Reklama

Zaciskanie pięści sposobem na lepsze zapamiętywanie – brzmi absurdalnie? A jednak coraz więcej osób mówi o tej metodzie w kontekście nauki. Nawet jeśli jesteś niedowiarkiem, z pewnością nie zaszkodzi spróbować – a może pomożesz tak dziecku przed wystawianiem ocen?

Zaciskanie pięści jako metoda nauki: na czym polega ta metoda?

Ten trik opiera się na założeniu: ciało i mózg są ze sobą ściśle połączone. Ruchy, które wykonujemy, mogą wpływać na to, jak przetwarzamy i przechowujemy informacje, bo przecież nasz mózg i tak decyduje o wszystkim, co się z nami dzieje.

Jakiś czas temu o tej metodzie przypomnieli twórcy platformy edu-mag.pl. Na swoim profilu na Instagramie jedna z twórczyń pokazuje, jak w prosty sposób wykorzystać ją podczas nauki.

Metoda jest banalna: podczas nauki poproś dziecko, by zacisnęło prawą dłoń na kilkadziesiąt sekund. Gdy będziesz je odpytywać, niech podczas przypominania materiału zaciśnie lewą dłoń. I już!

Brzmi jak zabawa? Trochę tak. Ale za tym trikiem stoi konkretna teoria związana z pracą półkul mózgowych. Prawa ręka aktywizuje lewą półkulę, która odpowiada m.in. za analizę i zapamiętywanie. Z kolei lewa ręka pobudza prawą półkulę – tę bardziej związaną z odtwarzaniem wspomnień i kontekstem.

Czy ta metoda naprawdę działa – czy tylko kolejny mit z internetu?

Tutaj zrób kilka głębokich wdechów i nie łudź się, że trójkowy uczeń nagle zacznie przynosić do domu same piątki tylko dlatego, że przy nauce zaciskał pięści. Chociaż badania faktycznie sugerują, że taki mechanizm może mieć sens.

A konkretnie badanie opublikowane w czasopiśmie PLOS ONE, które poprowadziła naukowczyni dr Ruth Propper z Montclair State University w USA.

W eksperymencie wzięło osób 51 osób. Uczestnicy zostali podzieleni na grupy, a ich zadaniem było zapamiętanie 72 słów. Najlepsze wyniki osiągnęła grupa, która:

  • zaciskała prawą dłoń przed nauką (ok. 90 sekund),
  • zaciskała lewą dłoń przed przypominaniem (ok. 90 sekund).

Osoby, które stosowały tę technikę, w niektórych przypadkach lepiej radziły sobie z przypominaniem informacji. Ale – i to ważne – nie jest to cudowna metoda na zrobienie orła z wróbelka.

Efekty są raczej subtelne i mogą zależeć od dziecka, jego stylu uczenia się i poziomu skupienia.

Jak wesprzeć dziecko w nauce?

Chociaż samo zaciskanie pięści może nie wystarczyć, warto je wykorzystać jako jedną z metod wspierania procesu uczenia się.

Pamiętaj, że dobre wyniki w nauce to nie tylko talent do pochłaniania wiedzy z konkretnego przedmiotu, ale też:

  • powtórki rozłożone w czasie,
  • aktywne przypominanie (np. przepytywanie się),
  • tłumaczenie materiału własnymi słowami,
  • odpoczynek i sen,
  • dieta bogata w składniki odżywcze.

A na koniec: oceny są ważne i nie udawajmy, że jest inaczej. Ale nie są najważniejsze, zwłaszcza jeśli mają kojarzyć się z ciągłą presją, rywalizacją z innymi czy byciem niewystarczającym. Dziecko nie potrzebuje samych czwórek i piątek, ale potrzebuje cierpliwego, kochającego i akceptującego je rodzica.

Zobacz także: Postaw na biurku 2 słoiki i zobacz, co się stanie. Dziecko od razu zacznie się lepiej uczyć

Reklama
Reklama
Reklama