Reklama

Coraz więcej rodziców wraca dziś do dawnych, tradycyjnych imion. Choć wiele z nich przeżywa renesans, nie wszystkie są równie dobrze przyjmowane przez rówieśników. Czasem wystarczy jedno przezwisko, by dziecko zaczęło postrzegać własne imię jako problem.

„To był mój ukochany dziadek”

Kiedy byłam w ciąży, od razu wiedziałam, że jeśli urodzi się chłopiec, będzie miał na imię Wacław. Tak miał na imię mój dziadek, a dla mojego syna – pradziadek. Był cudownym człowiekiem: spokojnym, mądrym i bardzo ciepłym.

Rodzina próbowała mnie przekonać, żebym wybrała coś bardziej współczesnego. Nie chciałam słuchać. Byłam pewna, że daję synowi piękne, dostojne imię i kawałek rodzinnej historii.

Przez pierwsze lata wszystko było w porządku. Problemy zaczęły się w szkole. Koledzy zaczęli wołać na syna „dziadek-Wacek”, „dziadziuś-Wacuś”. Na początku udawał, że go to nie rusza.

Kilka tygodni temu, niedługo przed zakończeniem roku, wrócił ze szkoły zapłakany. Powiedział, że nienawidzi swojego imienia i że zniszczyłam mu życie. Błagał, żebym przeniosła go do innej szkoły albo zmieniła mu imię.

Ma dopiero dziewięć lat, a ja poczułam się tak, jakby ktoś ścisnął mnie za serce.

„Nie wiem, co mu odpowiedzieć”

Tłumaczę mu, dlaczego wybraliśmy właśnie to imię. Opowiadam o pradziadku, pokazuję zdjęcia, przypominam, ile miłości było w tej decyzji.

On słucha, ale potem pyta tylko: „Mamo, dlaczego nie mogłem mieć na imię jak inni?”. Nie wiem, co odpowiedzieć.

Coraz częściej zastanawiam się, czy nie powinnam była posłuchać rodziny. Wiem, że dzieci bywają okrutne i że za kilka lat może spojrzy na swoje imię zupełnie inaczej. Dziś jednak widzę przede wszystkim jego smutek i poczucie, że jest inny.

Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie, że daliśmy mu nie tylko imię, lecz także piękną pamiątkę po człowieku, którego bardzo kochaliśmy. A może powinnam jednak pomyśleć o zmianie imienia?

Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl

Komentarz redakcji

Rodzice wybierający tradycyjne imiona często kierują się sentymentem i chęcią podtrzymania rodzinnych tradycji. Warto jednak pamiętać, że to dziecko będzie nosiło dane imię na co dzień i może doświadczać z tego powodu różnych reakcji otoczenia.

Najważniejsze jest, by wspierać dziecko i reagować na dokuczanie ze strony rówieśników. Z czasem wiele osób zaczyna doceniać wyjątkowość swojego imienia, ale w okresie szkolnym potrzebują przede wszystkim zrozumienia i poczucia, że rodzice stoją po ich stronie.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...