Nakładki na sedes dla starszych nocnikujących dzieci
fot. AdobeStock

Jesteście na etapie nocnikowania? Wkrótce pora na kolejny krok!

Wspaniale, że twoja pociecha potrafi już korzystać z nocnika, ale pewnie wiesz, że na tym nie koniec nauki. Zobacz, co pomoże ci w oswojeniu dziecka z... sedesem!
Milena Oszczepalińska
Nakładki na sedes dla starszych nocnikujących dzieci
fot. AdobeStock
Nauka nocnikowania wygląda bardzo różnie. Są dzieci, które już po dniu lub dwóch doskonale wiedzą, w jakim momencie usiąść na nocniku, by zdążyć załatwić co trzeba, innym zdarza się trochę wpadek i proces odpieluchowywania trwa dłużej. Z pewnością ważnym czynnikiem jest tu wiek dziecka i jego rozwój, ale nie tylko. Jednak niezależnie od tego, ile trwa nauka, koniec końców każdy maluch wreszcie potrafi sam korzystać z nocniczka, a duma rodziców wydaje się nie mieć końca.

Absolutnie nie mówimy, że ta radość jest przesadzona, jest jak najbardziej na miejscu, ale pewnie już myślicie o tym, że za chwilę będzie czas na kolejny etap toaletowej edukacji, czyli samodzielne korzystanie z sedesu. Tu na ratunek wszystkim zatroskanym rodzicom przychodzą specjalne nakładki na muszlę klozetową. Jak wybrać tę idealną?

Wybór dziecięcej nakładki na sedes nie jest prosty

A to dlatego, że jest po prostu ogromny. Wydawać by się mogło, że nie może być większej filozofii w kawałku plastikowej deski z niewielkim otworem, nakładanej na sedes w celu zwiększenia komfortu małemu dziecku, dla którego normalny sedes jest za duży. Nic bardziej mylnego. Możecie spotkać:
  • nakładki plastikowe o prostym, owalnym kształcie,
  • profilowane nakładki plastikowe,
  • nakładki z miękkim wypełnieniem (najczęściej jest to gąbka pokryta ceratą),
  • nakładki z uchwytami, które dziecko może trzymać, załatwiając się na sedesie,
  • nakładki ze schodkami, które ułatwiają samodzielne wchodzenie,
  • nakładki z pokrywkami.
 
I jak tu odnaleźć się w tym gąszczu możliwości? Nasza rada jest taka – jeśli macie ochotę wydać więcej pieniędzy, możecie zainwestować w miękką nakładkę z uchwytami. Jeśli macie sporo miejsca w łazience, możecie wybrać model ze schodkami lub z podestem. Z pewnością są to przydatne udogodnienia, ale wcale niekonieczne. Swoją rolę doskonale spełni także najzwyklejsza plastikowa nakładka i z relacji wielu rodziców wiemy, że właśnie takie nakładki najczęściej kupują swoim pociechom. Dodatkowo taka zwykła nakładka najbardziej przypomina deskę sedesową, a różni ją od niej jedynie wielkość otworu. I o to przecież chodzi.
Redakcja poleca: HIV a ciąża - jakie jest ryzyko zakażenia dziecka? Wywiad z ekspertem
HIV w ciąży to nie wyrok! Dr Ernest Kuchar wyjaśnia, że odpowiednio wykryty i leczony wirus HIV zmniejsza niemalże całkowicie ryzyko przeniesienia się wirusa na dziecko.

Czy taka nakładka jest w ogóle potrzebna?

Może myślisz sobie, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na kolejny zbędny gadżet, ale zapewniamy, że taka nakładka jest bardzo przydatna dla małego dziecka. Chodzi nie tylko o to, żeby dziecku wygodniej się siedziało i żeby nie wpadało pupą do sedesu. Przecież siedzi się na nim w pewnym celu... Korzystanie z muszli o dopasowanych rozmiarach sprawi, że dziecku będzie się też łatwiej wypróżniać, bo będzie mogło przybrać prawidłową pozycję (czyli kuczną).


Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy