Reklama

29 maja 2026 r. Sejm uchwalił ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Wśród zmian, które mają zacząć obowiązywać od 1 września 2026 r., znalazły się także nowe, bardziej jednolite zasady usprawiedliwiania nieobecności. Projekt jest jeszcze w toku prac legislacyjnych (wymaga podpisu prezydenta i publikacji), ale już teraz warto wiedzieć, co może się zmienić w szkolnej codzienności rodziców i uczniów.

Nieobecność ucznia w szkole musi mieć konkretny powód

Do tej pory w wielu szkołach usprawiedliwienie bywało formalnością: wystarczała krótka wiadomość od rodzica z prośbą o usprawiedliwienie nieobecności. Problem w tym, że praktyki mocno się różniły – jedni wychowawcy prosili o choćby jedno zdanie wyjaśnienia, inni nie wymagali podawania żadnego powodu.

Po zmianach usprawiedliwianie nieobecności ma opierać się na prostym założeniu: szkoła powinna dostać informację, czy absencja była uzasadniona, ale bez „prześwietlania” dziecka i rodziny. To oznacza, że samo „proszę usprawiedliwić” ma przestać wystarczać. W zamian pojawia się wymóg podania przyczyny – jednak w wersji ogólnej.

W praktyce rodzic (albo inna osoba usprawiedliwiająca) ma wskazać, dlaczego ucznia nie było w szkole, ale nie ma wchodzić w szczegóły. Taki ruch ma ujednolicić zasady i ograniczyć napięcia na linii dom–szkoła, gdy w grę wchodzą delikatne informacje.

Powód nieobecności tak, ale prywatność ucznia ma być chroniona

Najważniejszy „bezpiecznik” w tych zasadach to ochrona prywatności. W uzasadnieniu zmiany podkreślono, że powód nieobecności w szkole ma być na tyle ogólny, by nie ujawniać danych wrażliwych.

Jeśli dziecko nie przyszło do szkoły z powodu zdrowia, wystarczające ma być hasło typu „choroba”. Bez opisywania diagnozy, badań czy szczegółów leczenia. Podobnie przy sprawach domowych – zamiast tłumaczyć rodzinne okoliczności, ma wystarczyć ogólne „sprawy rodzinne”.

To ważne zwłaszcza wtedy, gdy dziecko jest w wieku, w którym szczególnie dba o swoją intymność, a jednocześnie w szkolnej dokumentacji łatwo „zostawić ślad”, do którego dostęp ma więcej osób, niż byśmy chcieli. Nowe podejście ma pozwolić wyjaśnić nieobecność bez przekazywania informacji, które nie są szkole potrzebne.

Czy szkoła będzie mogła żądać zaświadczenia lekarskiego?

W tle powraca temat, który rodzice znają aż za dobrze: zwolnienia i zaświadczenia. Z opisywanych zasad wynika, że szkoła nie może domagać się zaświadczenia lekarskiego przy krótkiej nieobecności ucznia.

Jednocześnie pojawia się istotne zastrzeżenie: w konkretnej szkole mogą obowiązywać bardziej szczegółowe zasady usprawiedliwiania, jeśli przewiduje je statut. Dla rodzica to sygnał, że warto zerknąć do szkolnych regulacji – nie po to, by szukać konfliktu, ale by wiedzieć, jak wygląda lokalna praktyka i jakie terminy lub formy zgłaszania nieobecności są przyjęte.

Jeśli przepisy wejdą w życie w planowanym terminie, od nowego roku szkolnego 2026/2027 w szkołach skończy się szybkie usprawiedliwianie dzieci jednym zdaniem. Dla rodziców i uczniów ta zmiana może być odczuwalna, bo będzie wiązać się z poczuciem, że niczym nieusprawiedliwione nieobecności nie są akceptowane.

Źródło: gov.pl

Zobacz też: Wielkie zmiany w 800 plus od 1 czerwca. Część rodziców dostanie tylko 400 zł

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...