Będzie blokada e-dzienników od września. Koniec uwiązania na cyfrowej smyczy i pisania maili o 22, nauczyciele chcą wreszcie odsapnąć
Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego rodziców oraz kadrę pedagogiczną czeka ogromna reforma w sposobie codziennego kontaktowania się przez internet. Nowe przepisy mają raz na zawsze ukrócić uciążliwy nawyk wysyłania pytań o oceny czy zadania domowe w godzinach nocnych.

Dotychczasowa swoboda w korzystaniu z platform takich jak Librus czy Vulcan często prowadziła do sytuacji, w których nauczyciele byli zasypywani wiadomościami od opiekunów oraz dyrekcji o zgoła nietypowych porach. Zmęczenie pedagogów ciągłą gotowością do odpowiadania na maile o dwudziestej trzeciej czy nawet drugiej w nocy stało się na tyle poważne, że od 1 września 2026 roku w systemach pojawią się techniczne ograniczenia.
Jak zapowiedziała Urszula Woźniak ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w rozmowie z Onetem, cyfrowe narzędzia zostaną wyposażone w mechanizm, który zatrzyma korespondencję wysłaną po godzinach lekcyjnych. Rodzic próbujący napisać do wychowawcy wieczorem otrzyma powiadomienie, że jego list dotrze do adresata dopiero w kolejnym dniu roboczym, co ma przypominać zasadę działania weekendowych przelewów bankowych.
Dokładne ramy czasowe będą ustalane indywidualnie w każdej placówce, a sami pedagodzy zyskają realny wpływ na konfigurację swojego profilu, by móc spokojnie odpocząć po zrealizowaniu 40-godzinnego tygodnia pracy.
Koniec z darmową dyspozycyjnością. Nauczyciele wywalczyli cyfrowy detoks
Wprowadzenie tych zmian to bezpośredni skutek badań przeprowadzonych przez ekspertki z Uniwersytetu Warszawskiego, które wykazały, że tak zwana smycz elektroniczna generuje u pracowników oświaty ogromny stres i wypalenie zawodowe. Dotychczas wielu rodziców, a także dyrektorzy szkół, oczekiwało natychmiastowych reakcji na wiadomości wysyłane w czasie wolnym od pracy, co budziło zrozumiały opór środowiska nauczycielskiego.
Nowe bariery techniczne mają przywrócić zdrowy balans między życiem prywatnym a zawodowym pedagogów, zmuszając wszystkich użytkowników systemu do szanowania wzajemnego czasu. Choć dla części opiekunów, którzy przywykli do załatwiania spraw szkolnych późnym wieczorem, może to być na początku spore logistyczne zaskoczenie, związkowcy wierzą, że zmiana wyjdzie na dobre obu stronom i uspokoi napiętą atmosferę wokół szkolnej codzienności.
Państwowa alternatywa bez reklam. Nadchodzi bezpłatny e-dziennik zintegrowany z mObywatelem
Ograniczenia w wysyłaniu wiadomości to nie jedyna rewolucja, jaka czeka polską edukację w najbliższym czasie. Senat poparł plany Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące wdrożenia całkowicie darmowego, państwowego e-dziennika, który ma docelowo zwolnić rodziców z konieczności opłacania komercyjnych programów i dostępu do podstawowych funkcji. W pierwszym etapie ruszy pilotaż, który obejmie około 40 szkół podstawowych i ponadpodstawowych w całym kraju.
Nowa, rządowa platforma będzie całkowicie bezpieczna, pozbawiona jakichkolwiek treści marketingowych i połączona z Systemem Informacji Oświatowej (SIO). Ogromnym ułatwieniem dla rodzin ma być fakt, że wgląd w oceny, frekwencję oraz szkolne ogłoszenia rodzice i uczniowie zyskają bezpośrednio w państwowych aplikacjach mObywatel oraz mObywatel Junior. Cały projekt rozpisano długofalowo, a koszty jego wdrożenia i utrzymania do 2035 roku mają wynieść około 216 milionów złotych.
Źródło: Onet
Zobacz też: Kalendarz roku szkolnego 2026/2027: kiedy zaplanować urlop, żeby nie zostać z dzieckiem bez opieki?