Zanim kupisz dziecku chodzik, przemyśl to! Źle wpływa na rozwój i jest niebezpieczny (wyjaśniamy dlaczego!)

Myślisz o zakupie chodzika? Odradzamy, nie pomoże dziecku w nauce chodzenia, a może poważnie zaszkodzić. Przeczytaj, dlaczego dzieci nie powinny używać klasycznych chodziki i co można im zaproponować w zamian!
chodzik dla dziecka
fot. Adobe Stock
Co powinnaś wiedzieć o chodzikach?
1. Wpływ na rozwój i naukę chodzenia
2. Dlaczego chodziki są niebezpieczne
3. Stanowisko UE
4. Co zamiast chodzika?
5. Jeśli dziecko już go używa

Chodziki jeszcze do niedawna były sprzętem często kupowanym rzez rodziców. Kiedy dziecko uczyło się chodzić, wkładali je do chodzika i przez chwilę mogli odpocząć od ciągłego prowadzenia malucha za rękę. Wierzono, że chodzik pomaga dziecku w nauce chodzenia. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że klasyczne chodziki nie tylko nie pomagają w stawianiu pierwszych kroków, ale też są przyczyną wielu kontuzji i urazów. Zamiast tego specjaliści polecają pchacze i zdecydowanie przestrzegają przed używaniem przez dziecko zwykłych chodzików.

Chodzik a nauka chodzenia

Wbrew nadziejom wielu rodziców zwykły chodzik nie tylko nie ułatwia nauki chodzenia, ale ją utrudnia. Specjaliści od lat odradzają rodzicom ich zakup ze względu na to, że zamiast stymulować rozwój dziecka, działają dokładnie na odwrót. Nie dość, że chodziki dość często przyczyniają się do wypadków i kontuzji, to jeszcze dziecko umieszczone w chodziku:
  • nieprawidłowo obciąża stopy, bo uczy się odpychać od podłoża palcami,
  • nieprawidłowo ustawia miednicę, a przez to również kręgosłup,
  • nie uczy się samodzielnego utrzymywania równowagi, bo nie musi o to wcale dbać (chodzik robi to za nie),
  • źle ocenia odległości,
  • nie trenuje odpowiednich mięśni potrzebnych do chodzenia, przez co samodzielne chodzenie, a wcześniej także raczkowanie, się opóźnia,
  • nie wie, jak radzić sobie w razie upadku.
- Odradzam używanie chodzików, bo nie stymulują rozwoju dziecka - mówi Bożena Cieślak-Osik, położna, psycholog ze Szpitala Klinicznego WUM w Warszawie. - Chodzik nie jest potrzebny i zbyt wcześnie wymusza pionową postawę, co może być niekorzystne dla kręgosłupa.
Redakcja poleca: Czy dziecko potrzebuje chodzika - film
Czy chodzik pomaga czy przeszkadza dziecku w nauce chodzenia? Jak wpływa na rozwój? Rodzicom radzi nasz ekspert pediatra.

Chodziki są niebezpieczne

Badania prowadzone nad chodzikami w latach 1990-2014 wykazały ponad 230 tys. przypadków urazów u dzieci poniżej 15-ego miesiąca życia. I to pomimo wyraźnych ostrzeżeń na opakowaniach oraz materiałów wyjaśniających niebezpieczeństwa związane z nieprawidłowym używaniem chodzików. Używanie chodzika to częsta przyczyna domowych wypadków. Przez 24 lata do lekarzy trafiło 230 676 dzieci z urazami właśnie z tego powodu. 90 proc.z nich dotyczyło głowy i szyi, najczęściej były to zadrapania tkanki miękkiej, wstrząśnienia oraz uszkodzenia głowy. Większość wypadków w statystykach stanowiły upadki ze schodów.
Badania wykazały jednak, że 59 proc. rodzin, w których doszło do urazów dzieci w wyniku stosowania chodzików, wiedziało o zagrożeniach przed wypadkiem. Jednak około 32 proc. rodziców stwierdzało, że po wydarzeniu nie pozbyło się urządzenia i dziecko dalej z niego korzystało.

Te fatalne statystyki już wiele lat temu doprowadziły do modyfikacji w konstrukcji chodzików, tak aby zwiększyć bezpieczeństwo ich użytkowania. W 1997 roku wprowadzono standard bezpieczeństwa, nakazujący projektowanie chodzików tak, aby były szersze niż ościeżnice drzwi lub aby posiadały mechanizmy zatrzymujące, gdy jedno z kółek spadnie z jakiejkolwiek krawędzi. Zmiany te przyniosły efekty, liczba wypadków spadła w USA z ponad 20 tysięcy w 1990 roku do około 2 tysięcy w 2014 roku. Najbardziej, bo aż o 91 proc. spadła ilość obrażeń związanych z upadkiem ze schodów. W 2010 roku wprowadzono dodatkowo obowiązkowe spowalniacze. Dzięki temu zanotowano kolejny spadek wszystkich urazów związanych z chodzikami o 22 proc.
Nawet jeśli konstrukcja chodzików została zmieniona tak, żeby były bardziej bezpiecznie, musimy pamiętać, że nadal negatywnie wpływają na rozwój dzieci, opóźniając wykształcanie przez nie odpowiednich zdolności umysłowych i motorycznych.

Chodzik a stanowisko UE

Urazów spowodowanych użytkowaniem przez dziecko tego sprzętu nie brakuje też w Europie. Najczęściej są to upadki ze schodów lub przewrócenie się dziecka po zahaczeniu o dywan. Przykładowe liczby: w ciągu roku kontuzji z powodu chodzika nabawiło się 850 dzieci w Portugalii, 2300 w Wielkiej Brytanii. W 2009 roku Unia Europejska opublikowała normę bezpieczeństwa dla tego sprzętu.

Każdy chodzik powinien mieć dołączoną do opakowania informację, że:
  • nie jest przeznaczony do nauki chodzenia,
  • może zaburzać naturalny rozwój,
  • nie jest przeznaczony dla niemowląt, które nie potrafią samodzielnie siedzieć,
  • o wadze dziecka, od której może z niego korzystać.

Pchacz zamiast chodzika

Zdaniem specjalistów, najlepszym rozwiązaniem w nauce chodzenia jest chodzik pchacz. Pchacz to zabawka na kółkach, którą maluch popycha przed sobą. Najważniejsze, że z chodzika pchacza dziecko korzysta z własnej woli (nie jest do niego wkładane) i dopiero wtedy, gdy naprawdę jest do tego rozwojowo gotowe. Maluch może się na niej nieco wesprzeć, jednak musi pamiętać także o odpowiednim napięciu mięśni i utrzymaniu równowagi. Nauka chodzenia z pomocą pchacza wymaga jednak od rodziców sporo uwagi, bo pchacze nie mają zabezpieczeń przed upadkiem, ale za to dzięki temu dziecko uczy się prawidłowo upadać i samodzielnie się podnosić.
 

Ważne! Jeśli kupisz chodzik

Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na używanie klasycznego chodzika, pamiętaj:
  • ograniczaj czas przebywania dziecka w chodziku do minimum – maluch musi bawić się na podłodze, odkrywać otoczenie, ćwiczyć nowe umiejętności,
  • odstaw chodzik zaraz po tym, gdy dziecko nauczy się samodzielnie poruszać – raczkować, czołgać się,
  • nigdy nie zostawiaj dziecka w chodziku samego.
 
 
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwój przez zabawę

Majówka z dzieckiem