Reklama

200 000 plus to pomysł, który może przykuć uwagę świeżo upieczonych rodziców: jednorazowa wypłata 208 800 zł miałaby trafić do nich w ciągu miesiąca od narodzin dziecka. Propozycję przedstawili eksperci Klubu Jagiellońskiego, a zakładany start programu to 2027 r.

Jednym z najważniejszych założeń programu jest dobrowolność. Rodzice mieliby wybór: albo otrzymanie większej kwoty „na start”, albo pozostanie przy wypłatach miesięcznych z programu 800 plus i ewentualnie innych programów, takich jak tzw. babciowe.

Jedna wypłata, jedna decyzja: co dokładnie miałoby się zmienić od 2027 r.?

W proponowanym modelu „ustawieniem bazowym” wsparcia po narodzinach dziecka byłby transfer 208 800 zł wypłacany w ciągu miesiąca od porodu. Dla rodziców najważniejszy jest jednak mechanizm wyboru.

Program miałby być dobrowolny, czyli to opiekunowie decydowaliby, czy chcą jednorazowej wypłaty, czy wolą świadczenia rozłożone w czasie. W propozycji pojawia się też możliwość „mieszania” rozwiązań: rodzice mogliby zrezygnować z jednorazowej wypłaty lub jej części na rzecz świadczeń wypłacanych co miesiąc.

Uwzględniane świadczenia to 800 plus oraz „Aktywny Rodzic” w podstawowym modelu wskazanym w opisie programu, czyli 1500 zł miesięcznie od 12. do 35. miesiąca życia dziecka.

Skąd pomysł na program 200 000 plus?

Kwota 208 800 zł nie jest przypadkowa. W propozycji wyjaśniono, że to suma odpowiadająca równowartości 800 plus wypłacanego przez 18 lat (172 800 zł) oraz środków z programu „Aktywny Rodzic” (36 000 zł).

Założenie jest proste: to te same pieniądze, ale wypłacone w innym momencie. Autorzy pomysłu przekonują, że taki jednorazowy zastrzyk gotówki może pomóc młodym rodzicom bardziej niż comiesięczne przelewy, które często przeznaczane są na bieżące wydatki związane z utrzymaniem dziecka.

Wśród przykładów zastosowań wskazano przede wszystkim sprawy mieszkaniowe, które dla wielu rodzin są dziś główną przeszkodą w decyzjach o dziecku. W praktyce taka kwota mogłaby pójść na wkład własny przy zakupie mieszkania albo na nadpłatę kredytu hipotecznego i obniżenie miesięcznej raty.

W propozycji wskazano też źródła finansowania. Jak podaje Infor, jednym z nich miałaby być rezygnacja z 13. i 14. emerytury.

Czy ten program wejdzie w życie?

Wśród rodziców i ekspertów pojawia się wiele wątpliwości. Jedna z nich dotyczy rynku mieszkaniowego: jeśli duże kwoty gotówki trafiłyby do wielu rodzin w podobnym czasie, w teorii można obawiać się wzrostu cen nieruchomości, a więc sytuacji, w której beneficjentem zmian byliby pośrednio sprzedający lub deweloperzy. Pojawia się też pytanie, czy w sytuacjach losowych, np. śmierci dziecka, rodzice byliby zobowiązani zwrócić część kwoty.

Choć szacunki GUS nie są optymistyczne – w 2025 r. zarejestrowano ok. 238 tys. urodzeń żywych, czyli ok. 14 tys. mniej niż rok wcześniej – na ten moment nie ma planów, by program 200 000 plus został zrealizowany.

Źródło: Infor.pl

Zobacz także: 500, 1900, a nawet 4000 zł: tyle trafia na konta rodziców. Trzeba wiedzieć, gdzie złożyć wniosek

Reklama
Reklama
Reklama