Reklama

Wieloryb w Zatoce Gdańskiej nie jest codziennym widokiem. 3 kwietnia 2025 roku żerujący humbak pojawił się zaledwie 17 kilometrów od ujścia Wisły Śmiałej, wzbudzając ogromne emocje wśród mieszkańców i naukowców obserwujących wieloryba przez kilkanaście minut, gdy wypuszczał ponad 5-metrowe fontanny. Bałtyk, z niskim zasoleniem i niewielką głębokością, pozostaje środowiskiem rzadko wybieranym przez tych morskich gigantów.

Obserwacje wielorybów w Zatoce Gdańskiej to wciąż unikat, choć zmiany klimatu i lepszy monitoring sprawiają, że takich przypadków przybywa. Wieloryb w Bałtyku, zwłaszcza młody humbak, pozwala lepiej poznać ekosystem Zatoki Gdańskiej i wskazuje na globalne przemiany w migracjach ssaków morskich.

Wieloryb w Zatoce Gdańskiej: kiedy i gdzie go zauważono?

Niezwykłe spotkanie z wielorybem miało miejsce 3 kwietnia 2025 roku, zaledwie 17 kilometrów od ujścia Wisły Śmiałej do Zatoki Gdańskiej. Właśnie tam, podczas rejsu, załoga jednej z łodzi wycieczkowych miała okazję obserwować tego morskiego giganta przez kilkanaście minut. Zwierzę zanurzało się na 6-8 minut, a po wynurzeniu wykonywało 3-4 wydechy, tworząc efektowne fontanny wody sięgające ponad 5 metrów wysokości. Cała obserwacja odbyła się nad wodą o głębokości około 60 metrów, gdzie znajdowały się liczne ławice drobnych ryb.

Według świadków wieloryb pokazał się aż pięć razy, dając wszystkim obecnym na łodzi możliwość przeżycia niezapomnianej przygody i wzmocnienia fascynacji światem przyrody.

Gatunki wielorybów spotykane w Bałtyku

Morze Bałtyckie to raczej nietypowy adres dla wielorybów, tutaj dominują mniejsze morskie ssaki, jak foki i morświny. Jednak od czasu do czasu zdarzają się wizyty znacznie większych „gości”. W 2025 roku naukowcy, opierając się na nagraniach i dotychczasowych obserwacjach, uznali, że w Zatoce Gdańskiej pojawił się humbak, czyli długopłetwiec oceaniczny. Osobnik ten został wcześniej rozpoznany podczas akcji ratunkowej w Międzyzdrojach, gdzie pechowo zaplątał się w sieci rybackie.

Większość wielorybów pojawiających się w Bałtyku to przypadki „zagubionych” młodych osobników. Notowano także inne rzadkie gatunki, takie jak finwal (Balaenoptera physalus). Okaz tej odmiany został znaleziony martwy na mieliźnie koło Stegny w 2015 roku.

Naukowcy przypominają, że słowo „wieloryb” to określenie potoczne dla dużych waleni, czyli ssaków z tej samej rodziny co humbaki, płetwale błękitne, finwale czy kaszaloty.

Warunki życia wieloryba w Zatoce Gdańskiej

Zatoka Gdańska i cały Bałtyk nie są typowym miejscem do życia dla wielorybów. Główne przeszkody to niskie zasolenie, płytkość morza, a także ograniczona baza pokarmowa, w której przeważają małe ryby, inne niż te, do których wieloryby przywykły podczas migracji na Atlantyku czy w północnych morzach.

Dr Iwona Pawliczka ze Stacji Morskiej w Helu podkreśla, że warunki brzegowe Bałtyku nie sprzyjają długoterminowemu bytowaniu wielorybów, stąd każde pojawienie się tych olbrzymów w Zatoce Gdańskiej jest tak wyjątkowe i pełne naukowego zainteresowania.

