Miesiąc urodzenia dziecka decyduje o jego ocenach? Naukowcy wskazują grupę, która od września będzie błyszczeć w klasach
Miesiąc, w którym dziecko przychodzi na świat, może mieć zaskakująco duży związek z tym, jak radzi sobie w szkolnej ławce. Okazuje się jednak, że kluczem do sukcesu nie jest astrologia, ale specyficzna organizacja roku szkolnego, która w niektórych krajach daje wybranym uczniom potężną przewagę na starcie.

Większość z nas idzie na pierwsze wrześniowe zebrania z nadzieją, że nowy rok szkolny przyniesie dzieciom dobre oceny i wiarę we własne siły. Ostatnio w mediach parentingowych głośno zrobiło się o analizie przeprowadzonej przez brytyjską platformę edukacyjną Atom Learning na grupie około pięciu tysięcy uczniów klas szóstych. Z tych analiz wynika, że najlepsze oceny osiągały dzieci urodzone w listopadzie, a najsłabsze te przychodzące na świat w lipcu.
Aby dobrze zrozumieć ten fenomen, trzeba wiedzieć, skąd się wziął. Wyniki tego badania to bezpośredni efekt organizacji roku szkolnego w Wielkiej Brytanii. Tam dzieci jesienne są po prostu najstarsze w swojej klasie, ponieważ nabór do szkół nie rusza od stycznia, ale od 1 września. To sprawia, że maluchy urodzone jesienią mają na starcie o wiele łatwiej niż ich rówieśnicy z letnich miesięcy.
Efekt wieku względnego. Dlaczego brytyjski system promuje dzieci jesienne?
Warto od razu zaznaczyć, że mówimy o zależnościach statystycznych, obserwowanych na dużych grupach uczniów, a nie o regule, która przesądza o możliwościach konkretnego dziecka. Sam miesiąc urodzenia niczego nie determinuje, a różnice między dziećmi wynikają z wielu czynników naraz. W brytyjskich realiach, gdzie rok szkolny zaczyna się we wrześniu i obejmuje dzieci urodzone od 1 września do 31 sierpnia kolejnego roku, to właśnie maluchy z września, października, listopada i grudnia są najstarsze w klasie. Z kolei dzieci z lipca i sierpnia to najmłodsi uczniowie w tej samej grupie.
Chodzi więc o to, że w obrębie jednego rocznika szkolnego dzieci starsze, urodzone wcześniej w danym cyklu rekrutacyjnym, mają naturalną przewagę nad rówieśnikami urodzonymi później. Kilka miesięcy różnicy w wieku robi bowiem ogromną różnicę u małego dziecka, które dopiero rozwija koncentrację, mowę, pamięć czy sprawność ruchową. Szerszy wzorzec wskazuje, że urodzeni w miesiącach jesiennych radzą sobie średnio nieco lepiej od tych urodzonych latem, bo po prostu są dojrzalsi emocjonalnie i fizycznie od swoich kolegów z ławki.
Statystyki z całego świata. Jak data w metryce wpływa na szkolne testy?
Przeglądy badań pokazują, że relatywnie starsi uczniowie w tej samej klasie uzyskują istotnie wyższe wyniki w testach szkolnych niż ich młodsi koledzy. Dane administracyjne z Norwegii, gdzie system przypomina polski, również ujawniły zależność między miesiącem urodzenia a średnią ocen, w której najstarsi w klasie wypadali lepiej od najmłodszych. Podobne wnioski płyną z analiz OECD, według których dzieci będące najmłodszymi w swoim roczniku częściej powtarzają klasę i słabiej wypadają w międzynarodowych badaniach umiejętności.
Dobra wiadomość dla rodziców jest taka, że efekt ten jest zwykle najsilniejszy w pierwszych latach nauki i z czasem się zmniejsza. Różnice, które w pierwszej klasie potrafią być wyraźne, w kolejnych latach zazwyczaj się zacierają, bo młodsze dzieci nadrabiają dystans. Co istotne, obraz nie jest całkowicie jednolity. W niektórych badaniach, prowadzonych w innych systemach szkolnych, po uwzględnieniu samego wieku dziecka bycie relatywnie młodszym nie pogarszało wyników. To pokazuje, że więcej niż data w metryce znaczy to, kiedy dziecko rozpoczyna naukę i jak zorganizowany jest system edukacji w danym państwie.
Co z tego wynika dla rodziców? Mądre wsparcie bez zbędnej presji
Jeśli wasze dziecko jest jednym z najmłodszych w klasie − nieważne, czy w systemie brytyjskim, czy polskim − warto pamiętać, że ewentualne pierwsze trudności nie są zapowiedzią gorszej przyszłości szkolnej. Często to po prostu naturalny efekt kilku miesięcy różnicy w rozwoju, który minie sam z siebie. Możecie wspierać dziecko spokojnie, bez presji, dając mu czas na dojrzewanie we własnym tempie i nie porównując jego ocen do starszych kolegów z grupy.
Miesiąc urodzenia i jego wpływ na oceny jest ciekawostką, ale to codzienne otoczenie dziecka waży najwięcej. Badania wskazują, że największy wpływ na wyniki uczniów ma środowisko rodzinne, miłość, akceptacja oraz mądre wsparcie rodziców, a nie data w kalendarzu. To dobra perspektywa dla każdego rodzica, niezależnie od tego, w którym miesiącu urodziło się jego dziecko i w jakim systemie szkolnym przyjdzie mu zdobywać pierwsze wiedzę.