Małe dzieci kochają zabawy na podłodze. Z myślą o nich polska marka Nooboo stworzyła wygodne, bezpieczne i bajecznie kolorowe poduchy.
materiały prasowe
materiały prasowe
Płaskie poduchy w kształcie chmurki, gwiazdki czy wieloryba mogą służyć jako maty do wspólnych zabaw z najmłodszymi. Z kolei pufy w kształcie klocków Lego zachwycą wszystkich małych, ale i dużych wielbicieli tej kultowej marki. Można z nich tworzyć prawdziwe tory przeszkód dla dzieci.
Założona w 2010 r. marka Nooboo powstała z potrzeby chwili założycielki, niedługo po narodzinach jej pierwszego dziecka. - Zaczęło się od przytulanek, które początkowo projektowałam dla syna, a później dla córki. Tak powstała cała seria wesołych stworków – wyjaśnia Marta Lasik, która na co dzień zajmuje się także projektowaniem wnętrz, w tym aranżowaniem dziecięcych pokoi.
Ponieważ projekty Nooboo skierowane są przede wszystkim dla najmłodszych, każdy nowy produkt jest z nimi konsultowany, a nawet wręcz inspirowany potrzebami dzieci. - Pufy i poduchy w kształcie klocków Lego to zasługa mojego syna, który jest ogromnym fanem marki. Pierwszy komplet klocków został uszyty właśnie z myślą o nim – przyznaje założycielka Nooboo.
Poduchy szyte są ręcznie z wysokiej klasy polaru i wypełnione pianką z atestem higienicznym oraz świadectwem jakości zdrowotnej, co sprawia, że mogą być użytkowane nawet przez najmniejsze dzieci.
Projekty Nooboo w różnych kształtach, kolorach i rozmiarach dostępne są na MyBaze.com, platformie e-commerce, na której można kupić wyjątkowe produkty z dziedziny designu, mody i sztuki bezpośrednio od projektantów.
Zobacz też: Makalulu, czyli leśne zwierzęta w sypialni
materiały prasowe
materiały prasowe
materiały prasowe
Polecamy: Ekologiczne, designerskie zabawki - top 10
materiały prasowe
materiały prasowe
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.