Sytuacje wyjątkowe: humbak z akcji ratunkowej

Wiosną 2025 roku rozgłos zyskał przypadek młodego humbaka, który został uwolniony z sieci rybackich w okolicy Międzyzdrojów. Ssaka uwalniali pracownicy Wolińskiego Parku Narodowego przy asyście ratowników morskich. Po skutecznej akcji wieloryb wyruszył na nową trasę, którą podążył do Zatoki Gdańskiej, to właśnie jego najprawdopodobniej zarejestrowały kamery podczas kwietniowego spotkania na wodach niedaleko Gdańska.

Taka eskapada to dla naukowców szansa na monitorowanie i lepsze poznanie trasy oraz zachowań tych morskich ssaków w polskich wodach.

Obserwacje i monitoring: co oznaczają spotkania z wielorybem?

Pojawienie się wieloryba w Zatoce Gdańskiej to nie tylko atrakcja dla miłośników dzikiej przyrody, to także realna okazja do naukowego monitoringu lokalnego ekosystemu. Monitoring ssaków morskich pozwala ocenić bioróżnorodność Bałtyku i reagować na pojawiające się zagrożenia.

Coraz częstsze zgłoszenia obecności waleni w polskich wodach są skutkiem zarówno zmian klimatycznych, jak i coraz większej dostępności nagrań wideo z telefonów czy dronów. Każda taka obserwacja jest na wagę złota zarówno dla badaczy, jak i rodzin z dziećmi, które mają szansę uczyć się fascynujących rzeczy o morzu „na żywo”.

Zagrożenia dla wielorybów w Zatoce Gdańskiej

Choć obserwacja wieloryba w Zatoce Gdańskiej rozpala wyobraźnię, to jednak obecność tych olbrzymów nie jest dla nich wolna od niebezpieczeństw. Główne zagrożenia dla waleni w Bałtyku to sieci rybackie, w których mogą się zaplątać, a także deficyty odpowiedniego pokarmu wgłębi morza. Brak naturalnych warunków i pokarmu powoduje, że większość młodych wielorybów szybko opuszcza Bałtyk lub niestety, nie przeżywa tej przygody.

Dlatego tak ważne jest, aby wszyscy, którzy mają okazję obserwować lub spotkać wieloryba na polskich wodach, podchodzili do tego z rozwagą i szacunkiem dla natury.

Wieloryby i inne morskie ssaki w historii Zatoki Gdańskiej

Oprócz głośnej wizyty humbaka, w archiwach naukowych znaleźć można inne udokumentowane przypadki pojawienia się wielorybów w Zatoce Gdańskiej i okolicach. Do najsłynniejszych należała akcja w 2015 roku, kiedy przy Stegnie znaleziono ciało martwego finwala o długości 13-16 metrów. Wcześniej odnotowano go także u wybrzeży Flensburga. Dzięki takim zdarzeniom specjaliści mogą lepiej śledzić długofalowe zmiany w migracjach i kondycji waleniów w regionie.

Pojawienie się wieloryba w Zatoce Gdańskiej to dla wielu rodzin, dzieci czy młodych miłośników przyrody impuls do zadawania pytań, rozmów z ekspertami i sięgania po książki czy filmy przyrodnicze o fascynującym świecie morza.

Obecność wieloryba w Zatoce Gdańskiej to coś znacznie więcej niż sensacja – to prawdziwa lekcja dla dzieci i dorosłych o różnorodności i kruchości naszego naturalnego otoczenia. Szczęśliwcom, którzy byli świadkami tego zjawiska, na zawsze pozostanie w pamięci nie tylko szkliste morze i efektowna fontanna wody, ale i przekonanie, że Bałtyk nadal potrafi zaskakiwać. Obserwacja tego ssaka uczy nas szacunku do dzikiej przyrody oraz przypomina o potrzebie ochrony, z jaką powinniśmy podchodzić do wszystkich morskich mieszkańców naszego regionu.

Bibliografia:

Reklama
Reklama
Reklama