Reklama

W rozmowie w śniadaniówce Kamila Kamińska jasno zaznaczyła, że jej podejście zmieniało się z czasem. Na początku myślała o karmieniu w kategoriach konkretnego okresu, który „zamknie się” po roku, może po dwóch latach. W praktyce zdecydowały potrzeby dziecka, a karmienie − zamiast zakończyć się w ustalonym momencie − zaczęło się przedłużać.

Gdy karmienie przestaje być tylko o jedzeniu, a zaczyna być o bliskości

Aktorka mówi o tym bez udawania, że każda rodzina przechodzi tę drogę tak samo. Podkreśla, że po latach karmienie nie ma już wyłącznie znaczenia żywieniowego. W jej opisie to bardziej codzienny rytuał dający spokój i chwilę wyciszenia, coś, co w rodzinie może działać jak bezpieczny przystanek w środku intensywnego dnia.

Ważny jest też drugi wątek: Kamińska zaznacza, że ma dużo mleka, a to nie jest doświadczenie uniwersalne. Wprost sygnalizuje, że wie, iż dla części kobiet temat karmienia to obszar pełen napięć i wrażliwości − i że nie chce tym nikogo obciążać.

Dwie strony tej samej historii: wsparcie, wstyd i komentarze o „niezdrowym” karmieniu

To, co wywołało dyskusję, nie dotyczy tylko samego faktu karmienia starszego dziecka, ale też reakcji otoczenia. Aktorka mówi, że spotyka się z opiniami, iż karmienie tak dużego dziecka jest niezdrowe. Z drugiej strony docierają do niej sygnały od osób, które przeżywają podobne doświadczenia, a mimo to wolą o nich nie mówić, bo się wstydzą − nawet przed bliskimi.

W tym napięciu widać dobrze, dlaczego temat tak łatwo rozpala emocje. Dla jednych to sprawa intymna i zupełnie prywatna, dla innych − obszar, w którym szybko pojawia się ocena: co „wypada”, co jest „normalne”, a co już nie. Kamińska nie próbuje tego rozstrzygać za innych, raczej opisuje, jak wygląda to w jej domu i z czym wiąże się na co dzień.

Jej sytuacja ma jeszcze jeden wymiar: jest mamą dwójki dzieci i − jak przyznała − karmi piersią jednocześnie 5-letnią Jaśminę oraz rocznego Witolda. Wprost mówi, że bywa to męczące, zwłaszcza gdy oboje domagają się karmienia w tym samym czasie. To doświadczenie dalekie od instagramowej pocztówki: dużo logistyki, dużo uważności i realne zmęczenie.

Kamila Kamińska mówi o „wyciszaniu” karmienia

W programie Kamila Kamińska przyznała też, że temat karmienia jest już w jej domu „wyciszany”, a starsza córka zaczyna sama mówić, iż niedługo skończy pić mleko mamy.

Co dalej z karmieniem młodszego dziecka? Tego Kamińska nie przesądza. Zostawia sobie przestrzeń na decyzję, która będzie dopasowana do ich rodzinnej sytuacji, bez sztywnych deklaracji.

W tej historii najmocniej wybrzmiewa jedno: rodzicielstwo rzadko idzie według planu, a sprawy związane z karmieniem i bliskością potrafią wyglądać inaczej, niż wielu osobom się wydaje. I to właśnie ten rozdźwięk − między prywatną codziennością a publiczną oceną — sprawia, że temat tak mocno porusza.

Źródło: Dzieńdobry TVN

Zobacz też: To imię dla dziewczynki królowało w PRL. Dziś to obciach nazwać tak córkę

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...