwodu ich wkład emocjonalny zostanie uszanowany na równi z wkładem matki.

Jednym z rozwiązań, które coraz częściej pojawia się w postulatach organizacji ojcowskich, jest szerokie wprowadzanie opieki naprzemiennej jako domyślnego modelu po rozwodzie. Taki układ, w którym dziecko spędza równą ilość czasu z mamą i tatą, pozwala zachować stabilne więzi z obojgiem rodziców i w naturalny sposób eliminuje problem finansowy, który tak często rodzi konflikty. Bo zdaniem wielu polityków oraz komentujących wypowiedź posła internautów − dopóki młodzi mężczyźni nie zobaczą, że bycie ojcem to bezpieczna i szanowana przez państwo rola, dopóty będą odwlekać decyzję o założeniu rodziny.

Zobacz też: Pracownica sali zabaw „widziała już wszystko”. „Rodzice płacą i zachowują się jak paniska. Jednej matki nigdy nie zapomnę”

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...