Szacuje się, że w pierwszym roku życia dziecko może przechodzić infekcje dróg oddechowych od ok 6 do 10 razy. Taka częstotliwość związana jest z niedojrzałością układu odpornościowego, który nie umie sobie jeszcze radzić z potencjalnie chorobotwórczymi drobnoustrojami. Bariera ochronna, jaką wspólnie tworzą skóra i błony śluzowe, także nie wykazują stuprocentowej "gotowości do obrony", a i mechaniczna eliminacja drobnoustrojów nie jest w pełni możliwa. Co mamy na myśli? To proste, pomyślcie: tak małe dziecko nie potrafi przecież ani samodzielnie wydmuchać nosa, a i odruchy kaszlowe nie są w pełni skuteczne. W efekcie mamy do czynienia z gorszą eliminacją wirusów, bakterii i grzybów, które stanowią jedną z przyczyn częstych zachorowań.
Najczęstsze metody leczenia
Większość infekcji górnych dróg oddechowych nie wymaga (na szczęście) podawania antybiotyków, ponieważ są one skuteczne tylko w przypadku zakażeń bakteryjnych. Wystarczy wprowadzenie leczenia objawowego przy pomocy środków przeciwgorączkowych, przeciwbólowych i udrażniających drogi oddechowe. Można również oczywiście zastosować domowe sposoby leczenia. Najpopularniejsze z nich to inhalacje, nacieranie skóry na piersiach i plecach maściami rozgrzewającymi, rozgrzewające kąpiele czy też podawanie herbatek z sokiem malinowym lub aroniowym. Ponadto przy kaszlu suchym podaje się dziecku duże ilości płynów, w przypadku kaszlu mokrego pomocne jest delikatne oklepywanie pleców malca, w celu ułatwienia mu odkrztuszania wydzieliny.
Prospan – pomoc z natury i po kaszlu
* Źródło: IMS MIDAS Data / IMS Knowledge Link, R05C, 2015.