Dostał nietypowe imię po pradziadku, przez co koledzy mu dokuczają. „Syn mówi, że zniszczyłam mu życie. Ma dopiero 9 lat”
Wybierając imię dla dziecka, rodzice często kierują się... sercem. Jedni stawiają na modne propozycje, inni chcą uhonorować bliską osobę. Nasza czytelniczka była przekonana, że robi coś pięknego, nadając synowi imię po ukochanym pradziadku. Nie przypuszczała, że po kilku latach będzie słuchać od dziewięciolatka bardzo bolesnych słów.

Coraz więcej rodziców wraca dziś do dawnych, tradycyjnych imion. Choć wiele z nich przeżywa renesans, nie wszystkie są równie dobrze przyjmowane przez rówieśników. Czasem wystarczy jedno przezwisko, by dziecko zaczęło postrzegać własne imię jako problem.
„To był mój ukochany dziadek”
Kiedy byłam w ciąży, od razu wiedziałam, że jeśli urodzi się chłopiec, będzie miał na imię Wacław. Tak miał na imię mój dziadek, a dla mojego syna – pradziadek. Był cudownym człowiekiem: spokojnym, mądrym i bardzo ciepłym.
Rodzina próbowała mnie przekonać, żebym wybrała coś bardziej współczesnego. Nie chciałam słuchać. Byłam pewna, że daję synowi piękne, dostojne imię i kawałek rodzinnej historii.
Przez pierwsze lata wszystko było w porządku. Problemy zaczęły się w szkole. Koledzy zaczęli wołać na syna „dziadek-Wacek”, „dziadziuś-Wacuś”. Na początku udawał, że go to nie rusza.
Kilka tygodni temu, niedługo przed zakończeniem roku, wrócił ze szkoły zapłakany. Powiedział, że nienawidzi swojego imienia i że zniszczyłam mu życie. Błagał, żebym przeniosła go do innej szkoły albo zmieniła mu imię.
Ma dopiero dziewięć lat, a ja poczułam się tak, jakby ktoś ścisnął mnie za serce.
„Nie wiem, co mu odpowiedzieć”
Tłumaczę mu, dlaczego wybraliśmy właśnie to imię. Opowiadam o pradziadku, pokazuję zdjęcia, przypominam, ile miłości było w tej decyzji.
On słucha, ale potem pyta tylko: „Mamo, dlaczego nie mogłem mieć na imię jak inni?”. Nie wiem, co odpowiedzieć.
Coraz częściej zastanawiam się, czy nie powinnam była posłuchać rodziny. Wiem, że dzieci bywają okrutne i że za kilka lat może spojrzy na swoje imię zupełnie inaczej. Dziś jednak widzę przede wszystkim jego smutek i poczucie, że jest inny.
Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie, że daliśmy mu nie tylko imię, lecz także piękną pamiątkę po człowieku, którego bardzo kochaliśmy. A może powinnam jednak pomyśleć o zmianie imienia?
Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl
Komentarz redakcji
Rodzice wybierający tradycyjne imiona często kierują się sentymentem i chęcią podtrzymania rodzinnych tradycji. Warto jednak pamiętać, że to dziecko będzie nosiło dane imię na co dzień i może doświadczać z tego powodu różnych reakcji otoczenia.
Najważniejsze jest, by wspierać dziecko i reagować na dokuczanie ze strony rówieśników. Z czasem wiele osób zaczyna doceniać wyjątkowość swojego imienia, ale w okresie szkolnym potrzebują przede wszystkim zrozumienia i poczucia, że rodzice stoją po ich stronie.
Zobacz także:
- Ranking najbardziej obciachowych imion. Nr 2 to wstyd za granicą, ale z nr 5 śmieją się wszyscy w Polsce
- To jedno z najpopularniejszych imion PRL, dziś kojarzy się z panią ze sklepu. Obciach je nadawać
- To hiszpańskie imię brzmi jak najpiękniejsza melodia. Polscy rodzice coraz częściej wybierają je dla córek